Theorem of Joy to francuski zespół jazzowy prowadzony przez kontrabasistę Thomasa Julienne’a, łączący współczesny jazz z wpływami muzyki afrykańskiej, post-rocka i elektroniki.
Label: Déluge
Album: Feux
Wykonawca: Theorem of Joy
Utwór: Heart Wide Open
Kraj wydania (label): Francja
Kraj pochodzenia: Francja
Wydany: 19.09.2025
Gatunek: Jazz, Electronic
Styl: Nu-Jazz, Contemporary Jazz, Afro-Jazz, Post-Rock
Okvsho to szwajcarski projekt muzyczny tworzony przez dwóch braci, poruszający się na styku nowoczesnego jazzu i elektroniki, łączący żywe instrumenty z wpływami hip-hopu i broken beat.
Label: Current Moves
Album: A Place Between Us
Wykonawca: Okvsho
Utwór: "Okusho"
Kraj wydania (lebel): Szwajcaria
Kraj pochodzenia: Szwajcaria
Wydany: 07.03.2024
Gatunek: Electronic, Jazz
Styl: Broken Beat, Smooth Jazz, Future Jazz
Immah to niemiecki projekt muzyczny poruszający się na styku nu-jazzu, ambientu i minimalowej elektroniki, łączący organiczne struktury rytmiczne z przestrzennym, współczesnym brzmieniem.
Label: Independent / immah.wav
Album: Integration (Single)
Wykonawca: Immah
Utwór: Integration
Kraj wydania: Worldwide (Digital distribution)
Kraj pochodzenia: Niemcy / RPA
Wydany: 21.11.2025
Gatunek: Electronic
Styl: Nu-Jazz, Ambient, Minimal
Daniel Diaz to argentyński muzyk i kompozytor poruszający się na styku jazzu, muzyki elektronicznej i muzyki ilustracyjnej, łączący miejskie brzmienia z filmową estetyką ambientu.
Label: Daniel Diaz / DedeLand
Album: Downtown (Single)
Wykonawca: Daniel Diaz feat. Miguel Yanover
Utwór: Downtown
Kraj wydania: Francja / Argentyna
Kraj pochodzenia: Argentyna
Wydany: 10.06.2025
Gatunek: Jazz, Electronic
Styl: Nu-Jazz, Cinematic, Ambient Jazz
Dawno już coś wrzucałem na swój tag. Jesień w pełni, długie wieczory, deszczowa pogoda za oknem. Kiedyś to był czas dla mnie katowania się właśnie takimi posępnymi, mrocznymi dzwiękami. Blackfilm to jest właśnie taki album. Jest wręcz "uroczo" mroczny. W klimacie noir. Delikatnie przyciąga na myśl Death Cities od The Future Sound of London. Jest to kawał dobrego grania. Po latach prezentuje się to nawet lepiej. Jeśli szukasz czegoś rytmicznego a zarazem gęstego i delikatnie eksperymentalnego to polecam.
Petersena odkryłem mniej więcej w okolicy 2005 roku i po zachłyśnięciu się Ninja Tune Skalpela to był kolejny jazzowy cios w me metalowe serce.
Muzyka która jest ze mną po dziś dzień. Album należy traktować jako hybrydę i tutaj bardziej odpowiednie byłoby określenie go jako #nujazz ale Petersen umiejętnie przemyca standardy jazzowe w nowym wydaniu.