705 + 1 = 706


Tytuł: Strażnik bram

Autor: Adam Przechrzta

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: ebook

Liczba stron: 440

Ocena: 5/10


Nie wiem, czemu się jeszcze oszukuję, że Przechrzta napisze coś nowego i przełomowego.


Jest to kolejna książka autora, która jest o Olafie Rudnickim, to jak się bohater nazywa w książce (Janusz Magnuszewski), nie ma znaczenia, bo i tak dostajemy Olafa. Ze wszystkimi jego zaletami i wadami, ze wszystkimi przywarami i słabościami, z podejściem do życia, z fartem i pechem w niektórych momentach.


Jest to 3 tom cyklu Magiczna Zielona Góra (Mons Viridis Magicus), który skupia się wokół antykwariusza, który ciągiem nieoczekiwanych wydarzeń trafia do magicznego świata, w 1 tomie, a w ostatnim tomie cyklu domykamy wątki zaczynające się od śmierci/zabójstwa żony Janusza. Nie ma na imię Grażyna


Okazuje się, że podobnie jak w przypadku książek z Rudnickim, nie ma nic za darmo i informacje o zabójcy żony dostanie dopiero po odsłużeniu 6 miesięcy kieratu, podmianie ciała na inne (więźnia i najemnika) i zinfiltrowaniu obozu innej magicznej organizacji. Całość dzieje się w mistycznej Moskwie, która często przewija się jako bohater/tło wydarzeń innych książek autora. Natomiast język nie jest stylizowany na rosyjsko-armijny, jak miało to miejsce w poprzednich 2 trylogiach Przechrzty.


To nie jest zła książka, jest wciągają i przyjemnie się ją czyta, ale po raz kolejny dostaję książkę o tym samym bohaterze, dziejącą się w podobnych okolicznościach i z podobnymi motywami, co jednoznacznie zalicza ją do kategorii - odgrzewany kotlet.

PS. Bardzo mi się podobają porawki na stronie bookmeter i powrót możliwości logowania, super robota @renkeri


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

cca86746-dd66-4ddd-b534-3c35f1b4b1f4

Komentarze (8)

@vizharan na pewno mój ostatni, a szkoda, bo lubiłem pierwszą serię i była czymś nowym na polskim rynku, ale wypuszczenie jeszcze 6 książek o tym samym to już skok na kasę

@WujekAlien tak, ja sobie też już odpuszczę następne. Chętnie bym coś Przechrzty przeczytał dalej, ale to jakaś ewolucja musi być.

@wonsz Materia Prima jest super, Materia Secunda jest trochę dziwna i powtarzalna, ale Mons Viridis Magicus to już kalka z tych 2 poprzednich trylogii i nie wnosi nic nowego.

Zaloguj się aby komentować