Edit: Jestem gamoniem. Napisałem, że polecam pierwszą piosenkę Odpadam. A tak na prawdę ona jest trzecia. A pierwsza to oczywiście "Żagle tuż nad ziemią"
@Djnx lubię Alians do dziś. Nawet niedawno kupiłem ich CD, bo kaset już nie mam na czym odtworzyć. A ten teledysk był na płycie dołączonej do Arlezina.
Jakbym miał wspomnieć pierwszy zespół który zepsuł mi głowę, a potem wpędził w dziwne środowisko, to będzie to Smar SW (zaraz obok Sedesu).
Kaseta "W jedności siła", ależ to pięknie rzęziło w Kasprzaku.
Po latach, gdy już był internet i inne źródła informacji, a nagrania można było też usłyszeć w lepszej jakości to zauważyłem, że ok 40-50% tekstu została wymyślona przeze mnie. A to tylko wina jakości, połowy nie było jak wyłapać, więc trzeba było sobie dopowiedzieć. Mimo lat, nadal czasem lubię sobie włączyć.
@Djnx nie potrafię się do nich przekonać, mimo że widziałem na żywo kilka razy i to są nawet kumple mojego kumpla ale... nie siadła mi ta kapela nigdy.
Wrzucam teraz póki leci na słuchawkach (te drugie wykonanie na liście) bo później mnie nie będzie i zapomnę podzielić się tą perełką. Oczywiście były zespoły bardziej ambitne w latach '80 (ale Wrocław miał silną ekipę). Jednak Sedes i Smar SW pamiętam jak mi przygrywały z Kasprzaka. Ojciec niezbyt lubił punk rocka Akurat to były pierwsze kasety punkowe jakie poznałem. Koncert SmarSW i Sedes. Przegrywane 20x na kasecie Stilonówce, kto wie ten wie.
@pacjent44 Przyjacielu, gdzie Sex Pistols i UK, a gdzie polskie zepoły punkowe w czasach PRL w Polsce. To są dwie różne rzeczy. Nie można mierzyć tą samą miarą. Punk miał różne oblicza.
@Djnx tak, bywałem w Jarocinie, wiem o czym piszesz. Jednak cały ten punk powstałe na bazie komercyjnego projektu. Kolejny skok na kasę cynicznych skurwysynów którzy udawali bunt. I cała ta postfrajernia.
Nagranie dla koneserów, jakość punkowa Ale to chyba pierwsze nagranie Guernica Y Luno jakie powstało, w piwnicy (taki mój strzał, bo załoga miała podobną miejscówkę kiedyś) chyba. Więc jak ktoś lubi odwiedzać muzea, to akurat dla niego będzie
Lubię Kult od pierwszej kasety. Ale do tej piosenki mam osobisty sentyment. Dla mnie to arcydzieło. Wszystko rozkłada mnie tu na łopatki. Od muzyki, po tekst. Coś pięknego. Ta piosenka nigdy mi się nie znudzi. Szkoda, że wspomnienia z nią nie są lepsze.
Słuchałem kultu do płyty ostateczny krach, nagle po tej płycie mi przeszło i zmieniam stację jak słyszę Staszewskiego. Pamiętam jednak jak słuchałem tej kasety jakieś 25 lat temu. Rozumem sentyment
@peposlav masz rację. Też właśnie się zatrzymałem na Ostaczenym Krachu. Dlatego Kult jak wino. A potem Kazik zacząl robić różne projekty. Parę piosenek było spoko.