221 + 1 = 222


Tytuł: Weźmisz czarno kure...

Autor: Andrzej Pilipiuk

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Fabryka Słów

ISBN: 9788375745610

Liczba stron: 389

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 6/12


Jak to mówią, do trzech razy sztuka. I tak też jest w przypadku radosnej twórczości Pilipiuka na temat Jakuba Wędrowycza.

W tym tomie nadal opowiadania są nierówne pod względem objętości, dwa po sobie następujące to właściwie jedno dłuższe (biorąc pod uwagę, że ogólnie w tomach one się ze sobą nie łączą fabularnie, a akurat te - tak). Za to na plus to, że autor w końcu po wcześniejszych flirtach, nieudanych romansach i eksperymentach się "na coś" zdecydował i tutaj już widać większą dojrzałość i spójność. Styl jest lekki, nie doszukujemy się nadmiernej głębi w przekazie, bo jej nie ma, za to jest to przyjemne, miejscami "drastyczne" czytadełko.


Z dotychczas czytanych tomów, ten jest moim zdaniem najlepszy.


--------


Dotychczas przeczytane:

6. Weźmisz czarno kure..., Andrzej Pilipiuk

5. Noc ognia, Éric-Emmanuel Schmitt

4. Czarownik Iwanow, Andrzej Pilipiuk

3. Kroniki Jakuba Wędrowycza, Andrzej Pilipiuk

2. Mózg autystyczny. Podróż w głąb niezwykłych umysłów, Temple Grandin, Richard Panek

1. Tajemnice ptasiej alkowy, Andrzej G. Kruszewicz


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #hejtoczyta #dwanascieksiazek #ksiazki

Komentarze (23)

Jakby Jakub trochę ci się znudził to zajmij się jego wnukiem Maćkiem w "Norweskim Dzienniku". Taka sobie lekka powieść.


W epizodzie, sam Jakub, jak przystało na dobrego dziadka, też tam się pojawi i uratuje świat.

@Mr.Mars Zaczęłam kolejny - Kubę Rozpruwacza i tam już na wejście się Maciek przewija Ja to czytam równolegle do 3 innych książek, więc mi się nie nuży

Moja ulubiona postacia z tego swiata byl jego kumpel Semen. On ma wyjebane na terenie jego domu dalej jest carska rosja, chyba wszystkie co wyszly czesci odchaczylem. Wiadomo ze czym czlowiek starszy tym mniej to bawi ale koniec koncow dobrze wspominam ta serie. Zawsze byl w niej ten lekki i zabawny ton, takie fantasy ktore nie udaje czegos powaznego na tle polskiej wsi.

@ErwinoRommelo Semen to prawdziwy kozak! I te mundury do wkładania, żeby wejść. Język urzędowy. Klasa no własnie podoba mi się to, że to nie jest sztywne, pompatyczne. Jest w tym swojskość, ale okraszona magią i odpowiednią dawką absurdu wyrastającego z mentalności.

No i Birski - czempion służb mundurowych

@moll Xd byly milicjant, fajny motyw tego ze goni jakuba cale zycie jak Tom myszke jerry. Albo ten rod znienawidzonych Bardakow Xd typowo wiejska wojna z dziada pradziada gdzies juz malo kto pamieta o co poszlo ale nikt nie odpusci ! A koniec koncow wszyscy i tak siedza w tym samym lokalu gdzie wlasciciel wie ze jesli cena piwa pojdzie zbytni w gore to go zlinczoja klienci.

@ErwinoRommelo i że Jakub nawet jak jest krok za Birskim, to jednak przynajmniej 2 kroki przed nim xD

I niby wszystko osadzone w realiach PRL, a mentalność niewiele poszła do przodu...

@ErwinoRommelo Wg. Bardaków poszło o nazwiska. W sensie,że oni powinni być Wędrowycz a Wędrowycz powinien dostać Bardak bo ma burdel w obejściu. Już nie pamiętam w którym tomie to było.


Ale kto ich tam wie, przodkowie Wędrowycza też byli niby Wędrowyczami więc pewnie Bardaki jak to Bardaki kłamią.

@moll taki notes dostalem chyba do Wieszac kazdy moze, pelen takich heheszkowych wstawek. Jedno trzeba podkreslic, Fabryka Slow bardzo duzo zrobila dla rozwoju polskiej fantastyki, moze nie lubiec tego co wydawali, ale oprawa i marketing zawsze byly na bardzo wysokim poziomie, bym nawet powiedzial ze duzo przed tym co w tym gatunku bylo robione za granica.

49092bb6-520d-4767-aca9-c23e422b5a8f
84742c14-3316-4024-99b5-53f1f73303ce

@dsol17 a to wiem, tylko to tajeminca rodowa Wedrowyczow byla czy juz zle pamietam? W sensie Semenowi sie przyznal. Bardaki i Birski byli zabawni bo to taki polski odpowiednik powiedzonka Boba Rossa, everybody needs a friend, tylko u nas na wsi to kazdy musi miec wroga bo inaczej jest po prostu nuda.

@ErwinoRommelo ja mam do tego mniej "emocjonalne" podejście i fabrykowe publikacje też od czasu do czasu czytam. Są gorsze wydawnictwa, serio. Jedną dwutomówkę miałam ochotę przeredagować i odesłac do wydawnictwa, bo pomysł był świetny, za to wykonanie grafomania, do tego puszczone bez jakiejkolwiek korekty.

A tutaj to serio, chociaż pod tym względem wygląda. I takjak mówisz, marketingowo też potrafią to rozegrać, mimo różnego poziomu literackiego oferty

@moll a Noo literowki zawsze byly Xd oprawa graficzna super, ladny papier itp ale panie kto ma czas to przeczytac zanim pojdzie do druku… ehh moze dla tego mam taka nostalgie do tego ze jako dyslektyk wiedzialem ze te skubane literki lubia sobie psocic jak juz nie patrzysz…

Zaloguj się aby komentować