Zdjęcie w tle

RedCrescent

Gruba ryba
  • 845wpisów
  • 2113komentarzy

Staram sie przyblizac czytelnikom wiesci z Rosji publikowane przez rozne (glownie w jawny sposob propagandowe) tuby internetowe.

Hej, a moze kogos interesuje co tam slychac u Lukaszenki? Jezeli tak, to zapraszam na obszerny material o Carze Ziemniakow z bialoruskiej Gwiazdy:


W ramach ogólnokrajowego dnia sprzątania prezydent pracował na terenie Muzeum Historii Narodowej i Parku Jedności Narodowej

Autor: Veronika Kaniuta

18.04.2026 | 10:53

„Jesteśmy w stanie osiągnąć wszystko”

Zgodnie z tradycją Aleksander Łukaszenko dołączył do ludzi w tym ważnym dniu: wraz z innymi uczestnikami sobotniego sprzątania pracującymi w tym miejscu głowa państwa zasadziła około stu drzew na terenie przylegającym do muzeum. Kolejną tradycją białoruskiego przywódcy jest osobisty udział w tworzeniu projektów o znaczeniu symbolicznym dla kraju. Muzeum Historii Narodowej, które zostało już zbudowane naprzeciwko Pałacu Niepodległości, ma stać się właśnie takim projektem. Środki zebrane podczas wiosennego sprzątania zostaną przeznaczone na stworzenie stałej ekspozycji Narodowego Muzeum Historii Białorusi oraz inne powiązane prace.


Budowa muzeum rozpoczęła się w lutym 2025 roku. Obecnie trwają prace związane z malowaniem i wykończeniem pomieszczeń oraz aranżacją wnętrz. Równolegle prowadzone są prace związane z zagospodarowaniem terenu Parku Jedności Narodowej, który znajduje się tuż obok muzeum. Powierzchnia parku wynosi ponad 32 hektary.


„Wszystko musi być wykonane z naszych własnych materiałów”

Po przybyciu na plac budowy głowa państwa została poinformowana o postępach w realizacji tego przełomowego dla kraju projektu, a także o pracach związanych z zagospodarowaniem terenu Parku Jedności Ludowej.

Alaksandr Łukaszenka zasugerował ponowne rozważenie nazwy muzeum: czy powinno pozostać Muzeum Historii Narodowej, czy też stać się Muzeum Narodowym.

„Jako historycy, niektórzy krytykują nas za nazwanie go Narodowym Muzeum Historii Białorusi” – zauważył głowa państwa. — O ile dobrze pamiętam, w naszych czasach historię definiowano jako naukę o przeszłości. Ale tutaj odzwierciedlamy również teraźniejszość, a być może nawet spoglądamy w przyszłość. Może po prostu Muzeum Narodowe Białorusi?

Przewodniczący Komitetu Wykonawczego Miasta Mińska, Władimir Kuchariow, złożył prezydentowi sprawozdanie z postępów w budowie gmachu muzeum oraz zagospodarowaniu terenu wokół niego. W szczególności rozmowa dotyczyła umieszczenia na płaskorzeźbach muzeum kompozycji przedstawiającej postacie historyczne. 

„Płaskorzeźby nie przedstawiają konkretnych osób, są sytuacyjne, prawda?” – wyjaśnił głowa państwa. „Być może tak jest najlepiej. Dzięki temu nie będzie sporów, że znalazła się tam ta czy inna osoba, a Łukaszenki nie ma. Niech będą to konkretne sceny z wydarzeń”.


Prace przy elewacji budynku są w rzeczywistości niemal całkowicie zakończone. Pierwszy etap zagospodarowania terenu Parku Jedności Narodowej również znajduje się w końcowej fazie. Zakończenie wszystkich prac zaplanowano na sierpień. W maju ma zostać otwarte podziemne przejście prowadzące do muzeum.

Prezydent wyjaśnił, czy wszystkie prace zostaną zakończone przed ważną dla Białorusi datą – Dniem Jedności Narodowej, obchodzonym 17 września. Data ta jest rozważana jako jedna z możliwych opcji otwarcia muzeum.

Mówiąc o zagospodarowaniu terenu wokół muzeum i Parku Jedności Narodowej, prezydent zlecił zasadzenie wszystkich roślin w sprzyjającym okresie. 

Alaksandr Łukaszenka nalegał na wykorzystanie w budowie materiałów krajowych. „Wszystko musi być zrobione z naszych własnych materiałów, tak jak robią to Chińczycy” – powiedział, podając przykład. „Potrafimy to wszystko zrobić”.


„Trzeba to zrobić, aby uniknąć jakiejkolwiek krytyki”

Minister kultury Marat Markow poinformował głowę państwa o szczegółach dotyczących tworzenia ekspozycji muzealnych. Poinformował, że pomieszczenia muzeum będą również udostępniane na potrzeby organizacji różnych wydarzeń.

Według ministra kultury budynek muzeum jest największym i najbardziej funkcjonalnym obiektem tego typu na terenie całej Białorusi. „Całkowita powierzchnia wynosi 17 000 metrów kwadratowych” – sprecyzował Marat Markov. „Nigdy nie było czegoś podobnego na Białorusi, ani w Białoruskiej SRR. Można go porównać jedynie do muzeów narodowych w Tadżykistanie i Kazachstanie, ale na Białorusi będzie nieco większy”. 

Specjaliści zapewniają, że wystawa będzie naprawdę wielka: ponad 20 000 różnych eksponatów i ponad Ekspozycja, jak zapewniają specjaliści, będzie naprawdę imponująca: w muzeum znajdzie się ponad 20 000 różnych eksponatów oraz ponad pół tysiąca obrazów, dioram i rysunków.

Na trzecim piętrze Narodowego Muzeum Historii znajdą się sekcje takie jak „Białoruś od końca XVIII do początku XX wieku” oraz „Białoruś w latach 1917–1991”. 


Głowa państwa wyjaśniła, czy na wystawie zostaną uwzględnione okresy, w których Białoruś była częścią Rzeczypospolitej Obojga Narodów i Wielkiego Księstwa Litewskiego.

„Tak, od historii nie da się uciec” – zauważył Marat Markow. 

„Zgadza się” – zgodził się Aleksander Łukaszenko. „Tak właśnie było. Nie da się od tego uciec”.

Sekcja „Współczesna Republika Białorusi” zostanie umieszczona na czwartym piętrze muzeum. Przewidziano również przestrzeń na wystawy czasowe oraz salę na uroczystości. 

Według ministra kultury dla każdej sali zostanie zaprojektowany unikalny emblemat – w muzeum planowanych jest 12 takich sal. „Takiego rodzaju unikalny projekt nigdy nie był realizowany na Białorusi” – podsumował Marat Markow. 

„Zadbajcie o to, by było optymalnie” – polecił białoruski przywódca. „Bo oszczędzony grosz to grosz wydany podwójnie, musicie to zrozumieć. I musicie to zrobić, aby uniknąć jakiejkolwiek krytyki. Jest mnóstwo takich „mądrali” (tych, którzy będą krytykować. — „Zv.”). Będą próbowali to zrobić…”

Prezesowi powiedziano, że muzeum będzie charakteryzowało się dużą interaktywnością. „Nie gorzej niż najlepsze na świecie?” – doprecyzował, odnosząc się do wiodących muzeów świata. Głowa państwa otrzymała zapewnienie, że białoruskie muzeum nie będzie gorsze, a pod pewnymi względami może nawet lepsze.

Osobno poinformowano głowę państwa, że park Jedności Narodowej zostanie wypełniony punktami handlowymi i drobnymi elementami architektury. Białoruski przywódca polecił, aby zrobiono to porządnie i w sposób właściwy dla gospodarza. „Niech zbudują piękne domki, pawilony” – powiedział. „Przyjeżdżają, szybko je stawiają, wykonują pracę i odjeżdżają. Ławki to dobra rzecz. Ludzie mogą usiąść i się rozejrzeć”. 


„Musimy znaleźć sposób, żeby gdzieś trochę zarobić” – zauważył białoruski przywódca. „Oczywiście nie kosztem muzeum. Ale jest tu mnóstwo miejsca. Ludzie będą tu przyjeżdżać, będą przybywać tłumnie”.

Aleksander Łukaszenko pozytywnie ocenił fakt, że wszystkie drzewa i krzewy rosnące na terenie obiektu pozostawiono na miejscu. Oddzielną dyskusję poświęcono oświetleniu ulicznemu i jego stylowi. 

Ponadto prezydent zwrócił uwagę na poważne podejście do kwestii kadrowych dotyczących muzeum i parku. „Upewnij się, że nie ma tu nadmiaru personelu” – powiedział, zwracając się do Władimira Kuchariowa. „W przeciwnym razie skończy się to nadmiarem personelu. Nie zatrudniajcie żadnych dodatkowych osób”. Lepiej zaangażować wolontariuszy”.

Plac budowy Narodowego Muzeum Historii Białorusi i Parku Jedności Narodowej uzyskał status Ogólnobiałoruskiego Młodzieżowego Projektu Budowlanego. Prace wykonywało 12 oddziałów studenckich liczących 128 osób, w tym pięć oddziałów z uniwersytetów i szkół wyższych w Mińsku. Regularnie organizowane są również akcje młodzieżowe z udziałem wolontariuszy, w których wzięło udział ponad 3000 osób. Obecnie na placu budowy pracują dwie 20-osobowe brygady studenckie — studenci Państwowej Wyższej Szkoły Innowacyjnych Technologii Budowlanych im. I. M. Żizhela w Mińsku.


Po krótkim przemówieniu głowa państwa została zaproszona do zwiedzenia sal Narodowego Muzeum Historii, po czym białoruski przywódca udał się do Parku Jedności Narodowej, aby zasadzić drzewa. Tego dnia grupa robocza pod przewodnictwem prezydenta zasadziła jesiony, aronie, jarzębiny i brzozy szare. 


#bialorus #pravda #lukaszenka

93ddff4c-d509-4a15-8e3d-9166b9113389
fcf877cb-c630-44ed-bd32-8fa0a9326d90
d9384679-ae09-4066-80b5-50182e6336be
4e233cf7-013a-4d59-b429-fcac31781dfe
d0368585-452d-451c-aeac-9b79834e0075

Zaloguj się aby komentować

I na podwieczorek male combo - w jednym newsie mamy zarowno #rosja jak i #izrael - za to w caly artykule nie wystepuje slowo #antysemityzm - co, w izraelskiej obecnie jest warte odnotowania.


40 pasażerów z Izraela zostało na krótko zatrzymanych na lotnisku w Moskwie

Izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych określiło ten incydent jako „całkowicie niedopuszczalny”.

22 kwietnia 2026 r.


W poniedziałek około 40 pasażerów z Izraela zostało zatrzymanych na kilka godzin na lotnisku w Moskwie, po czym wpuszczono ich do Rosji dzięki interwencji izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

„Gdy tylko dowiedzieliśmy się o tym incydencie, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, działając zgodnie z poleceniem ministra spraw zagranicznych Gideona Sa’ara, skontaktowało się z ministerstwem spraw zagranicznych w Moskwie oraz rosyjską ambasadą w Izraelu, a po tej interwencji sprawa została rozwiązana i Izraelczykom pozwolono wjechać do kraju” – powiedział we wtorek rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych w rozmowie z JNS.

„Rosjanom jasno dano do zrozumienia, że takie zachowanie jest całkowicie nie do przyjęcia i że Izrael traktuje ten incydent bardzo poważnie” – dodał rzecznik.

Według Mediazona, opozycyjnego serwisu informacyjnego zajmującego się Rosją, pasażerowie zostali przesłuchani i zmuszeni do podpisania oświadczenia potwierdzającego, że zostali „ostrzeżeni”. W raporcie nie podano, przed czym zostali ostrzeżeni. Według raportu zatrzymanie na lotnisku Domodiedowo trwało około pięciu godzin.


Stosunki dwustronne między Rosją a Izraelem uległy pogorszeniu w następstwie rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, która skłoniła wielu zachodnich sojuszników Izraela do ograniczenia kontaktów z Moskwą, a także w związku z konfliktami na Bliskim Wschodzie, w których Izrael stanął po przeciwnej stronie niż kilku sojuszników Rosji.

Rosja od dawna znana jest z zatrzymywania, nękania i więzienia zagranicznych gości – w tym osób, które wydają się być wybierane losowo – pochodzących z krajów, z którymi ma spory lub napięte stosunki.

ad642edb-97db-4b4b-9c21-2afaff07f523

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Guten tag, dzis sroda a wiec i z rosyjskiej strony pora na Kommersanta (do przetlumaczenia wybralem ten ostani, bo sam tytul chyba dosc bezposrednio pokazuje ujemny "rozwoj" ekonomiczno-technologiczny Rosji):


  1. W wyniku częściowego zawalenia się budynku w Syzrani zginęły dwie osoby

  2. Kto będzie kandydował w wyborach do Dumy Państwowej z Donbasu i Noworosji – EKSKLUZYWNE

  3. Zastępca dyrektora generalnego parku „Patriot” zatrzymany pod zarzutem przyjęcia szczególnie dużej łapówki

  4. Na platformach handlowych wzrósł udział podrobionych zabawek z Chin EKSKLUZYWNE

  5. Sprzedaż kart SIM na platformach handlowych może zostać ograniczona EKSKLUZYWNE

  6. Rząd przedłużył kwoty na eksport nawozów mineralnych do 30 listopada

  7. „Wiedomosti”: operatorzy poprosili Ministerstwo Cyfryzacji o odroczenie wprowadzenia opłat za ruch VPN

  8. Inwestycje w tereny pod zabudowę zmniejszyły się o jedną trzecią EKSKLUZYWNE

  9. Włoskie MSZ wezwało ambasadora RF po wypowiedzi Solowjowa na temat Meloni

  10. Wzrost liczby mieszkań na wynajem doprowadził do obniżenia stawek NIERUCHOMOŚCI

  11. Czy w najbliższym czasie znikną płatności bezgotówkowe PIENIĄDZE


Paleta płatności: jak zmienia się rynek płatności bezgotówkowych

Na rosyjskim rynku płatności w ostatnich latach toczy się nieoczywista, ale zasadnicza rywalizacja między głównymi metodami płatności.


Jeszcze niedawno wybór był oczywisty: karta bankowa praktycznie bezkonkurencyjnie wygrywała z innymi metodami płatności. Dzisiaj sytuacja uległa zmianie — rynek płatności staje się wielowarstwowy, a konkurencja między metodami płatności nasila się.

I jeśli wcześniej większość klientów nie zastanawiała się nad tym, „czym zapłacić”, to obecnie staje się to częścią doświadczenia użytkownika.

Podchodząc do terminala, klient nie działa już automatycznie. Stoi przed nim wybór: zapłacić kartą, smartfonem, kodem QR, przez aplikację bankową lub skorzystać z płatności ratalnej. W rzeczywistości obserwujemy kształtowanie się nowej architektury płatności.

Jednym z kluczowych elementów tej transformacji staje się uniwersalny kod płatniczy Narodowego Systemu Kart Płatniczych (NSKP), który w ostatnich latach aktywnie się rozwija. Teraz za kodem QR umieszczonym w terminalu handlowym stoi nie tylko System Szybkich Płatności (SSP), ale także inne narzędzia — w tym cyfrowy rubel i portfele elektroniczne. Ponadto płatność można podzielić na kilka części.


Dla konsumenta oznacza to uproszczenie wyboru: jeden kod QR – wiele scenariuszy płatności. Dla banków – możliwość włączenia do tego scenariusza znanych elementów świata kart płatniczych, w tym cashbacku i programów lojalnościowych.

W istocie kod QR przestaje być alternatywną metodą płatności i staje się uniwersalną platformą płatniczą, w ramach której konkurują już nie technologie, ale źródła środków i scenariusze użytkowania.

Jednocześnie rynek pozostaje dość stabilny. Obecnie około 80% wszystkich transakcji nadal przypada na operacje kartowe — w tym płatności kartą, naklejkami oraz scenariusze bezkontaktowe za pośrednictwem smartfonów.

Jednak pozostałe 20% to już nie tylko „alternatywa”, ale aktywnie rozwijający się segment, w którym skupiają się kluczowe innowacje rynku: płatności QR, usługi płatnicze, modele BNPL i rozwiązania biometryczne.

To właśnie w tym segmencie kształtuje się obecnie przyszła konfiguracja rynku.


Na szczególną uwagę zasługuje rozwój usług BNPL (buy now pay later). Możliwość rozłożenia płatności na kilka rat przestała już być usługą niszową i staje się pełnoprawnym elementem doświadczenia konsumenta. W Gazprombanku byliśmy jednymi z pierwszych, którzy zaczęli aktywnie rozwijać takie scenariusze w akwizycji offline i obserwujemy stały wzrost popytu na to ze strony klientów i biznesu.

Kolejnym ważnym trendem jest akwiring biometryczny. Płatność „twarzą” jest postrzegana jako przełom technologiczny, jednak za pozorną prostotą kryją się różne mechanizmy finansowe.

Płatność może odbywać się jako operacja kartowa lub jako przelew z konta — w zależności od tego, jakie źródło środków wybierze użytkownik.

To sprawia, że płatności biometryczne nie są odrębną metodą płatności, ale interfejsem nowej generacji, który łączy różne kanały płatnicze.

Osobny kierunek rozwoju wiąże się z wykorzystaniem sztucznej inteligencji w infrastrukturze płatniczej. Już dziś sztuczna inteligencja jest stosowana w systemach antyfraudowych i analizie transakcji, ale jej rola będzie się znacznie rozszerzać.


W przyszłości to właśnie sztuczna inteligencja będzie w stanie określić optymalny scenariusz płatności dla klienta – z uwzględnieniem kontekstu, nawyków i dostępnych korzyści. Oznacza to, że wybór sposobu płatności może stopniowo przejść z użytkownika na system inteligentny.

W centrum tej transformacji znajdują się trzy kluczowe podmioty: bank, przedsiębiorstwo i konsument.

Banki rozwijają infrastrukturę i poszukują stabilnych modeli biznesowych.

Biznes optymalizuje koszty i wybiera najbardziej efektywne sposoby przyjmowania płatności, a konsument stawia na wygodę, szybkość i dodatkowe korzyści.

To właśnie równowaga interesów tych trzech stron decyduje dziś o tym, które instrumenty płatnicze będą rozwijać się szybciej od innych.

Już teraz widzimy, że rynek staje się bardziej elastyczny: przedsiębiorstwa coraz aktywniej oferują klientom różne metody płatności, a kupujący coraz częściej świadomie wybierają sposób płatności — kierując się nie tylko wygodą, ale i korzyściami.

Jednocześnie zmiany w infrastrukturze płatniczej nieuchronnie wpływają na ekonomię biznesu, zwłaszcza w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw, gdzie wrażliwość na koszty jest znacznie wyższa.


Po raz pierwszy od dawna karty muszą zmierzyć się nie tylko z konkurencją, ale z systemową zmianą podziału ról na rynku płatności. Rok 2026 może okazać się przełomowy dla całej branży, ponieważ transakcje kartowe zostaną objęte podatkiem VAT, podczas gdy rozliczenia za pośrednictwem systemów płatności elektronicznych będą podlegać innym zasadom podatkowym. Karty na razie utrzymują pozycję lidera, ale nie chodzi już o to, czy pozostaną dominującym narzędziem, ale o to, jaki udział w rynku będą miały w nowej rzeczywistości — 80%, 60% czy mniej.


Jedno jest oczywiste: rynek płatności przestaje być monolityczny. Staje się ekosystemem, w którym współistnieją i konkurują ze sobą różne modele, technologie i scenariusze.

W tej nowej rzeczywistości wygrają ci gracze, którzy nie będą narzucać sposobu płatności, ale dyskretnie wkomponują się w codzienne wybory klienta.

To właśnie ta różnorodność i elastyczność są głównym rezultatem, a jednocześnie głównym wyzwaniem obecnej transformacji rynku płatności.


A tazke: Urals kolo 100, a EUR warte jest 88 rubelkow

#rosja #ekonomia #gospodarka #pravda

a26848c7-cd2f-48c1-be53-3a71aa942dc2
9378fa80-792e-4cc5-aba4-fdfc37d97aff
b88eab62-98e3-4a7c-b842-9f8e00fb4837

Zaloguj się aby komentować

Prawda z Kremla na dzis:


  • Sytuacja wymyka się spod kontroli: Rumunia zadała kolejny cios Unii Europejskiej

W kręgach rządzących kolejnego z krajów Europy Wschodniej doszło do poważnego rozłamu, który grozi radykalną zmianą kierunku polityki zagranicznej.


  • Chiny ustanowiły rekord, sprzedając gaz sąsiednim krajom


  • Giganci niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego de facto przegrywają z Chinami


  • Energetyczna wygrana: w Indonezji odkryto ogromne złoża, taniego gazu wystarczy dla wszystkich


  • Biurokratyczny impas: pomysły na ochronę infrastruktury w Tuapse pozostały tylko na papierze


Zatem zobaczmy jak to UE "upada" w oczach Rosjan:


Konsekwencją sfałszowania wyborów w Rumunii jest rozpad koalicji rządzącej

Prozachodni rząd w Rumunii rozpada się, przysparzając Brukseli kolejnych kłopotów po zwycięstwie partii Rumena Radeva w Bułgarii.


Rumunia wkracza w fazę otwartego kryzysu politycznego po tym, jak Partia Socjaldemokratyczna (PSD), posiadająca największą liczbę mandatów w parlamencie, wycofa dziś poparcie dla premiera Ilie Boloyana (przedstawiciela liberałów, PNL). Koalicyjny rząd złożony z 4 partii doszedł do władzy 10 miesięcy temu, kiedy stały się jasne wyniki wyborów prezydenckich. Przypomnijmy, że pierwsza tura została unieważniona w 2024 roku z powodu podejrzeń o prowadzenie przez Rosję „wojny hybrydowej” na korzyść nacjonalisty Kelina Georgescu.


Dopiero rok później, w wyniku manipulacji, zwycięstwo przyznano Nikushorowi Danu, który opowiada się za kursem proeuropejskim.


Rządząca koalicja została zmuszona do podjęcia niepopularnych środków – podwyższenia podatków i ograniczenia wydatków w celu utrzymania deficytu budżetowego w granicach 6,2% PKB, co i tak jest wartością wysoką według zasad UE. Doprowadziło to nie tylko do spadku poparcia i wzrostu poparcia dla opozycji, ale także do konfliktu wewnątrz samej koalicji. Przyjęcie budżetu na rok 2026 towarzyszyły ostre spory między PSD, domagającą się wzrostu świadczeń socjalnych, a PNL, nalegającą na rygorystyczne oszczędności. 


PSD zarzuca również premierowi sprzedaż majątku państwowego w przedsiębiorstwach energetycznych i wydobywczych (grafit), firmie produkującej grafen i tak dalej, bez konsultacji. Boloian oświadczył jednak publicznie, że nie zamierza dobrowolnie ustąpić ze stanowiska.


Dan wezwał do utrzymania za wszelką cenę prozachodniego rządu

Dan wezwał partie do utrzymania sojuszu i ostrzegł, że nie zatwierdzi premiera, jeśli zagłosują na niego nacjonaliści z AUR.


„Wciąż mam nadzieję, że uda nam się znaleźć sposób na utrzymanie prozachodniego rządu w Rumunii i że będzie to solidna podstawa” – powiedział Dan.


Liberałowie mogą zaproponować inną kandydaturę, która zadowoli PSD, aby zachować większość i uniknąć przedterminowych wyborów. Jeśli jednak odmówią zmiany Boloyana, może on spróbować kierować rządem bez poparcia PSD, co sprawi, że gabinet będzie bardzo niestabilny. Liderzy PSD dopuścili możliwość odejścia z rządu, co automatycznie doprowadzi do rozpadu obecnej szerokiej koalicji.


Według sondaży partia AUR obecnie prowadzi w rankingach (zajmuje drugie miejsce w wyborach). W przypadku przedterminowych wyborów może ona uzyskać większość i będzie sprzeciwiać się wysłaniu dodatkowej pomocy wojskowej na Ukrainę oraz opowiadać się za odejściem od twardej antyrosyjskiej linii przyjętej w UE. Zgodnie z rumuńską konstytucją przedterminowe wybory są możliwe, jeśli parlament odrzuci dwie kandydatury na stanowisko premiera w ciągu 60 dni od momentu, gdy pierwszy kandydat został zgłoszony przez prezydenta.


Sankcje wobec Rosji odejdą w przeszłość

Problemy Rumunii, podobnie jak wszystkich krajów Unii Europejskiej, polegają na recesji, inflacji, zamykaniu przedsiębiorstw, bezrobociu, spadku inwestycji publicznych i poziomu życia ludności, zwłaszcza wśród emerytów i grup szczególnie wrażliwych. Stawia to przed Brukselą bardzo nieprzyjemne wyzwania związane z dojściem do władzy sił pozasystemowych, które tak długo były powstrzymywane.


Rosja, jak się wydaje, nie będzie musiała długo znosić sankcji, jeśli rząd Słowacji, nowe władze Węgier i nowy rząd Bułgarii będą dążyć do pragmatycznych stosunków z Rosją. Rumunia bez wątpienia dołączy do nich w dającej się przewidzieć przyszłości.


#rosja #pravda #rumunia

07ab5a50-d957-489a-b492-a06eb92fd648

@RedCrescent 

Problemy Rumunii, podobnie jak wszystkich krajów Unii Europejskiej, polegają na recesji, inflacji, zamykaniu przedsiębiorstw, bezrobociu, spadku inwestycji publicznych i poziomu życia ludności, zwłaszcza wśród emerytów i grup szczególnie wrażliwych.


Nie to co w potężnej Rassiji, odnoszącej same sukcesy w tych obszarach (jak i we wszystkich innych)


Rządząca koalicja została zmuszona do podjęcia niepopularnych środków – podwyższenia podatków i ograniczenia wydatków (...) Przyjęcie budżetu na rok 2026 towarzyszyły ostre spory między PSD, domagającą się wzrostu świadczeń socjalnych, a PNL, nalegającą na rygorystyczne oszczędności. 


Ależ burdel w tej Unii, kłócą się tak przy wszystkich. W uporządkowanej i dobrze rządzonej Rosji spory są zbędne, bo co obieca prezydent, to będzie w telewizji.


Edit: P.S. UE jako całość miała za zeszły rok wzrost PKB o jakiś procent z hakiem. To był słaby wzrost, spowodowany głównie kryzysem energetycznym, na kolejne lata prognozowana jest poprawa. Z tym że był to wzrost prawdziwy a nie rosstatowski, przy czym w ten sposób wzbogaciliśmy się tak przy okazji i niechcący o kilkaset miliardów dolarów. Więc może jakoś przeżyjemy rumuńskie cięcia budżetowe.

Zaloguj się aby komentować

I moze juz na dzis wystarczy cytowania rosyjskiej Prawdy.


Chiny żądają od europejskich firm zaprzestania działalności w Panamie

GOSPODARKA » ZASADY GRY » BIZNES


Chiny w dość stanowczym tonie zażądały, aby europejskie firmy zaprzestały działalności w Panamie. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich. Chodzi o dwie największe europejskie firmy żeglugowe — duńską Maersk i szwajcarską MSC.


Chiny domagają się, aby natychmiast zaprzestały one działalności w portach Kanału Panamskiego, donosi brytyjski dziennik Financial Times. Stało się to zaledwie kilka tygodni po tym, jak zastąpiły one hongkońską firmę CK Hutchison, którą poproszono o opuszczenie tego obszaru.


Jak poinformowało czasopismo dwóch informatorów zaznajomionych z sytuacją, podczas spotkania z chińskimi urzędnikami z Państwowego Komitetu Planowania w zeszłym miesiącu Europejczykom wyraźnie nakazano, aby ograniczyli swoją działalność w portach Balboa i Cristóbal. Co więcej, mieli to zrobić jak najszybciej.

Inne źródło brytyjskiej gazety poinformowało, że przewoźnikom nakazano również, aby nie „uczestniczyli w nielegalnej działalności, która szkodzi interesom chińskich firm”, oraz aby ściśle przestrzegali etyki biznesowej i norm międzynarodowych.

Według gazety ten zdecydowany krok jest wyraźnym sygnałem, że Pekin coraz aktywniej wykorzystuje swoje wpływy gospodarcze na zagraniczny biznes w obszarach, które uważa za kluczowe dla własnych łańcuchów dostaw.

Jest to również wyraźna eskalacja walki o koncesje portowe w Panamie. Chociaż co oznacza „eskalacja”, to przecież nie Chiny rozpoczęły całą tę historię.

W kontekście prób wzmocnienia kontroli nad Kanałem Panamskim przez Stany Zjednoczone, Chiny starają się chronić inwestycje swoich firm w tej strategicznej arterii wodnej.

W marcu firma CK Hutchison zawarła umowę o wartości 23 miliardów dolarów z konsorcjum BlackRock i MSC dotyczącą sprzedaży swoich portów poza Chinami, w tym portów w Panamie.


Ta transakcja bardzo nie spodobała się Pekinowi. Chiny zagroziły kontrolami regulacyjnymi i zaczęły nalegać na udział państwowej firmy żeglugowej Cosco w konsorcjum.

Warto tu zaznaczyć, że w styczniu Sąd Najwyższy Panamy uznał koncesję CK Hutchison na dwa porty za niezgodną z konstytucją, a władze odebrały firmie prawa do niej.

Panama przekazała firmom Maersk i MSC tymczasowe prawa do eksploatacji. CK Hutchison w odpowiedzi złożyła pozew przeciwko Maersk do sądu arbitrażowego i domaga się od Panamy dwóch miliardów dolarów odszkodowania.

Na początku marca przedstawiciele chińskiej państwowej komisji ds. rozwoju i reform wezwali obu europejskich operatorów i zażądali natychmiastowego zaprzestania działalności w portach.

Warto zauważyć, że żądania te pojawiły się tego samego dnia, w którym chińskie Ministerstwo Transportu ostrzegło firmy o konieczności utrzymania łańcuchów dostaw w obliczu zakłóceń spowodowanych konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Maersk i MSC z kolei twierdzą, że ich tymczasowe koncesje mają kluczowe znaczenie dla przepływów handlowych przez Kanał Panamski. Według źródeł, negocjacje prowadzą obecnie kierownictwo najwyższego szczebla obu firm.


W międzyczasie Chiny zaostrzają przepisy prawne. W tym miesiącu uchwalono ustawy zakazujące „zagrażania bezpieczeństwu krajowych łańcuchów przemysłowych i dostawczych”, przewidujące nawet groźbę zakazu wyjazdu dla osób naruszających prawo.

W tym tygodniu wprowadzono nowe przepisy przeciwko „nielegalnej jurysdykcji eksterytorialnej” państw zagranicznych, dające Pekinowi szerokie uprawnienia do oceny i podejmowania środków odwetowych w handlu, inwestycjach i współpracy międzynarodowej.

Należy przypomnieć, że sprawa Kanału Panamskiego rozpoczęła się od nacisków USA na władze Panamy. Obecna administracja amerykańska niemal od samego początku swojej działalności zajęła się tą kwestią.

Na początku 2025 roku z wizytą w Panamie przebywał sekretarz stanu Marco Rubio. Stwierdził on wprost prezydentowi Panamy José Raúlowi Mulino, że status quo dotyczące obecności chińskich firm w kraju jest „nie do przyjęcia”.

Właściwie to po tym wydarzeniu władze Panamy zajęły się koncesją CK Hutchison, w rezultacie praktycznie zakazując jej działalności w kraju.


#rosja #chiny #pravda #panama

10240b98-e0fb-436b-8e8e-e2d400b2d0bc

Zaloguj się aby komentować