#marshaltown

4
900

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jest to spowodowane faktem że swój głos słyszymy całe życie po tym jak już przejdzie przez tkanki, zrezonuje z kośćmi i utworzy barwę inną niż taka, jaką słyszą inni ludzie. Na nagraniach słychać siebie "czyściej" co powoduje efekt obrzydzenia. 😄

Ciekawe, czy powstał jakiś filtr dźwiękowy do przetworzenia własnego głosu aby był bardziej "własny"? Z chęcią wrzucił bym mu do przetworzenia głosy innych ludzi 😋

@sierpeq Podobno podobnie jest z lustrem i "nie lubieniem siebie" na zdjęciach. Całe życie widzimy swoją twarz w lustrzanym odbiciu, jak zobaczymy "inną" na zdjęciu to już nie akceptujemy "bo to nie my" i "brzydko wyszliśmy"

@sierpeq filtru nie ma, ale jak przyłożysz do głowy dwie duże A4 kartki papieru przed każdym uchem (w sensie z przodu) i zaczniesz mówić, to usłyszysz swój głos tak jak słyszą go ludzie z którymi rozmawiasz

@Marshalist Jak byłem młody to też tak miałem, z wiekiem głos się jednak zmienia i chyba podejście do jego słuchania również. Robiłem niedawno jakieś szkolenie dla współpracowników w postaci nagrania i rzecz jasna odpaliłem je sobie potem, żeby sprawdzić jak wyszło. Głos oczywiście brzmiał ja nie mój, ale za to kurde - jakbym słuchał jakiegoś pro lektora: wyraźny, głęboki, dobra dykcja, żadnego seplenienia. Aż miło się słuchało

@JackDaniels ja podobnie, za młodu nie lubiłem swojego głosu, miałem lekką wadę wymowy która z czasem jednak trochę zelżała, miękkie RRR czy wręcz jego brak, węzidełko jak się jakiś czas temu dowiedziałem warto byłoby podciąć, do tego zjebana przegroda i wiecznie przytykający się nos ¯\_(ツ)_/¯

Pierwszym takim etapem były rapsy. Z 15 lat temu cośtam z ziomkami próbowaliśmy nagrywać bardziej dla siebie i ziomków niż na poważnie, i o ile oczywiście było to słabe, to pisałem sobie takie łamańce, a ziomek robił takie szybkie bity, że ciężko to było nawinąć. I tak naprawdę parę rozrzuconych w czasie wieczorów kiedy raz za razem próbowałem przewinąć zwrotkę świszcząc szczźć, z perspektywy czasu, rewelacyjnie wpłynęły na moją dykcję - wtedy na to nie zwracałem uwagi, ale łamiąc sobie język jakby sprawniej zacząłem artykułować, świadomiej jak nie seplenić.

Z biegiem czasu jakoś parę razy natykałem się na wzmianki o tym jak mówić, nie żeby robić jakieś kursy czy coś, ale przy okazji innych materiałów, i znów trochę bardziej świadomie zacząłem używać głosu, pracować przeponą itp. Oczywiście dalej mówię trochę nosowo itp, ale przynajmniej wyraźnie i jakoś to brzmi, głośniej, bo jak wiele osób często bełkotałem. No a parę lat temu w sumie dwie Mirabelki powiedziały mi że dobrze się mnie słucha, że fajny głos. A pewność siebie jest nie do przecenienia. Dwa lata temu kupiłem sobie w miarę fajny choć tani mikrofon pojemnościowy, i bawiłem się trochę w nagrywanie, mam scenariusz do podcastu, no tylko jak to w życiu - nie zebrałem się do realizacji xD


Ale clue jest to że zajęło mi to z 15 lat, od pierwszego nagranego z kumplem na zjebę kawałka w którym wydawało mi się że ziomek ma zajebisty głos a mój to ciota i chuj, do etapu w którym znam swoje ograniczenia, ale mogę powiedzieć że nawet lubię swój głos, szczególnie jak się rozkręcę, nawijam przez ten fajny mikrofon i wiem że brzmię dobrze

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Metoda rekonstrukcji nosa opracowana przez Gaspare Tagliacozziego , "De curtorum chirurgia per insitionem”, 1597


Metoda Tagliacozziego polegała na ostrożnym odcięciu płata skóry z okolicy bicepsa pacjenta, bez całkowitego usunięcia go, aby komórki nie uległy rozkładowi...


https://www.harleystreetaesthetics.com/blog/dr-kremers-blog/2015/11/27/gaspare-tagliacozzi-a-plastic-surgery-pioneer


#operacjeplastyczne #artefakty #kiedystobylo #medycyna #marshaltown

e4a83907-2f90-447e-8920-4e1e8939edc9

Znam typa co rozwalił sobie palca bo mu petarda wybuchła w ręku i mu go wszyli w brzuch, żeby skóra odrosła. I ma teraz włochaty opuszek :)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować