Dawno już coś wrzucałem na swój tag. Jesień w pełni, długie wieczory, deszczowa pogoda za oknem. Kiedyś to był czas dla mnie katowania się właśnie takimi posępnymi, mrocznymi dzwiękami. Blackfilm to jest właśnie taki album. Jest wręcz "uroczo" mroczny. W klimacie noir. Delikatnie przyciąga na myśl Death Cities od The Future Sound of London. Jest to kawał dobrego grania. Po latach prezentuje się to nawet lepiej. Jeśli szukasz czegoś rytmicznego a zarazem gęstego i delikatnie eksperymentalnego to polecam.
Petersena odkryłem mniej więcej w okolicy 2005 roku i po zachłyśnięciu się Ninja Tune Skalpela to był kolejny jazzowy cios w me metalowe serce.
Muzyka która jest ze mną po dziś dzień. Album należy traktować jako hybrydę i tutaj bardziej odpowiednie byłoby określenie go jako #nujazz ale Petersen umiejętnie przemyca standardy jazzowe w nowym wydaniu.
Jak moja była w ciąży, to często domu na głośnikach leciał album Every Day. Tam jest taka miękka, głęboka linia basowa w kilku utworach. Po urodzeniu zauważyłem że mała się trochę uspokaja jak włączę któryś kawałek. Może przypadek, a może nie
Hidden Orchestra to projekt multiinstrumentalisty Joe Achesona. W swojej muzyce łaczy muzykę elektroniczną z motywami jazzowymi (w starszych albumach które znam). Tytułowe Flight jest utworem który znajdziemy rok później także na albumie Archipelago. Pan Joe od początku narzuca podniosły za razem bardzo ciepły nastrój. Główny motyw ewoluuje z biegiem utworu także instrumentalnie. Budowane napięcie co jakiś czas znajduje ujście przekierowując naszą uwagę w trochę inną stronę. Prowokując do wsłuchania się w każdy szczegół tego utworu.
Następnie czekają nas trzy remixy do utworów z poprzedniego albumu Night Walks. Dust w remiksie Floexa jest dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Oryginał budzi lekki niepokój a tutaj dostajemy przyjemny chilloutowy kawałek ze zręcznie pociętymi i dobranymi samplami z pierwowzoru. W Footsteps (Lost Twin Remix) przechodzimy już całkowicie w muzykę elektroniczną. Bit jest tu lekko dubowy. W przypadku The Windfall (Maddslinky Remix) mam wrażenie, że tu już ocieramy się o Dub Techno. Ciekawy utwór. Za sprawą jazzowych nawiązań do oryginału spotykają się tu dwa światy.