50 + 1 = 51

Tytuł: Clair Obscur: Expedition 33

Developer: Sandfall

Wydawca: Kepler

Rok wydania: 2025

Gatunek: JRPG

Użyta platforma: PC/ROG Ally

Czas do ukończenia: 36h

Ocena: 9,5/10

#gamesmeter #gry


W końcu wczoraj znalazłem czas, żeby zakończyć najgłośniejszą grę zeszłego roku. I kurde co to była za przygoda...


Nie dziwię się, że ta gra narobiła takiego szumu, a jednocześnie nie dziwię się też, że niektórym może nie pasować. Mnie absolutnie zachwycił nietypowy setting i tematyka. Historia mnie poruszyła, głównie ciekawość tego, jak ona się potoczy motywowała mnie do znajdowania czasu na granie.


Największe zalety to moim zdaniem zdecydowanie fabuła+świat przedstawiony - po tych dziesiątkach podobnych do siebie światów fantasy, tak nietypowy setting był naprawdę fascynujący. Nieraz po prostu stałem i gapiłem się na te niesamowite krajobrazy, czy podziwiałem, jak ładne są zwiedzane przez nas światy. Fabuła też zdecydowanie dała radę, nie pamiętam, kiedy ostatni raz jakaś gra tak mi siadła na głowę, że nie mogąc grać rozmyślałem o wydarzeniach z gry


System walki to też coś nie dla każdego, ale dla mnie był bardzo wciągający - gra rozgrywana jest turowo, ale każdy z ataków wroga możemy sparować, albo go uniknąć. Na normalnym poziomie trudności jest to dość mocno wymagające, przeszedłem tak jakieś 2/3 gry, ale po powtarzaniu którejś walki z bossem po kilkanaście razy, stwierdziłem, że nie mam w życiu tyle czasu, żeby tak długo próbować. Ale kiedy dzieci podrosną i czasu będzie więcej, chętnie spróbuję przejść całość na normalu Bo przeskok na łatwiejszy poziom trudności to już bułka z masłem - naprawdę trzeba być niezłą lebiegą, żeby dać się zabić.


Imponuje mi też mnogość ataków, umiejętności, modyfikatorów, żywioły ataków i broni, razem z odpornościami (lub podatnościami) przeciwników. Jest tego mnóstwo i momentami aż przytłacza mnogość opcji do wyboru.


No i chyba jedna z pierwszych rzeczy, która mnie oczarowała - muzyka. O tym też już wiele było mówione, ale ścieżka dźwiękowa to absolutny majstersztyk.


Myślę, że to zdecydowanie gra, której warto dać szansę - nie każdemu pewnie przypadnie do gustu, ale jak przypadnie, to o ja pierdzielę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja ograłem początek w czasie darmowego dostępu do GamePassa i jak tylko zakończył mi się darmowy okres, to poleciałem kupić grę na steamie, bo wiedziałem, że będę chciał do niej wracać jeszcze nie raz.

408a023d-001a-49ee-a94a-eab7b8734cde

Komentarze (7)

@koszotorobur To tylko pokazuje żę to nie unreal engine jest problemem, a ludzie którzy biorą go, nie dodają nic od siebie, nie customizują i wychodzą z tego takie same bloby.

Gierka naprawdę przednia. Zagrałem pod koniec zeszłego roku i bardzo mi siadła.

Nie ograłem darmowego dlc z kraina cukierkowa versa ale jest to historia do której na pewno powrócę.


Ciekawi mnie jak dalej rozwinie się uniwersum bo ma ogromny potencjał.

Zapomniałem w sumie napisać jednej rzeczy, która mi się podobała - podoba mi się to, że ten świat jest taki tajemniczy, a gra nie traktuje nas jak gracza i nie tłumaczy nam wszystkiego po kolei. W innych grach pewnie dostalibyśmy jakiś bestiariusz, encyklopedię czy coś tego typu, co tłumaczyłoby wszystkie informacje o świecie. A tutaj nie, żyjesz już ponad 30 lat na tym świecie - wiesz, czym jest Gommage, czym są Nevrony, czym jest Lumina, jak to wszystko działa, nie będziemy ci tego tłumaczyć od zera. Jakoś dodaje mi to jeszcze dodatkowe punkty do wiarygodności świata przedstawionego (w całej jego nierealności).

@POMIDORES Czekałem aż się skończy cutscenka, żebym mógł wybrać, w końcu się zniecierpliwiłem i zacząłem naciskać A na padzie i jak się pokazało pole wyboru to przypadkiem wybrałem Maelle XD Ale stwierdziłem, że chuj, zostaw tak i tak chcę jeszcze wczytać jakiś zapis z endgame i przejść końcówkę ponownie, więc wtedy zobaczę zakończenie Versa.

Zaloguj się aby komentować