Tytuł: Wychowywanie chłopców : dlaczego chłopcy różnią się od dziewcząt? : jak pomóc chłopcom wyrosnąć na szczęśliwych i zrównoważonych mężczyzn?
Autor: Steve Biddulph
Kategoria: poradniki dla rodziców
Ocena: 7/10
Mały odpoczynek zawsze dobrze robi. A od książek wojennych jeszcze lepiej. Piszę mały, bo książka liczy zaledwie 220 stron i wydanie jest z 2000 roku. Tak więc książka jest normalna-if you know what i mean. Pisana lekkim stylem, gdzie są wykresy, zdjęcia, badania i porady. Nie jest manual, jak autor zaznacza we wstępie. Tylko wskazówki, na co zwracać uwagę (dzieci się wychowuje nie hoduje). Spędzanie czasu z synem to jedno, a wykorzystanie go perspektywicznie to drugie. Autor pokusił się wskazanie błędów w procesie ojcostwa i braku ojca. Temat wychowania dziewczynek czasami się pojawia. Niemniej jednak do zapoznania się bez względu, czy jesteś ojcem, czy będziesz w przyszłości, nawet tej dalekiej.
Ja chyba najbardziej zapamiętałem pierwszy rozdział. Który mówił o tym, że był wypadek i nagle zdał sobie sprawę, że wszyscy dookoła to faceci. Koleś, który jechał za szybko, ratownik medyczny, stażak itd. :) a każdy inny. książka o ile dobrze pamiętam była taka dość ogólna ale fajnie się ją czytało
Tytuł: Etyczny haking. Praktyczne wprowadzenie do hakingu
Autor: Graham Daniel
Kategoria: informatyka, security
Ocena: 5/10
Książkę czytałem po angielsku, ale widzę, że te jest polskie wydanie. Właściwie nic to nie zmienia. Stawiamy środowisko testowe i robimy ćwiczenia, np. arp poisoning. Czasami są większe wyjaśnienia, co będzie wykonywane. Dalej to xssy, czy pisanie własnego rootkita. Takie sobie, dobre do tylko poczytania. Plus za prosty angielski.
Na Xsie (TT) była dyskusja o książkach, które zostały napisane i wydane bez oparcia o źródła historyczne. Recenzowana książka została tam przywołana. Tylko jakby tak się zastanowić to ten brak źródła można rozumieć na dwa sposoby. Pierwszy, autor poleciał i pisze ogólniki a bibliografii, użył "świętych" źródeł, do których można wszystko podpiąć. Drugi, źródeł jest mało a te, które są szczątkowe. Temat jest ciekawy, więc można podziałać coś w tym materiale. Po lekturze stwierdzam, że ten drugi sposób miał miejsce. Zanim doszło do tytułowej bitwy, autor dość głęboko sięga do dziejów Piastów i historii Polski. Jest to potrzebne do wskazania kim był Miecław i dlaczego Mazowsze stało się państwem w państwie oraz dlaczego Kazimierz Odnowiciel dogadał się z Jarosławem Mądrym. Dla tego pierwszego Miecław był solą w oku, a dla drugiego, organizatorem łupieżczych wypraw. Miecław też miał sojuszników w postaci Pomorzan. Nie wiadomo, jak doszło do bitwy. Wiadomo tylko, że najpierw rozprawiono się z Mazowszem, a później na innym terenie z Pomorzanami. Na przyszłość, Kazimierz oddał pod władanie tej buntowniczej krainy swojemu pierworodnemu- Bolesławowi.
Druga po Bzurze, większa bitwa polskiego września 1939 roku. Autor na początku, wskazuje na przyczyny wycofania się polskich jednostek na tereny Zamojszczyzny, następnie na niemieckie próby, uniemożliwienia wycofania polskich oddziałów na Węgry, co właściwie się udało. Niestety brakuje oceny bitwy i zobrazowanie sytuacji międzynarodowej.
Jeśli patrząc na nazwisko Felsztinski kojarzy ci się z "Wysadzić Rosję" to dobrze myślisz. Ta książka jest podobna do tamtej. To jest, została napisana jako odpowiedź na to, co głosiła wtedy (2015) Rosja, np. że Krym to od zawsze był rosyjski. Żeby wyjaśnić, że tak nie jest, autorzy przywołują historię Ukrainy. Wskazują też na wczesne lata po upadku ZSRR, jako okres, który Ukraina zaprzepaściła, aby wykonać zmiany celem wejścia do NATO, czy UE. Felsztinski również pokusił się o wyjaśnienie, co miała na myśli Angela Merkel, mówiąc, że Putin żyje we własnym świecie i który chce odbudować. Świecie, który w 1991 roku się rozpadł.
@AndrzejZupa Felsztinski te książki nie pisze od tak, to w zasadzie "wołanie" o tym jaka Rosja jest naprawdę i jest kierowana do zwykłych ludzi, żeby ich uświadomić
ten zwykły człowiek to ludzie na Zachodzie, którzy nie byli pod sowiecka okupacją i nie widzą jak to jest
Tytuł: Sięgaj jak najdalej. Dlaczego ludzie o szerokich zainteresowaniach wygrywają w wyspecjalizowanym świecie
Autor: David Epstein
Kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Ocena: 8/10
Książkę znalazłem pod wątkiem zatytułowanym "czy warto iść na studia?"na jednym z forów programistycznych. Można się domyślać, jakie tam były argumenty za i przeciw. Recenzowana książka była dowodem na to, że nie warto, gdyż rozwiązywanie problemów, udoskonalanie produktu to nie trzaskanie tasków, a myślenie. Po lekturze muszę się zgodzić z komentującym. Na początku, autor nie jest przeciw specjalizacjom, wskazuje, że czasami trzeba wyjść poza swoje schematy, ramy myślenia i użyć innych, które są czy to w innych dziedzinach nauki czy absurdalnie dziwnych miejscach. To ostatnie to przykład portalu, gdzie zespół badaczy w renomowanego ośrodka, pyta ludzi wszelkiej maści, jak rozwiązać, problem, na którym utknęli. Autor wskazuje też na problem późnego startu, gdzie jeśli w wieku nastu lat nie ćwiczyłeś czegoś np. karate to już wieku 30 lat nie masz szans na czarny pas. O tuż nie. Przykładem jest van Gogh, który imał się wielu zawodów, zanim zaczął malować. "Gwiaździsta noc" powstała z bogatego doświadczenia, kompletnie niezwiązanego z malarstwem. Autor wprost nie wskazuje, jak co należy robić, aby "wyjść z pudełka", ale podczas lektury przewijają się wskazówki.
Autor wskazuje też na problem późnego startu, gdzie jeśli w wieku nastu lat nie ćwiczyłeś czegoś np. karate to już wieku 30 lat nie masz szans na czarny pas. O tuż nie.
O to coś dla mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Aż z ciekawości zerknę, łap pioruna .
@konik_polanowy >wskazuje też na problem późnego startu, gdzie jeśli w wieku nastu lat nie ćwiczyłeś czegoś np. karate to już wieku 30 lat nie masz szans na czarny pas. O tuż nie. Przykładem jest van Gogh, który imał się wielu zawodów, zanim zaczął malować
To mnie zaciekawiło bo myślałem że mając 22 lata nie mam szans na karierę sportową, muzyczną czy artystyczną nie mając o tym żadnego pojęcia bo też nigdy nie słyszałem o kimś kto by zaczynał w tym wieku i zrobił karierę. Tylko też trzeba mieć jakie kolwiek zainteresowania a nie męczyć i zmuszać się do wszystkiego bo trzeba xD
Tytuł: O wynalazkach sprzed lat tysięcy i najnowszej doby
Autor: Anna Lewicka
Kategoria: historia
Ocena: 7/10
Książka z 1924 roku. Trzeba mieć w pamięci, jak wyglądało ówczesne społeczeństwo. Jaki był poziom wykształcenia i tym podobne. Bez tego czytanie jej traci sens. Dla nas telegraf bez drutu wydaje się archaizmem. Co ciekawe styl pisania jest lekki, prosty i motywujący do działania. Mowa o Stephensonie, czy Benjamine Franklinie, którzy mimo wielu przeciwności, osiągnęli sukces.