Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Złota myśl Rzymian na dziś
Cyceron (Marcus Tullius Cicero, 106 - 43 p.n.e.) - mówca, polityk i filozof:
"Przystoi, aby Ojczyzna była nam droższa niż my sami sobie"
• łacina: [Decet cariorem esse patriam nobis quam nosmet ipsos]
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska mozaika ukazująca trzy Gracje. Obiekt został znaleziony w Domu Apollo w Pompejach. Datowany na I wiek n.e. W tej chwili znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Gracje (rzymskie odpowiedniczki greckich Charyt) były to bogini wdzięku, piękna i radości. Boginie te uwielbiały taniec, zabawę, muzykę. Opiekowały się młodzieżą i patronowały sztuce pięknej. Ich imiona to: Aglaja ("Promienna"), Eufrozyna ("Rozumna") i Taleja ("Kwitnąca").
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska mozaika ukazująca swastykę, znajdująca się w pozostałościach pałacu cesarskiego w kompleksie Gamzigrad - Felix Romuliana, okolice Zaječaru we wschodniej Serbii. Obiekt datowany na III-IV wiek n.e.
Felix Romuliana była rezydencją cesarza Galeriusza (293-311 n.e.) i ufortyfikowanym kompleksem pałaców, świątyń, bazylik i innych budynków użyteczności publicznej. Kompleks nazwę otrzymał na cześć matki cesarza. Kompleks otoczony jest murami obronnymi, w skład których wchodzi 20 wież. Kompleks obejmował obszar około 6,5 hektara i wciąż nie został w pełni zbadany.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Mozaika rzymska ukazująca Eneasza i Dydonę, odnaleziona w Low Ham Roman Villa w Somerset (południowy-zachód Anglii). Obecnie dzieło znajduje się w Museum of Somerset.
Według słynnego dzieła Wergiliusza "Eneida"} Eneasz (uciekinier z Troi) w trakcie podróży do Italii trafił na dwór afrykańskiej królowej Dydony. Oboje mieli się w sobie zakochać, jednak pewnej nocy Eneasz otrzymał przesłanie od bogów, że Kartagina to nie kres jego wędrówki. Trojańczyk postanowił opuścić miasto i odpłynąć. Dydona z rozpaczy po odejściu Eneasza przebiła się mieczem, wcześniej przeklinając Eneasza. Był to początek odwiecznej nienawiści Rzymu i Kartaginy.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Spoliarium - miejsce gdzie trzymano zwłoki gladiatorów
Przed wejściem na arenę rzymskich amfiteatrów znajdowała się specjalna przestrzeń - tzw. spoliarium. W miejscu tym przetrzymywano zwłoki poległych gladiatorów, które pozbawiano broni i uzbrojenia. Broń i wyposażenie poległych były przekazywane właścicielowi niewolników lub do lokalnej zbrojowni (armamentarium).
Co się działo następnie z ciałami? Najprawdopodobniej rzucano je na pożarcie dzikim zwierzętom lub masowo grzebano poza miastem. Bardziej zasłużeni i popularniejsi wojownicy mogli liczyć na prestiżowy pochówek.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Co się działo następnie z ciałami? Najprawdopodobniej rzucano je na pożarcie dzikim zwierzętom lub masowo grzebano poza miastem. Bardziej zasłużeni i popularniejsi wojownicy mogli liczyć na prestiżowy pochówek.
@imperiumromanum Mówiąc o tym warto nadmienić, że śmierć gladiatorów nie była zjawiskiem powszechnym i masowym tak jak to lubi przedstawiać Hollywood. Z reguły gladiatorzy nie ginęli - nikomu nie opłacałoby się organizować zawodów, gdyby każde oznaczały masową śmierć szkolonych przez wiele lat zawodników.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska statuetka wykonana z kości słoniowej przedstawiająca aktora tragicznego. Figura przedstawia prawdopodobnie aktora w tragicznej roli kobiecej, w masce, kostiumie i peruce. Obiekt datowany na I wiek n.e.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Sprzeczki małżeńskie i niedopasowanie małżonków nie jest przypadłością jedynie czasów współczesnych. Dowodem na to może być związek małżeński z bliskiego kręgu rodzinnego Cycerona.
Z pewnością jednym z bardziej żałosnych związków małżeńskich w Rzymie, o którym zachowały się informacje (za sprawą listów Cycerona), jest małżeństwo brata Cycerona - Kwintusa oraz Pomponii - siostry przyjaciela Cycerona, Attyka. Co ciekawe, w listach obwiniana jest głównie kobieta.
Cyceron przytacza chociażby sytuację, kiedy w domu Kwintusa i Pomponii miała miejsce uczta. Ponoć w jej trakcie, w obecności gości, kobieta miała warknąć: "Czuję się jak obca we własnym domu". Kwintus miał na to odpowiedzieć skarżąco: "Widzicie, co muszę znosić każdego dnia!". Ponoć ich ciężki związek przetrwał o dziwo 25 lat. Ostatecznie para się rozwiodła, a sam Kwintus miał podsumować: "Nie ma nic lepszego niż nie musieć dzielić z nikim łoża".
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Lekarze nie mieli najlepszej opinii w antycznym Rzymie
Antyczni Rzymianie pierwotnie nie darzyli lekarzy wielkim szacunkiem. Ich wiedza i ewentualne remedia pochodziły z życia wiejskiego. Leczono za pomocą prostych domowych środków. Katon Starszy pisze, iż stosowną wiedzą powinien dysponować ojciec rodziny - pater familias.
Tak Plutarch ukazuje jego podejście do medycyny:
A sobie sam napisał zbiór przepisów, według którego osobiście leczył i pielęgnował chorych domowników. Nigdy nie stosował dłuższego poszczenia. Choremu dawał jarzynę ze strzępkami mięsa kaczki, dzikiego gołębia albo zająca. To miało być dla słabych lekkie i odpowiednie. Tylko że po ich spożyciu ma się liczne sny. Ale przy takim leczeniu i takiej diecie, mówił, i on sam jest zdrowy, i w zdrowiu utrzymuje swoich ludzi w domu.
- Plutarch z Cezarei, Katon Starszy, 23
Pierwszymi lekarzami byli często greccy niewolnicy (servi medici). Rzymianinowi nie wypadało wykonywać tej profesji. Mnóstwo też było szarlatanów, niedouczonych znachorów i magików.
W II wieku p.n.e. sukces chirurga ran Archagatosa przetarł szlak innym lekarzom, jednak ze względu na swoje działania, które łączyły się z silnym bólem u pacjentów nadano mu przydomek Carnifex, czyli "kata".
Społeczeństwo rzymskie z dużą nieufnością odnosiło się do cudzoziemskich lekarzy. Swoje zdanie na temat greckich lekarzy przedstawił Katon Starszy. W swoim liście do syna pisze:
(...) o Grekach tych powiem (...), jest to rodzaj ludzi bardzo niegodziwych, nie dających się pouczyć... A tym bardziej gdy nam swoich lekarzy ześle. Ci sprzysięgli się między sobą zgładzić wszystkich barbarzyńców lekarstwem (...) I za to każą sobie płacić, aby ufność pozyskać i tem łatwiej mordować... Zakazuje ci tedy mieć związki z lekarzami (...).
- Pliniusz Starszy, Historia naturalna, 29.13–14
Wielu Rzymian korzystało z usług podejrzanych medyków oferujących tajemnicze maści, eliksiry lub wznoszących modły do bogów. Z czasem w państwie rzymskim powstała swego rodzaju rywalizacja między lekarzami, którzy chcąc zdobyć sławę przepisywali różnego rodzaju lekarstwa i zalecenia dla chorego, co nierzadko kończyło się dla niego śmiercią. Ciekawy fragment pozostawił Pliniusz Starszy.
Widocznie lekarze staczali ciężkie walki i często przegrywali, albowiem na jednym z grobowców znajdujemy napis Iatronices, co znaczy – "zwycięzca lekarzy". (...)Nikczemne około chorych kłótnie, gdy jeden z drugim nie zgadza się. Stąd też ten głośny napis na pomniku pewnego nieszczęśliwego: "Zabiła mnie wielka liczba lekarzy".
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Nieopodal Rzymu w mieście Palestrina (tym, którzy czytali „Liwię”, znanym jako Praeneste…) znajduje się niewielkie muzeum archeologiczne umiejscowione tam, gdzie kiedyś stała słynna na całą Italię świątynia Fortuny Primigenii. W jego najwyższej sali umieszczono tzw. Mozaikę Barberini, czyli najlepszy dowód, że muzea w mniejszych miejscowościach też mogą kryć prawdziwe skarby i że warto je odwiedzać.
Mozaika przedstawia krajobraz Egiptu. Nie jest to jakieś konkretne miejsce, a raczej „symboliczna widokówka” przypominająca nasze turystyczne kolaże reklamowe. Na jednym obrazie artyści-rzemieślnicy umieścili różne charakterystyczne elementy egipskiego pejzażu: od źródeł Nilu wysoko w górach (górna część mozaiki) po krajobrazy w delcie. Krajobraz możemy interpretować jako wijącą się rzekę albo jako Nil podczas wylewu. Widzimy mieszankę kulturową okresu ptolemejskiego: hellenistyczne świątynie o smukłych kolumnach obok tradycyjnych, przysadzistych sanktuariów z wysokimi pylonami i wielkimi posągami po obu stronach bramy wejściowej. Mamy tam rozbawionych ludzi podczas bankietu (od razu pojawia się skojarzenie z dionizyjskim lub bachicznym upojeniem) obok kapłanów niosących posąg bóstwa w oficjalnej procesji.
Mozaika Barberini to prawdziwa skarbnica scenek rodzajowych, dzięki którym możemy sobie lepiej wyobrazić świat ptolemejskiego Egiptu. Dolna część do nawiązania do społeczeństwa i kultury materialnej Egiptu. Tam możemy zobaczyć np.:
łodzie trzcinowe i rybaków łowiących ryby,żołnierzy w wojskowym okręcie wiosłowym,myśliwych polujących (z łodzi!!!) na hipopotamy,podróżnika na osiołku ze sługą poruszającym się pieszo,wieśniaka w przydomowej zagrodzie,statek żaglowy przybijający do portu,pasterza pojącego bydło,rolników młócących zboże (?)grupę żołnierzy pod baldachimem jakiejś reprezentacyjnej budowli.Górna część, to raczej nawiązanie do przyrody symbolizowanej przez wielką liczbę zwierząt: lwy, nosorożce, gazele, węże, krokodyle, małpy, hieny. Co ciekawe, jako że Rzymianie z większością tych zwierząt nie mieli wcześniej kontaktu, pod większością z nich dodano po grecku podpisy ułatwiające obserwatorom ustalenie, na wizerunek jakiego zwierzęcia spoglądają.
Historia mozaiki jest bardzo ciekawa. Znaleziono ją w Palestrinie, u stóp wzgórza, w budynku przyległym do antycznego forum. Jak możecie domyślić się po kształcie, zdobiła podłogę pomieszczenia z niszą w ścianie. Jest ogromna: mierzy około 6,5 metra na 5,3 metra, ma więc powierzchnię ponad 30 metrów kwadratowych!
Nie jest pewne, kiedy ją stworzono, ale przypuszcza się, że powstała jeszcze przed podbojem Egiptu przez Rzym, zapewne pod koniec II wieku lub na początku I wieku p.n.e. To o tyle ciekawe, że tematyka egipska stała się bardzo modna nieco później, gdy Egipt stał się rzymską prowincją, więc w pewnym sensie Mozaika Barberini wyprzedzała modę. Możliwe, że jest kopią jakiejś innej, starszej mozaiki greckiej. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że nie wykonali jej miejscowi mozaikarze, ale zapewne fachowcy sprowadzeni z Aleksandrii. Nigdzie nie natrafiłem na żaden ślad na ten temat, ale zastanawia mnie, czy jest możliwe, by mozaikę wykonano pierwotnie gdzieś na Wschodzie i przywieziono do Praeneste jako łup wojenny.
Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że być może właśnie Mozaikę Barberini miał na myśli Pliniusz Starszy, gdy pisał w swej Historii Naturalnej, że „mozaiki zaczęto stosować już czasów Sulli. Do dzisiaj istnieje jedna wykonana z bardzo małych kostek, umieszczona przez niego w świątyni Fortuny w Praeneste”.
Niestety po jej odkryciu na początku XVII wieku została zdjęta z podłogi w dosyć brutalny sposób, który spowodował jej poważne uszkodzenia. To, co dzisiaj oglądamy, jest wynikiem jej ponownego złożenia i uzupełnienia brakujących fragmentów w połowie XVII stulecia (na szczęście przed jej oddzieleniem od podłoża wykonano szczegółowe rysunki). Widać to wyraźnie na zdjęciach robionych z mniejszej odległości, gdzie różnice w wielkości kostek i ich barwie są niekiedy bardzo wyraźne. Jednak pamiętajmy, że mozaika była wielokrotnie naprawiana i uzupełniania jeszcze w starożytności, więc wiele z tych dających się zaobserwować różnic pochodziło jeszcze z czasów cesarstwa rzymskiego.
Tak czy inaczej, jeżeli będziecie w pobliżu Palestriny, nie omińcie miejscowego muzeum archeologicznego! Warto!
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Sposoby prowadzenia działalności gospodarczej w Rzymie. Spółki
Spółki rozumiane dziś jako podmioty prawa handlowego z osobowością prawną nie istniały w starożytnym Rzymie, natomiast istniała podobna instytucja prawna, której echa znajdziemy w dzisiejszym prawie.
Spółka (societas) była kontraktem na którego podstawie dwie lub lub więcej osób, zwanych wspólnikami (socii) podejmowało się zobowiązania do wzajemnych świadczeń celem osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego- najczęściej określonych zysków.
Swój początek ta instytucja bierze z dawnej wspólności majątkowej powstałej w wyniku przejścia spadku na dzieci po śmierci ojca. Ta forma była na tyle wygodna dla rozliczeń, że często kontynuowano ją długo po podziale spadku i nawet cudzoziemcy zauważyli plusy tego rozwiązania. Jej wzorem powstała najszersza forma spółki, gdzie aktualny i nawet przyszły majątek był wnoszony na jej poczet tzw. sociatas omnium bonorum lub forma ograniczona z określonym wkładem wspólników w formie majątku czy wniesionej pracy - sociatas unius negotiationis. Niedopuszczalne były kontrakty tzw. lwich spółek (societas leonina) w których jeden wspólnik uczestniczył tylko w zyskach, a drugi tylko w stratach - podział miał być równy lub proporcjonalny do wkładu.
Po rozwiązaniu spółki wspólnicy likwidowali wzajemne zobowiązania prawne i gospodarcze na drodze podziału współwłasności czy jeśli dochodziło do braku zgody - na drodze sądowej.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Popiersie Agrypy Postumusa, które prawdopodobnie znajduje się w Luwrze i powstało około 4 roku n.e. Agrypa (12 p.n.e. - 14 n.e.) urodził się jako Marek Wipsaniusz Agrypa Postumus i był synem Marka Agrypy - słynnego wodza Oktawiana Augusta - oraz Julii, córki cesarza.
Swój przydomek Postumus, który oznacza "Pogrobowiec"} zawdzięczał faktowi, że urodził się po śmierci ojca (12 p.n.e.).
Po śmierci starszych braci Lucjusza oraz Gajusza Cezara, także został adoptowany przez cesarza i był brany - wraz z Tyberiuszem - pod uwagę przy obsadzeniu tronu po śmierci władcy.
Według Swetoniusza nie miał sprawiać najlepszego wrażenia i uważany był raczej za obłąkanego. Z czasem jego rywalizacja o władzę z Tyberiuszem doprowadziła do jego uwięzienia na wysepce Planazja, by po śmierci Augusta zostać zgładzonym.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/