#scifi

26
970

@tymszafa Imo inny klimat mimo wszystko. R&M to taka czarna komedia z totalnie zakręconym poziomem abstrakcji, a FS to taka trochę opera mydlana scifi. Dużo więcej gry na emocjach, często też pojawiają się trudne moralnie wybory dokonywane przez bohaterów. FS wydaje mi się bardziej "poważne" pod tym względem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chciałem się tylko podzielić moją frustracją odnośnie serialu "Another life" produkcji Netflixa. Miało być dobre scifi, a wyszło jak zwykle. I nie chodzi nawet o ilość scen z udziałem osób waginosceptycznych, czy inne trójkąty i figury geometryczne. Fakt faktem, że było tego zdecydowanie za dużo. W zasadzie, nic by się nie stało, gdyby te sceny zwyczajnie nie powstały. Ilość durnych wątków jest porażająca. Słabe teksty, kiepskie efekty specjalne, skracanie ważnych scen, które w filmie z tego gatunku powinny być jak najdłuższe, tylko po to, żeby jakiś beznadziejnie kiczowaty dialog mógł trwać kilka minut dłużej... no hello?! Kto pisze te scenariusze? W porównaniu do serialu "Wychowane przez wilki" to nie wypada nawet słabo. Nijak nie wypada. Bo nie wypada porównywać tych dwóch produkcji.


Naprawdę, zaczynało się całkiem nieźle. Ale z każdym kolejnym odcinkiem było coraz gorzej. Nie polecam.


https://www.imdb.com/title/tt8369840/

@alidzi Też ostatnio zrobiłem ten błąd. Skusiła mnie Starbuck Ale się grubo przejechałem. W Battlestar Galactica grała imo dużo lepiej. A może to kwestia postaci, w którą się wcielała? Niko to był jakiś śmieszny żart

@lubieplackijohn Paaaanie! To koło battlestara nawet nie stało Poza tym, inne czasy. Netflix wtedy wypożyczał kasety VHS xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj był wpis o „Ślepowidzeniu”, zatem naturalnie nadszedł czas na drugą książkę z cyklu - „Echopraksję”. Jej fabuła dzieje się równolegle do pierwszej części i troszkę lepiej nakreśla świat przedstawiony. Tym razem również trafiamy na statek kosmiczny (Koronę cierniową), też jest wampir i dużo, dużo terminologii. Natkniemy się też na dywagacje filozoficzne, ale nienachalne, więc nie powinny nikogo odstraszyć.

Interesują Was takie wpisy z krótkimi zajawkami czy się nie wysilać?

Ps przypomniało mi się, że cykl zwie się „Ognisty deszcz”.

66748314-186a-4d50-83ef-42a4a2f41e5c

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj krótki wpis o powieści Petera Wattsa - Ślepowidzeniu.

Traktuje ono o następstwach pojawienia się dookoła Ziemi 65 k jednostek pozaziemskich, które nie zrobiły totalnie nic, oprócz fotografii. Głównym bohaterem jest Siri Keeton, człowiek pozbawiony empatii w wyniku operacji przeprowadzonej w dzieciństwie. Jest on członkiem załogi statku kosmicznego, Tezeusza, który leci na wyprawę, mającą na celu zbadać, kto podglądał Ziemię za pomocą ww. jednostek. Dowódcą jest wampir (rasę tę wskrzeszono kiedyś w świecie przedstawionym), co wcale nie ułatwia ludziom zadania. Pojawia się masa terminów naukowych, wątków równoległych, za którymi czytelnik musi nadążyć, zatem warto czytać w skupieniu. Polecam!

7ca1c0ca-bc68-42b1-b4e8-bf4228de13ef

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować