Rzymski instrument muzyczny, tzw. fletnia Pana (mieli na nim według mitologii greckiej grać bożek Pan oraz satyrowie). Obiekt wykonano z brązu i datowany jest na I wiek n.e. Odkryty w Pompejach. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski fresk ukazujący hermafrodytę, która odsłania materiał, ukazując swoje męsko-damskie organy płciowe. Na ten widok znajdujący się obok Pan (bóg lasów i pól) ucieka. Obiekt datowany na I wiek n.e.; odkryty w Pompejach. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski fresk ukazujący stojącego Apolla, obok którego znajduje się omphalos – kamień pokryty siecią (symbol centrum wszechświata). Obiekt datowany na I wiek p.n.e.; odkryty w Pompejach. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
O tym, jak prywatne porozumienie trzech mężczyzn pogrzebało republikę…
W 43 roku p.n.e. prywatne porozumienie trzech mężczyzn przypieczętowało los rzymskiej republiki. Jeszcze przed śmiercią Juliusza Cezara rzymska republika dogorywała – rozrywana ambicjami kolejnych wielkich wodzów i wywoływanymi przez nich wojnami domowymi. Ale po Idach Marcowych jej agonia gwałtownie przyspieszyła. Lecz przecież formalnie wciąż trwała – dalej wybierano konsulów i innych urzędników, dalej obradował senat. Dalej zwoływano zgromadzenia ludowe…
Wszystko zmieniło się jesienią 43 roku p.n.e. Trzej ambitni i potężni mężczyźni zawarli porozumienie kończące rywalizację między nimi. Byli to Oktawian, Marek Antoniusz i Marek Emiliusz Lepidus – dzieliło ich prawie wszystko, a łączyły tylko dwie rzeczy – każdy w jakimś stopniu aspirował do miana dziedzica Juliusza Cezara i mieli wspólnego wroga – zwolenników republiki. Dzięki zawartemu wówczas układowi zjednoczeni „cezarianie” mogli poświęcić siły i środki w walce przeciwko zabójcom Cezara. Ta „banda trzech” nazwała się „triumwirami”, a bardziej górnolotnie: „trzema mężami do odnowy Rzeczypospolitej” (Tres Viri Rei Publicae Constituendae). Jest w tym pewna ironia, zważywszy, jak wydarzenia dalej się potoczyły.
Przyjrzyjmy się tej trójce:
Marek Antoniusz – najbardziej doświadczony górował autorytetem nad pozostałymi.
Oktawian – najmłodszy, ale za to najambitniejszy. Niewiele miał do stracenia, lecz wiele do zyskania. Bezkompromisowy, cyniczny i do bólu bezwzględny.
Lepidus – najmniej istotny członek triumwiratu. Bez charyzmy, pozbawiony politycznego wsparcia, mało ambitny.
Już same okoliczności zawarcia porozumienia budzą zdziwienie – to nie żadna oficjalna umowa zawarta publicznie i opatrzona autorytetem państwa. Przeciwnie! Nienawidzili się nawzajem i do tego stopnia sobie nie ufali, że dla zawarcia umowy musieli spotkać się na neutralnym gruncie – małej, rzecznej wysepce – zupełnie sami, bez jakiejkolwiek obstawy. Lecz wierne im oddziały wojska stacjonowały na tyle blisko, że w razie podstępu w każdej chwili gotowe były rzucić się do walki, by ratować negocjujących triumwirów.
Przyjrzyjmy się teraz chwilę zawartemu przez nich porozumieniu, bo było ono doprawdy zaskakujące – nie miało żadnego ustrojowego umocowania, było zwykłą umową. Ale na jego mocy triumwirowie postawili się w istocie ponad prawem. Uzgodnili między sobą, że wszystkie decyzje innych organów państwa – w tym senatu, konsulów, pretorów itd. – muszą być zgodne z decyzjami triumwirów. Podzielili między siebie terytoria państwowe, strefy wpływów, z góry zadecydowali kto jakie ma w przyszłości pełnić urzędy (z pominięciem procedury wyborczej…). Innymi słowy, choć republikańskie instytucje trwały, prywatne porozumienie triumwirów wyniosło ich ponad prawo i oficjalne władze. Wszystkie istotne rozstrzygnięcia miały odtąd zapadać między triumwirami, a inne organy miały je jedynie wspierać swym autorytetem, aby wymogom prawnym republiki stało się zadość.
Interesujące jest, jakie były dalsze losy triumwirów. Porozumienie niemal od samego początku trzeszczało w szwach i było konfliktogenne. Spajał je przede wszystkim wspólny wróg, ale gdy ten został pokonany w bitwie pod Filippi, rozpad triumwiratu był tylko kwestią czasu. Pozbawiony charyzmy i politycznego zaplecza Lepidus został zmarginalizowany jako pierwszy i szybko stał się jedynie „przystawką” dla pozostałych dwóch triumwirów. Oktawiana i Antoniusza wkrótce poróżniła kolejna wojna domowa, którą nieoczekiwanie przegrał starszy i bardziej poważany Antoniusz. Na placu boju pozostał Oktawian – przyszły cesarz i jedynowładca.
Choć porozumienie triumwirów nie przetrwało próby czasu, ustanowiło niebezpieczny precedens. Pokazało, że ponad oficjalnymi instytucjami państwa można postawić kogoś innego – kogoś, kto dysponował siłą, by na instytucjach wymusić swe postanowienia. Od tego momentu oficjalne godności powoli stawały się zwykłymi dekoracjami, honorowymi ozdobami w życiorysie osób, które je piastowały. Prawdziwa władza przeszła najpierw na triumwirów, a potem na cesarzy. Tak skonała republika.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Wszystko ładnie ale to był DRUGI triumwirat który trząsł Republiką. Pierwszy składał się z Cezara (polityka), Pompejusza (armia) i Krassusa (pieniądze). Ponadto rola Lepidusa jest ciągle umniejszana chociaż pewnie w Rzymie miał sporo do powiedzenia.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Ogród wewnętrzny (hortus) w domu rzymskim (tzw. Casa della Nave Europa) w Pompejach. Widoczne są zachowane kolumny, które otaczały zieleń i tworzyły perystyl (wewnętrzny dziedziniec).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska rzeźba Wenus z delfinem, który jest jest symbolicznym zwierzęciem bogini oraz przypomnieniem jej narodzin w morzu. Obiekt datowany na II wiek n.e.; kopia greckiego oryginału z II-I wieku p.n.e. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Scytowie i Sarmaci nie byli jedynymi wojowniczymi nomadami irańskiego pochodzenia, których opisywał Herodot. Na wschód od nich, na terytorium współczesnego Kazachstanu miały znajdować się ziemie ludu Massagetów. Ze Scytami łączyło ich nie tylko pochodzenie i tryb życia, ale również obydwa ludy zasłynęły z pokonania Persów. Nim król Dariusz I doznał klęski z rąk Scytów, to twórca imperium Achemenidów Cyrus II rzekomo miał zginąć za sprawą właśnie Massagetów. Królowa tego ludu imieniem Tomyris miała podobno przechowywać odciętą głowę perskiego monarchy w wypełnionym krwią worze uzasadniając to tym, że krwi nienasyconego krwią nasyca.
Inną wersje jednak dotyczącą kresu żywota Cyrusa podaje Ksenofont, który przekazał nam, że władca Persji zmarł w spokoju z przyczyn naturalnych. Wróćmy jednak do Herodota i jego opisu zwyczajów Massagetów, które jak nie trudno się domyśleć były delikatnie ujmując osobliwe nie tylko z dzisiejszego punktu widzenia, ale i w wśród starożytnych Greków mogły budzić co najmniej niesmak:
Istnieją u nich (Massagetów) następujące zwyczaje. Każdy wprawdzie żeni się, ale żon używa się wspólnie.(…) Mianowicie jeżeli Massageta pożąda jakiejś niewiasty, wtedy zawiesza swój kołczan na wozie i spółkuje z nią bez żenady. Specjalna granica wieku u nich nie istnieje; tylko jeżeli ktoś się bardzo zestarzeje, schodzą się wszyscy krewni, zarzynają go i wraz z nim jeszcze owce, gotują mięso i obficie nim się raczą. Taki los uchodzi u nich za najszczęśliwszy. Kto natomiast umrze wskutek choroby, tego nie spożywają, lecz chowają do ziemi, i ubolewają nad nim, że nie udało mu się być zarżniętym. Nie sieją nic, tylko żywią się mięsem bydlęcym i rybami, których im obficie dostarcza rzeka Arakses (Syr-daria). Za napój mają mleko. Z bogów czczą tylko słońce, któremu ofiarują konie. Sens tej ofiary jest taki: najszybszemu z bogów poświęcają najszybsze ze wszystkich stworzenie.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Opis Herodota dotyczący przygotowania scytyjskiego pochówku
Pisałem już o najeździe Scytów na bliski wschód w VII wieku przed naszą erą. Pozostańmy dalej w temacie Scytów, gdyż jeżeli chodzi o historię starożytną nie ukrywam, że jest to lud najbardziej mnie fascynujący. Scytowie słynęli ze zwyczajów, które przez Hellenów były zwykle postrzegane jako wyjątkowo barbarzyńskie. Nie inaczej było w przypadku przygotowania scytyjskiego pochówku królewskiego, którego opis pozostawił nam chyba najsłynniejszy ze starożytnych historyków Herodot.
(…) grzebią jedną z nałożnic króla, którą wprzód duszą, dalej podczaszego, kucharza, koniucha, posługacza, gońca królewskiego i konie, nadto pierwociny wszelkich innych dostatków i złote czary; srebra i spiżu do tego celu nie używają. Po załatwieniu tych czynności sypią wszyscy wielki kopiec, współzawodnicząc z sobą i usiłując uczynić go jak największym
(…) jamy brzuszne jednych i drugich, po wyjęciu wnętrzności, czyszczą, wypełniają plewą i zaszywają. Następnie połowę obręczy dzwona wozowego, odwróconą na dół krzywizną, ustawiają na dwóch palach, a drugą jej połowę na dwóch innych, i wiele tych półobręczy w taki sposób umocowują. Potem przez cielska koni przepychają wzdłuż aż do szyi grube drewna i wysadzają je na półobręcze, tak że przednie półobręcze podtrzymują łopatki koni, tylne dźwigają brzuch przy udach, obie zaś pary nóg wiszą w powietrzu. Wreszcie narzucają na konie uzdy i cugle, ściągają cugle ku przodowi i przywiązują je do kołków. A każdego z uduszonych pięćdziesięciu młodzieńców wysadzają na konia, dokonując tego tak, że poszczególne zwłoki nadziewają na prosty drąg, biegnący wzdłuż stosu pacierzowego aż do szyi; co zaś z tego drąga u dołu wystaje, to wtykają do otworu innego drąga, który przewierca konia. Ustawiwszy tego rodzaju jeźdźców dokoła mogiły, odchodzą. Tak grzebią królów.
Pozostawić bym mógł Was z samym tym tekstem źródłowym, opisującym tworzenie tej makabrycznej kompozycji funeralnej, lecz na zakończenie zamieszczę jeszcze wiersz Haliny Poświatowskiej „miłosierni byli Scytowie”:
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Najazd scytyjski na bliski wschód w Księdze Jeremisza
Większość moich czytelników wie zapewne, kim byli starożytni Scytowie, lecz dla tych niewtajemniczonych w skrócie był to koczowniczy lud irański, który w VII wieku p.n.e. osiadł na stepach czarnomorskich wypierając spokrewniony z nimi lud Kimmerów. Archeologiczne ślady obecności Scytów znajdujemy również na ziemiach współczesnej Polski, ale o takich cudach jak np. skarb z Witaszkowa może innym razem. To tak w dużym skrócie na wstęp. Czy jednak wiedzieliście, że o przerażającym najeździe Scytów na ziemie bliskiego wschodu najprawdopodobniej wspomina starotestamentowa Księga Proroka Jeremiasza?
Tutaj też odrobinę skrótowo muszę przybliżyć tło historyczne (informacje przede wszystkim w oparciu o źródła asyryjskie, gdyż sami Scytowie byli niepiśmienni). Otóż w VII wieku przed naszą erą armie Scytyjskie pod wodzą niejakiego Ispakajosa przekroczyły Kaukaz i w sojuszu z Kimmerami, oraz Mannanejczykami najechały imperium nowoasyryjskie (ówczesne supermocarstwo). Źródła asyryjskie wzmiankują, że Scytowie byli również wtedy w sojuszu z królem Urartu Rusą II. Wódz Ispakajos na nieszczęście dla Scytów prawdopodobnie poległ, a jego następcą zostaje niejaki Bartatua (przypuszczalnie jest to akadyjska wersja jego oryginalnego irańskiego imienia). Nie wiadomo czy był to brat, syn, czy też krewny Ispakajosa. Bartatua zamiast dalej prowadzić walki z Asyryjczykami wszedł z nimi w sojusz przypuszczalnie nawet poślubiając księżniczkę, która była córką króla Asarhaddona. Zapewne świadczy to o tym, że żadna z wojujących stron nie mogła osiągnąć wyraźnej przewagi. Kolejnym władcą Scytów na bliskim wschodzie po Bartatui zostaje Madies. Pomaga on Asyryjczykom pokonać wrogich im irańskich Medów, oraz podporządkowuje ich sobie. Później dokonuje najazdu na Egipt, gdzie faraon Psametych I wręcza Scytom ogromny trybut w zamian za oszczędzenie mu grabieży jego państwa. Po drodze Scytowie bezlitośnie pustoszą ziemie Palestyny. I tutaj do tematu wkraczają właśnie fragmenty z Księgi Jeremiasza, które mogą odnosić się właśnie do najazdu Scytów. Bóg tak zapowiada Prorokowi karę dla Hebrajczyków w postaci napaści nieznanego im ludu:
4:6 Podnieście chorągiew na Syonie, zmacniajcie się, nie postawajcie; bo Ja przywiodę złe z północy i skruszenie wielkie.
4:7 Wylazł lew z legowiska swego, a łupieżca narodów podniósł się: wyszedł z miejsca swego, aby obrócił ziemię twoję w pustynią: miasta twoje będą zburzone, zostawszy bez obywatela.
5:14 To mówi Pan, Bóg zastępów: Ponieważeście mówili to słowo, oto Ja daję słowa moje w usta twoje za ogień, a lud ten za drwa, i pożre je.
5:15 Oto Ja przywiodę na was naród zdaleka, domie Izraelów! mówi Pan, naród duży, naród starodawny, naród, którego języka umieć nie będziesz, ani zrozumiesz, co mówi.
5:16 Sajdak jego jako grób otwarty, wszyscy mężni.
5:17 I zje urodzaje twoje i chleb twój: pożre syny twoje i córki twoje: poje trzody twoje i stada twoje: poje winnicę twoje i figę twoję, i zburzy mieczem obronne miasta twoje, w którycheś ty ufał.
6:19 Słuchaj, ziemio! Oto Ja przywiodę złe na ten lud, owoc myśli ich, że słów moich nie słuchali, a zakon mój porzucili.
6:20 Na co mi kadzidło z Saby przynosicie, i ziele wdzięcznej woni z ziemie dalekiej? całopalenia wasze nie są przyjemne, i ofiary wasze nie podobały mi się.
6:21 Przeto to mówi Pan: Oto Ja przepuszczę na ten lud upaści, i będą się powalać na nich ojcowie i synowie, spółem sąsiad i bliski poginą.
6:22 To mówi Pan: Oto lud idzie z ziemie północnej, a naród wielki powstanie z krajów ziemie.
6:23 Strzałę i tarczą pochwyci, okrutny jest, a nie zlituje się. Głos jego zaszumi jako morze, a na konie wsiędą, gotowi jako mąż ku bitwie, przeciw tobie, córko Syońska!
50:41 Oto lud idzie z północy, a naród wielki i królowie mnodzy powstaną z krajów ziemie.
50:42 Łuk i pawężę pochwycą, okrutni są a niemiłosierni: głos ich jako morze zaszumi, a na konie wsiędą, jako mąż gotowy ku bitwie przeciw tobie, córko Babilońska!
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/