Jak jest ze mną któryś z rodziców, to zawsze czuję się skrępowana. Prawdopodobnie nie poćwiczę przy nich jeśli mam na to ochotę, powstrzymam się przed odpaleniem gry na telewizorze. Nigdy nie odsłaniam przy nich ramion.
Macie podobnie?
Jak jest ze mną któryś z rodziców, to zawsze czuję się skrępowana. Prawdopodobnie nie poćwiczę przy nich jeśli mam na to ochotę, powstrzymam się przed odpaleniem gry na telewizorze. Nigdy nie odsłaniam przy nich ramion.
Macie podobnie?
@aberotryfnofobia ja mam tak samo, nawet nie jestem pewien czy rodzice byli jakoś wybitnie czepliwi i komentujący, ale pamiętam odzywki typu "a lekcje odrobione?" jak tylko się zabierałem za coś fajnego, albo sfrustrowaną matkę, że robię bałagan zamiast siedzieć na d⁎⁎ie. Rodzice ogólnie byli sfrustrowani, jako narzędzie wychowawcze stosowali głównie krzyczenie, straszenie, zawstydzanie i kary cielesne przy jednoczesnym braku pozytywnego motywowania i teraz już sam nie wiem czy to jakieś problemy psychologiczne, czy autyzm czy jeszcze coś innego. Generalnie od pół roku nie mam z nimi kontaktu i czuję się za⁎⁎⁎⁎ście.
Zaloguj się aby komentować
Po co coś takiego jak ja żyje.
Niedziela wieczur, poniedziałek południe, co za różnica, każdy dzień istnieniem przez łeb.
Nie wiem w ogóle co się dzieje ze mną ostatnio.
Zaloguj się aby komentować
znowu gryzę sobie usta ಠ_ಠ
Zaloguj się aby komentować