314 + 1 = 315


Tytuł: Rozpad połowiczny

Autor: Edmund Wnuk-Lipiński

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Czytelnik (seria z kosmonautą)

Format: książka papierowa

Liczba stron: 224

Ocena: 7/10


Druga część trylogii o Apostezjonie, totalitarnym państwie położonym na wyspie o tej samej nazwie. Pierwszą recenzowałem niedawno w 2024 o tutaj, jakby ktoś był ciekawy..

Na wyspie narasta napięcie między władzą państwową a zwolennikami starego porządku, zwanymi temporystami. Organizują oni swoją strefę w jednej z części wyspy, gdzie starają się żyć po swojemu. Państwo ogranicza dostawy jedzenia i wody do strefy, jednak nie pomaga to wiele, temporyści - o zgrozo - zamiast zajadać się syntetycznym jedzeniem, reaktywują rolnictwo i hodowlę zwierząt, starając się być samowystarczalni. Sytuacja zaognia się, gdy do strefy zaczyna przybywać coraz więcej osób niezadowolonych z polityki władz.


Tom dużo lepszy od poprzedniego. W końcu jest to prawdziwa fantastyka socjologiczna, a nie thriller sensacyjny jak tom pierwszy. Poznajemy kulisy Zespołu Ekspertów, który de facto kontroluje ten świat a także, wraz z bohaterami, wchodzimy do jednego z Ośrodków Resocjalizacyjnych. Ośrodki te, będące skrzyżowaniem szpitala psychiatrycznego z ciężkim więzieniem zajmują się korektą osobowości "dewiantów", którzy nie zgadzają się z linią władzy. Jak to ktoś ładnie opisał na okładce "Jeżeli rzeczywistości nie można dopasować do ludzi, wobec tego trzeba przystosować ludzi do rzeczywistości".


Ocenę zaniżają niekiedy irracjonalne decyzje dwójki głównych bohaterów, pracowników ośrodka a także drętwe dialogi i ogólna toporność jaką przejawia autor w opisie świata. Tym niemniej za zawrotne 7zł kupiłem właśnie na allegro ostatni tom, recenzja wkrótce


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

80584c26-e3c2-4938-9626-f10349ce1855
trixx.420 userbar

Komentarze (4)

@trixx.420 Jakie są imiona bohaterów? W PRLu ludzie uwielbiali pisać różne "socjologiczne" SF i pod tym pretekstem krytykować zbrodniczy system, byle przeszło przez cenzurę, bo przecież władzy krytykować wolno nie było.

@trixx.420 Zauważyłeś że przez całe SF stworzone za komuny, nigdy nie ma polskich imion ani nazwisk? Tak kurewsko byliśmy wygłodniali "zachodu" (plus wielu liczyło na publikacje na zachodzie).

Zaloguj się aby komentować