Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Todigubnus - przykład lokalnej elity gotowej współpracować z Rzymianami
Państwo rzymskie przed, w trakcie i po podboju/podporządkowaniu sobie nowych terenów zawsze starało się znaleźć lokalne elity, które gotowe były współpracować z Rzymianami.
Takowe elity odgrywały swego rodzaju łącznik między władzą centralną w Rzymie, a ogółem ludności prowincji. Ich zadaniem było zapewnienie stałego poboru podatków oraz niwelowanie wszelkich niepokojów wewnętrznych.
Świetnym przykładem takiego przedstawiciela elit, który współpracował z Rzymianami był wódz plemienia Regnów - Togidubnus - który rządził na południu Brytanii w połowie I wieku n.e. Jego kooperacja w czasie inwazji wojsk rzymskich w 43 roku n.e. ułatwiła kampanię oraz opanowanie południowych części wyspy. Jego zaangażowanie i skuteczna pomoc wojskom rzymskim została doceniona i Rzymianie przyznali mu obywatelstwo i nowe rzymskie nazwisko - Tyberiusz Klaudiusz Togidubnus. Zapewne w dalszym ciągu zajmował on także rolę przywódczą w lokalnej społeczności. Dowodem na to może być odkryta inskrypcja w Chichester (południe Anglii), która ogłasza oddanie do użytku świątyni Neptuna i Minerwy "za pomyślność domu cesarskiego". Napis podaje jako inicjatora budowli Tyberiusza Klaudiusza Todigubnusa, którego imię na kamieniu pojawia się jako Cogidubnus.
Niewykluczonym jest to, że niezwykle luksusowy dom rzymski odkryty w Fishbourne (nieopodal Chichester) należał właśnie do Todigubnusa.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Klaudiusz Druzus, syn cesarza Klaudiusza (10 p.n.e. - 54 n.e.) i Plautii Urgulanilli udusił się, gdy dla zabawy podrzucał gruszkę i ta wpadła mu w otwarte usta.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• 197 n.e. - cesarz rzymski Septymiusz Sewer pokonał uzurpatora Klodiusza Albinusa w bitwie pod Lugdunum (obecny Lyon). Jego armia wynosiła od 70.000 do 90.000 żołnierzy (źródła podają także liczbę około 75 tysięcy ludzi), a złożona była głównie z iliryjskich, mezyjskich i dackich legionów. Ostatecznie Albinus został zabity, Sewer zakończył wojnę domową i przejął pełną władzę nad Imperium. W czerwcu 197 roku n.e. Sewer wkroczył triumfalnie do Rzymu, a jego dynastia panować miała w kraju przez ponad 30 lat.
• 356 n.e. - cesarz Konstancjusz II wydał dekret zamykający wszystkie pogańskie świątynie na terenie Imperium Rzymskiego.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Kobiety w Imperium Rzymskim nie cieszyły się równymi prawami w stosunku do mężczyzn. Tradycyjnie kobietą niezamężną opiekował się ojciec, a następnie mąż jeśli kobieta wyszła za mąż in manu. Wtedy, wybranek serca albo częściej ojca, przejmował kontrolę nad jej posagiem.
W przypadku gdy kobieta wyszła za mąż sine manu, cały jej dobytek należał do niej a pieczę nad nią sprawowała jej rodzina. Ponadto taka możliwość wiązała się z podsiadaniem opiekuna do końca jej życia. Jak zatem można było się uwolnić z pod kontroli męża/opiekuna?
Na początku Naszej Ery w Imperium Romanum około 25% urodzonych dzieci nie dożywało pierwszego roku życia a około 50% nie doczekało zdmuchnięcia dziesięciu świeczek na torcie. W czasach Oktawiana Augusta kobieta która urodziła żywe dziecko była wynagradzana przez państwo. Kobieta która była matką trójki dzieci (w przypadku niewolnic, czwórki) stawała się prawdziwie niezależna mogła zrezygnować z opieki męża i sama mogła stanowić o swoim losie.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Na terenie obecnych Węgier, w Aquincum (obecny Budapeszt), odkryto inskrypcję nagrobną oficera o imieniu Aeliusz Silvanus, który był centurionem legionu II Adiutrix. Legion ten założony został przez Wespazjana w roku 70 n.e.
Epitafium głosi, że Silvanus pochodził z prowincji Syria-Palaestina, a dokładniej kolonii Aelia Capitolina. Co jest interesujące, mężczyzna spędził w armii łącznie 61 lat, a zmarł w wieku 86 lat. Artefakt ten dowodzi, że byli żołnierze rzymscy, którzy wiązali swoje całe życie z armią.
Grób ufundowała jego córka Aelia Silvana, która była dziedzicem majątku. Obiekt jest datowany na II wiek n.e.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Sulla i bogowie. Religijność i przepowiednie w życiu Lucjusza Korneliusza Sulli
Lucjusz Korneliusz Sulla Felix (ur. 138 p.n.e., zm. 78 p.n.e.)- wódz, polityk, dyktator i ulubieniec bogów. Szczerze wierzył, że spoczywa na nim łaska bóstw i że jest obdarzony felicitas– szczęściem. Świadczyły o tym liczne przepowiednie, sny oraz nadzwyczajne wydarzenia pojawiające się w jego życiu. Sulla miał wielu boskich patronów, którzy wspierali go od początku jego kariery, prowadząc go na wyżyny władzy. Niniejszy artykuł ma za zadanie prześledzić najważniejsze wydarzenia w życiu Sulli, związane z boskimi patronami i niezwykłymi znakami.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Ok, o co chodzi z tymi nosami w rzeźbach ze starożytnego Rzymu? To po prostu najsłabszy element posągów i nie wytrzymuje próby czasu, czy po drodze była jakaś moda na nosowych fetyszystów?
W świecie starożytnej wojskowości Grecy i Rzymianie doskonalili sztukę oblężniczą, konstruując machiny, które budziły grozę na polach bitew. Jednym z najbardziej fascynujących wynalazków tamtych czasów był polybolos – broń, którą można nazwać pierwowzorem nowoczesnych karabinów maszynowych.
Polybolos to udoskonalona wersja balisty, o której wspomina w swoim dziele Syntaxis (zachowane jedynie we fragmentach) Filon z Bizancjum, grecki inżynier żyjący w III wieku p.n.e. Broń ta miała być zdolna do automatycznego strzelania serią bełtów (przechowywane w drewnianym magazynku), dzięki mechanizmowi, który samodzielnie przeładowywał i napinał cięciwę.
Dzięki zastosowaniu przekładni i łańcucha, polybolos mógł oddawać strzały w sposób powtarzalny, bez konieczności każdorazowego ręcznego naciągania cięciwy. Mechanizm działał na zasadzie karuzelowego podajnika, który przesuwał bełty do pozycji strzału.
Po oddaniu strzału system zębaty przesuwał kolejny bełt do pozycji gotowej do wystrzału, a cięciwa była napinana w sposób automatyczny.
Nie posiadamy więcej źródeł i informacji, czy machina była powszechnie wykorzystywania na polach bitew.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Archeolodzy w Danii dokonali niezwykłego odkrycia, odkopując 1600-letni rzymski hełm oraz broń germańską. Do odkrycia doszło w grudniu 2024 roku.
W duńskim Lejre (wschodnia Dnia) poszukiwacze skarbów znaleźli fragment hełmu rzymskiego, a wraz z nim inne przedmioty takie jak 119 grotów włóczni, 8 mieczy, 5 noży, 3 groty strzał, ostrze topora i kolczugę. Na miejscu znaleziono także niemilitarny ekwipunek, który obejmował dwa pierścienie przysięgi, rodzaj trąbki, uzdę końską oraz setki fragmentów krzemienia i ceramiki. Jak zauważają archeolodzy znalezisko mogło być swego rodzaju „ofiarą” złożoną poległemu w walce wojownikowi.
Dania znajdowała się poza granicami Cesarstwa Rzymskiego nawet w jego najwyższym punkcie wpływów. Hełm rzymski był zapewne łupem wojennym lub też znalazł się w dzisiejszej Danii za sprawą handlu.
Znaleziska zostaną umieszczone na ekspozycji w Muzuem Kulturalnym Vejle.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Podczas wojny domowej w 49 roku p.n.e. Cezar oblegał Korfinium. Jego obroną dowodził Lucjusz Domicjusz Ahenobarbus, konsul na rok 54 p.n.e. Mimo próśb Domicjusza Pompejusz nie wysłał mu posiłków co było jedną z przyczyn upadku miasta.
Ahenobarbus obawiając się śmierci z rąk Cezara - swojego osobistego wroga zdecydował się zażyć truciznę. Chwilę po jej połknięciu do Ahenobarbusa przybył goniec z wieścią ,że Cezar daruje życie wszystkim swoim wrogom. Jak łatwo się domyślić Ahenobarbus popadł w rozpacz. Wtedy to jego lekarz zdradził mu, że w istocie podał mu jedynie środek nasenny. Ahenobarbus dostał się do niewoli z której wkrótce został wypuszczony.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W okolicach obecnego miasta Perugia (środkowe Włochy) i samym ośrodku natrafiono na liczne pociski do proc. Te małe bryłki ołowiu dały nam informację o tym, jak wyglądała walka psychologiczna w czasach antycznych.
W 41 roku p.n.e. Lucjusz Antoniusz - brat Marka Antoniusza - wraz z jego brata żoną Fulwią schronił się w ówczesnej Peruzji, przed nadchodzącym wojskiem Gajusza Oktawiana. W trakcie oblężenia wyrzucono z proc olbrzymią ilość ołowianych pocisków. Co ciekawe, wiele z nich posiadało wygrawerowane krótkie informacje dla wroga. Nie jest to jednak nic niezwykłego, gdyż już w starożytnej Grecji stosowano taki element gry psychologicznej. Między innymi na greckich pociskach znajdowano napisy typu: "Mam cię!" lub "Au!". Z kolei w czasie wojny Rzymu ze sprzymierzeńcami (90-88 p.n.e.) znajdowano na pociskach grawerunki typu: "Dopadnę Pompejusza" (chodzi o ojca słynnego Pompejusza Wielkiego - Gnejusza Pompejusza Strabona) lub "A masz!".
W przypadku Peruzji wiadomości były nieco bardziej wyszukane: "Głodujesz, a udajesz, że nie"} "Lucjuszu Antoniuszu, łysa pało, i ty też, Fulwio, nadstawcie zadki"} "Zmierzam do tyłka Pani Oktawiuszowej"} "Zmierzam do łechtaczki Fulwii". Jak widać więc, podobnie jak dzisiaj szydzono z seksualności, wyglądu i starano się za wszelką cenę zdominować przeciwnika, a jednocześnie ukryć swój strach.
Ostatecznie Lucjusz Antoniusz poddał miasto z powodu panującego głodu, a Oktawian August łaskawie oszczędził brata Antoniusza i jego żołnierzy.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski fresk ukazujący Dianę, boginię łowów, zwierząt i lasów. Obiekt datowany na połowę I wieku p.n.e.; odkryty w Pompejach. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• Obchodzono Luperkalia, które było świętem ku czci bóstwa Fauna lub pierwotnie staroitalskiego boga pasterzy Luperkusa, który chronił ich stada przed wilkami. Święto ustanowić miał mitologiczny Ewander. Dużą rolę podczas Luperkaliów odgrywał kult wspomnianego Fauna - rzymskiego bóstwa, pół człowieka, pół kozła. Ze świętem związana była rzymska legenda o Faustulusie, pasterzu, który miał znaleźć bliźniaków (Romulusa i Remusa) w wilczym legowisku i zabrać do swojego domu, gdzie mieli zostać wychowani przez jego żonę, Akkę Laurentię. Święto obchodzono w jaskini Lupercal na Palatynie, gdzie według wierzeń legendarni założyciele Rzymu, bliźniacy Romulus i Remus, byli karmieni przez wilczycę. Następnie składano ofiary z dwóch kozłów i psa, a kapłani nazywani Luperkami, ubrani tylko w skórę świeżo zabitego kozła, obiegali wzgórze Palatynu i uderzali przechodniów rzemieniami (februa) ze skór zwierząt ofiarnych. Szczególnie chętnie uderzeniom poddawały się bezdzietne kobiety, co miało gwarantować płodność, a innym napotkanym - oczyszczenie od zmazy i skazy minionego roku. Praktyki luperków wprowadzać miały do organizmu ludzkiego nowy pierwiastek wzmacniający siły życiowe i twórcze. Luperkalia stanowią prawdopodobnie pierwowzór dzisiejszych Walentynek.
• Obchodzono święto Februa, które miało charakter oczyszczenia i dało początek nazwy miesiąca (np. w języku angielskim).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Odrestaurowaną świątynię rzymską z kolumnadą w stylu jońskim można podziwiać w miejscowości Garni na wschód od Erywania, stolicy Armenii. Jest to jedyna tego typu budowla na terenie Armenii i całego dawnego Związku Radzieckiego i najwyżej położona ze wszystkich znanych świątyń rzymskich (1396 m n.p.m.).
Budowę świątyni przypisuje się królowi Tiridatesowi I, który miał zlecić jej powstanie po swojej koronacji. W roku 66 n.e. powrócił on z Rzymu, gdzie otrzymał koronę Armenii z rąk Nerona. Według inskrypcji znalezionych na miejscu wykopalisk świątynia została ukończona w 11 roku jego panowania, a więc w roku 77 n.e. Wspomina o niej Tacyt w swoich "Annałach" z I w n.e. Prawdopodobnie poświęcona była ona Mihrowi, bóstwu z panteonu Armeńskiego, którego mitologia była pod znacznym wpływem zoroastrianizmu. Był on odpowiednikiem Mitry i tak jak on często był przedstawiany podczas walki z bykiem - w niedużej odległości od świątyni odnalezione zostały marmurowe pozostałości rzeźbionych byczych kopyt, co według niektórych naukowców uprawdopodabnia tę teorię.
Mimo to istnieją alternatywne koncepcje dotyczące budynku. Według jednej z nich był to grobowiec króla Armenii Sohaemusa wybudowany w roku 175, co pozwoliło budowli ocaleć przejście Armenii na chrześcijaństwo. W IV wieku, Tiridates III przyjął chrześcijaństwo jako religię państwową i zmienił przeznaczenie budowli na letni pałac dla swojej siostry, Chosrowiducht. Świątynia zapadła się podczas trzęsienia ziemi 4 czerwca 1679 roku. Pomimo pojawienia się pierwszych planów odbudowy jeszcze w XIX wieku, rekonstrukcja rozpoczęła się dopiero w roku 1969. Było to możliwe dzięki zachowaniu ponad 80% oryginalnych materiałów, które wykorzystano w procesie odbudowy, stosując technikę anastylozy. Rekonstrukcja ukończona została w roku 1975.
Świątynia to perypter, otoczona jest pojedynczą kolumnadą. Zbudowana z bloków bazaltowych, posiada 24 kolumny o wysokości 6.54 m - 8 na każdym boku i po 6 patrząc z przodu i z tyłu. Do świątyni wchodzi się po 9 stromych schodach (30 cm wysokości). Dwa podesty po bokach schodów ozdobione są wizerunkiem Atlasa i prawdopodobnie były podstawami pod ołtarze ofiarne. Fronton przedstawia motywy geometryczne i roślinne. Nad fryzem w formie liści akantu znajdują się rzeźbione lwie głowy (część oryginalnego architrawu znajduje się w British Museum). Naos ma wymiary 7.132 m (wysokość) na 7.98 m (długość) na 5.05 m (szerokość). Oprócz obszernego wejścia jest oświetlany również przez otwór w dachu. Obok świątyni znajdują się ruiny pałacu i łaźni.
Dziś świątynia jest jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych Armenii. Wykorzystywana jest również przez armeńskich pogan w obchodach nowego roku i innych świąt. Od czasu do czasu odbywają się tam również koncerty. Świątynia pojawiła się na jednym z armeńskich banknotów, a w Polsce może być kojarzona ze scen z Podróży Pana Kleksa.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Możliwe, że zwyczaje związane z obchodzeniem Walentynek nawiązują do starożytnego święta rzymskiego, zwanego Luperkaliami, obchodzonego 15 lutego ku czci bożka Fauna lub pierwotnie staroitalskiego boga pasterzy Luperkusa, który chronił ich stada przed wilkami.
Święto obchodzono w jaskini Lupercal na Palatynie, gdzie według wierzeń legendarni założyciele Rzymu, bliźniacy Romulus i Remus, byli karmieni przez wilczycę. Następnie składano ofiary z dwóch kozłów i psa, a kapłani nazywani Luperkami, ubrani tylko w skórę świeżo zabitego kozła, obiegali wzgórze Palatynu i uderzali przechodniów rzemieniami (februa) ze skór zwierząt ofiarnych. Szczególnie chętnie uderzeniom poddawały się bezdzietne kobiety, co miało gwarantować płodność, a innym napotkanym – oczyszczenie od zmazy i skazy minionego roku.
Sama nazwa pochodzi od św. Walentego. Walenty z wykształcenia był lekarzem, z powołania duchownym. Żył w III wieku n.e. w za panowania cesarza Klaudiusza II Gockiego. Cesarz ten za namową swoich doradców zabronił młodym mężczyznom wchodzić w związki małżeńskie w wieku od 18 do 37 lat. Uważał on, że najlepszymi żołnierzami są legioniści niemający rodzin. Zakaz ten złamał biskup Walenty i błogosławił śluby młodych legionistów. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika. Legenda mówi, że jego narzeczona pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Gdy o tym dowiedział się cesarz, kazał zabić Walentego. W przeddzień egzekucji Walenty napisał list do swojej ukochanej, który podpisał: „Od Twojego Walentego”. Egzekucję wykonano 14 lutego 269 n.e.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/