77 + 1 = 78

Tytuł: Warhammer 40,000: Space Marine
Developer: Saber Interactive
Wydawca: THQ
Rok wydania: 2011
Gatunek: Akcja, Strzelanki
Użyta platforma: Xbox Series X/S oraz PC
Czas do ukończenia: 7 godz. 38 min
Ocena: 5/10

Będzie krótko bo nie warto się za bardzo rozpisywać, a już skończyłem SP2 i tam będzie więcej :-)

Gra nie jest zła. Ale zdecydowanie widać jej wiek. Dla "nowoczesnego" gracza to jest niezły skansen i bywa irytujący.

Trochę się dłuży. Grafika raczej nie powala (tak wiem, 2011:) Gameplay też mocno średni (nie da się skakać, postać jest ociężała, broń białą to chyba dla ozdoby bo jest bezużyteczna). Gra jest raczej wymagająca, nawet na najłatwiejszym poziomie, a ostatni boss jest wręcz niemoralnie trudny.

Szkoda, że gra nie nauczyła mnie za wiele o świecie WH40k. Tego oczekiwałem najbardziej. Jak masz okazję, nie masz niczego innego do zagrania, postać z tej gry jest również w w SP2 i jej historia się jakoś tam łączy.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry

e07a8556-7bf9-4c85-bc60-947e801f43a9

Komentarze (6)

@NiebieskiSzpadelNihilizmu sam gameplay chyba nie jest tak fajny jak pokazane w tym filmiku To wszystko staje się monotonne już po 2h, a tam jeszcze 6h grania zostaje xD Ja nie byłem wstanie za wiele zrobić mieczami czy toporem.

A ja przeleciałem przez nią bez większego wow. Fakt, świetnie oddany jest ... ciężar broni, jak walisz do robali z czegoś co brzmi jak działko 20mm to jest moc, ale dla mnie cała gra to były kolejne hordy w różnych sceneriach. Nie miałem nigdy większej styczności z W40k to i może dlatego.


Pojebałem wpisy, chodziło mi o dwójkę.

@boogie 

ostatni boss jest wręcz niemoralnie trudny

Był(a może jeszcze jest) glitch/exploit/cheat/jak tam to nazwać, że podczas walki kitrasz się w kącie, strzelasz i dopiero wychodzisz na koniec na quick time event. Jak nie zpatchowali to dzięki niemu walka jest debilnie prosta.

Zaloguj się aby komentować