6/24
–A tak. On. Pojawia sie o tej porze roku. Jest jakos kojarzony z rudzikami, które…
PIP! PII IK IK IK! Śmierć Szczurów naśladował ruchy postaci lądującej w palenisku i chodzacej po pokoju. PIIP IIK PI PI, PIP "HIIK HIIK HIIK"! IK IK PIIP!!!
–Przesadziłeś ze strzeżeniowiedźmowym nastrojem, co? Grzebałeś w puddingu z brandy, co?
PIP?
Oczy kruka zatoczyly kregi.
–Słuchaj, przecież Śmierć to Śmierć! Pracuje w pełnym wymiarze godzin, prawda? To nie jest tak, że można na boku dorobić myciem okien albo po pracy strzyc sąsiadom trawniki.
Terry Pratchett, Wiedźmikołaj
#uuk