4 191,98 + 16,0 = 4 207,98
Po piątkowym treningu nóg pod rana fest czułem czworogłowe, ale leżenie tylko pogłębiłoby domsy więc taki bieg, w miarę spokojny, idealny właśnie jest na wypłukanie metabolitów z nóg. Chciałem generalnie popracować coś z podbiegami ale pierwsze trzy kilometry wyjaśniły mi, że spokojny tlen jest dzisiaj moim celem. Miałem chęć dobić do papatonu, ale raz: miałem mało czasu; dwa: planuję jeszcze z dziećmi spacer i sanki, a przy tym stanie ud muszę mieć jeszcze siły na bycie koniem (ciągnięcie sanek xD).
Po dwóch dniach lekkiej odwilży, wczoraj popadał śnieg i w końcu można biegać i się nie zabić.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie



