#imperiumromanum

48
3534

Rzymska mozaika, która przetrwała trzęsienie ziemi


Rzymska mozaika o powierzchni 800 m², odkryta w Antiochii (południowa Turcja), która zachowała falujące ślady starożytnego trzęsienia ziemi, nie naruszając swojego wzoru. Obiekt odkryto w 2012 roku.


https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/rzymska-mozaika-ktora-przetrwala-trzesienie-ziemi/


#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

79f84e54-7999-4344-b3da-cd49f131435c

Zaloguj się aby komentować

Rzymska posadzka z rysunkiem fallusa


Rzymska posadzka z rysunkiem fallusa. Obiekt znajduje się w Muzeum Archeologicznym w Zadarze w Chorwacji.

W kulturze rzymskiej fallus był symbolem płodności, męskości i siły życiowej, a także talizmanem chroniącym przed „złym okiem”. Często przedstawiano go w sztuce, amuletach (fascinum) i dekoracjach domów czy budynków publicznych, wierząc w jego moc apotropeiczną.


https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/rzymska-posadzka-z-rysunkiem-fallusa/


#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

3cb535f6-054c-4042-a15c-0a5733b960ab

No i się wyjaśniło! Te wszystkie rysunki w notatkach na studiach, to nie żadne bazgroły, tylko talizmany ochronne 😁😅

@imperiumromanum Narysuję więc ten symbol na drzwiach mojemu ulubionemu sąsiadowi, żeby go chronić przed "złym okiem". Jak się będzie pytał, co to za okazja to wyjaśnię mu moc apotropeiczną tego symbolu.

Zaloguj się aby komentować

Rzymskie naczynie w kształcie niedźwiedzia


Rzymskie naczynie, wykonane z brązu, w kształcie niedźwiedzia. Obiekt datowany na III-IV wiek n.e. i zapewne był wypełniony olejkiem lub perfumami. Artefakt znajduje się w The Metropolitan Museum of Art w USA.


https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/rzymskie-naczynie-w-ksztalcie-niedzwiedzia/


#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

81288662-2872-455c-b262-0b9efe88da46

Zaloguj się aby komentować

Wykonana z brązu dłoń Jowisza Dolichenusa


Wykonana z brązu dłoń Jowisza Dolichenusa, enigmatycznego bóstwa, którego kult rozpowszechnił się z Syrii na całego imperium rzymskie. Obiekt ma długość 22,5 cm i był zapewne częścią posągu bóstwa. Artefakt odkryto w Ćupriji w Serbii; obecnie przechowywany w Muzeum Jagodina w Serbii.


https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/wykonana-z-brazu-dlon-jowisza-dolichenusa/


#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

671849e8-ddd6-4c4c-8ff3-18109c856bdc

„Pod Auspicjami Marsa”


Rzymianie podejmowali decyzje polityczne i wojenne na podstawie obserwacji lotu i zachowania ptaków! W starożytnym Rzymie praktyka ta zwana była auspicjami (łac. auspicium, od avis, ptak + specere, patrzeć). Auspicje były obowiązkowym rytuałem przed podjęciem ważnych decyzji, takich jak rozpoczęcie wojny, wybór konsula czy założenie miasta. Specjalnie wyznaczeni kapłani – augurzy – stali z zakrzywioną laską rytualną zwaną lituusem pod wyznaczonym obszarem nieba i obserwowali kierunek lotu, liczbę i gatunek ptaków.

Niektóre ptaki, jak orły czy sępy, uważano za szczególnie ważnych posłańców bogów. Starożytny rytuał Rzymian nie miał absolutnie nic wspólnego z wróżbiarstwem. Docelowo chodziło o sprawdzenie czy zrobienie czegoś w określonych warunkach ma aprobatę bogów. Jeśli auspicje były niepomyślne, Rzymianie nie mogli oficjalnie podjąć działania, chyba że powtarzano obrzęd tak długo, aż znak „poprawił się”. Odpowiedź mogła być twierdząca, przecząca lub nakazująca odłożenie decyzji na później. Łacińskie słowo "auspicium" jest dziś rozumiane jako patronat albo opieka (np. „pod auspicjami UNESCO”) a jego korzenie sięgają nieba pełnego ptaków nad starożytnym Rzymem.

Najciekawsza jest historia jednego z najsłynniejszych Rzymian, który zlekceważył auspicja i przypłacił to życiem! W 44 roku p.n.e. tuż przed zamachem na Juliusza Cezara jego osobisty augur Spurinna ostrzegł go, że powinien unikać Id marcowych (15 marca). Była to przestroga wynikająca z nieprzychylnych znaków podczas auspicjów, m.in. dziwnego zachowania ptaków i innych omenów. Cezar jednak zlekceważył ostrzeżenie. Gdy szedł do senatu w dniu zamachu, spotkał augura i kpiąco powiedział: „Idy marcowe nadeszły”, na co Spurinna odpowiedział: „Tak, ale jeszcze nie minęły.”

Kilka godzin później Juliusz Cezar został zamordowany przez spiskowców na schodach teatru Pompejusza. Jego ostatnie słowa brzmiały ponoć: „Et tu Brute contra me?”. Frapującym szczegółem jest fakt, że teatr znajdował się w południowej części Pola Marsowego. Ta historia pokazuje, jak głęboko zakorzenione były auspicja w mentalności Rzymian. Nawet jeśli ktoś tak potężny jak Cezar ignorował je, to ich symboliczna waga i tak pozostała w świadomości potomnych jako zwiastun przeznaczenia.


https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/pod-auspicjami-marsa/


#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Zaloguj się aby komentować

Od gorączki bagiennej do zielonej wróżki


W jednych z najpotężniejszych lat, gdy Rzym rozciągał swoje granice od Brytanii po Syrię, gdy Juliusz Cezar przemawiał na Forum i gdy legiony deptały kurz dróg ciągnących się w stronę Eufratu, istniała choroba, której żaden triumfator nie potrafił pokonać. Nie było wtedy ani skutecznej wiedzy, ani cudownej receptury, tylko doświadczenie i instynkt, a jednak każdy Rzymianin znał jej imię, choć wypowiadane nie tak, jak my dziś.


Mówili o febris palustris, gorączce bagiennej, która wracała falami, najpierw zimnem i dreszczami, potem żarem, a na końcu potami, zostawiając człowieka wycieńczonego, bladego, z ciężką, twardą śledzioną. Wierzyli, że jej przyczyną jest mala aria, złe powietrze unoszące się nad mokradłami, mroczny oddech ziemi, który zabijał cicho i powoli. Nie wiedzieli o komarach, o pasożytach we krwi, o cyklicznych nawrotach, ale wiedzieli jedno: kto mieszka blisko bagien, ten choruje częściej. Dlatego instynktownie uciekali wyżej, dalej, na wzgórza i winnice, tam gdzie powietrze wydawało się czystsze, a noc spokojniejsza.


Na tę gorączkę próbowano różnych środków, a jednym z najczęściej stosowanych było wino zaprawiane piołunem, zwanym absinthium. Sama nazwa mówi wszystko, bo pochodzi od greckiego ἀψίνθιον (apsínthion), co dosłownie znaczy „to, czego nie da się pić”, napój tak gorzki, że drapał gardło i skrzywił każdą twarz, ale jednak pito go, bo w gorzkości widziano lekarstwo, w cierpieniu nadzieję, że ciało wyrzuci z siebie chorobę. Ironia losu sprawiła, że setki lat później właśnie od tego absinthium narodził się w Europie nowożytnej mocny trunek, znany jako absynt, zielona wróżka artystów i dekadentów. I nie był to już tylko napój salonów paryskiej bohemy – miał też swoją historię wojskową. W XIX wieku francuscy żołnierze kolonialni używali absyntu jako ochrony przed malarią i dyzenterią, tak jakby powtarzali gest dawnych legionistów, pijących piołunowe wino nad Tybrem. To daje piękną klamrę: Rzymianie próbowali ratować się przed febris palustris cierpkim lekarstwem, a ich duchowi spadkobiercy, żołnierze Napoleona i kolonialiści, znów sięgali po piołun w innej postaci, tym razem destylowanej. Równocześnie, podczas gdy armia piła absynt dla zdrowia, artyści belle époque stworzyli z jego goryczy rytuał, któremu nadali niemal religijny wymiar. Grecy nazwali piołun „tym, czego nie da się pić”, a dziewiętnastowieczni paryżanie przekształcili go w zieloną wróżkę, w godzinę natchnienia, w cały ceremoniał z cukrem, wodą, ażurową łyżeczką i fontanną. To, co dla Rzymian było lekarstwem przełykanym z bólem, dla dekadentów stało się przyjemnością, a nawet inspiracją. Wśród jego wyznawców pojawili się Lautrec, van Gogh, Verlaine, Picasso, to ludzie, których talentu nie sposób kwestionować, ale których ciała i dusze absynt trawił po cichu, zabierając krok po kroku. Dla Rzymian piołun był trunkiem, który miał ratować życie; dla modernistów – trunkiem, który zabierał je powoli, zostawiając za to obrazy, wiersze i legendy.


Można więc powiedzieć, że w tej opowieści łączy się kilka warstw ironii i ciągłości: choroba, której przyczyny nie znano, nazwana „złym powietrzem”, dała nam słowo „malaria”, którym posługujemy się w medycynie do dziś. Roślina, której gorzki smak miał leczyć gorączki, dała nam nazwę trunku, który pije się dla przyjemności, a nie z obowiązku. A w tle pozostaje pytanie: czy absynt rzeczywiście „pomaga na zdrowie”? Rzymianin z czasów Cezara, zmagający się z febris palustris, uśmiechnąłby się gorzko: on wiedział, że nie, że żadne wino ani żaden piołun nie zatrzyma gorączki bagiennej. My dziś możemy się uśmiechać inaczej, z kieliszkiem w dłoni, ciesząc się, że medycyna poszła dalej i że gorzki smak piołunu został nam tylko w kulturze, w sztuce i w historii jako gorzka lekcja i jednocześnie słodki mit.


https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/od-goraczki-bagiennej-do-zielonej-wrozki/


#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

bc0d51c5-0411-4c05-998d-7c1a5f11a069

Zaloguj się aby komentować

Złota myśl Rzymian na dziś

Publiliusz Syrus (Publilius Syrus, I wiek p.n.e.) - mim i pisarz rzymski:

"Zły człowiek nigdy nie odnosi do siebie dobrej rady"

• łacina: [Malus bonum ad se nunquam consilium refert]

• źródło: Publiliusz Syrus, Sententiae

https://www.imperiumromanum.edu.pl/kultura/zlote-mysli-rzymian/

#imperiumromanum #ciekawostki #historia #cytaty #cytatrzymiannadzis #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #sentencjalacinska #rzym #venividivici #ancientrome

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

8b2ae88e-8e2f-4335-9250-1392fd934c4b

Zaloguj się aby komentować

Hypocaustum - podgrzewane podłogi i centralne ogrzewanie Rzymian

Rzymianie wynaleźli podgrzewane podłogi i centralne ogrzewanie. System nazwali hypocaustum, a był on wykorzystywany był do ogrzewania domów, term publicznych i prywatnych gorącym powietrzem. Słowo dosłownie oznacza "podogień"} od greckiego słowa hypo - poniżej lub pod spodem, i kaiein - spalić lub rozpalić ogień. W centralnym pomieszczeniu pod posadzką ustawiony był piec, który ogrzewał powietrze.

Posadzkę układano na szeregu podpórek wysokości około 80 cm. Przestrzeń pomiędzy podpórkami tworzyła system kanałów wypełnianych gorącym powietrzem. Dodatkowo pomieszczenia były niekiedy ogrzewane przez kanały utworzone w ścianach wykonanych ze specjalnych pustaków. Przyjmuje się, że hypocastum zostało wynalezione przez Sergiusza Orata, choć nie jest to w pełni potwierdzone.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/hypocaustum-podgrzewane-podlogi-i-centralne-ogrzewanie-rzymian/

#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

e7c723a7-120b-4556-9124-f6b3d0c03dab

Zaloguj się aby komentować

Kolor purpurowy - zarezerwowany dla cesarza i senatorów

Kolor purpurowy był zarezerwowany jedynie dla cesarza i senatorów, a wszelki obnoszenie się z tym kolorem oznaczało zdradę. Barwnik ten osiągano z jadu rozkolców (Murex).

Była to tzw. "purpura tyryjska" i była jedynym znanym źródłem intensywnej purpurowej barwy aż do XVI wieku (choć oczywiście próbowano ją na różne sposoby podrabiać), a zafarbowanie kilograma tkaniny wymagało, jak obliczono, odłowienia i "przerobienia" około 10 tysięcy ślimaków.

Koszt prawdziwej purpury tyryjskiej do dziś jest zresztą gigantyczny - za 5 gramów barwnika trzeba zapłacić około 2000 złotych.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/kolor-purpurowy-zarezerwowany-jedynie-dla-cesarza-i-senatorow/

#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

5eb1d99d-6bde-4b65-8bb1-f5c6061c166f

Zaloguj się aby komentować

Starożytne posągi u wybrzeży Egiptu


Kilka dużych rzeźb znalazło się wśród skarbów artefaktów, które nurkowie wydobyli z wód w pobliżu Aleksandrii w Egipcie.

Z wód u wybrzeży Aleksandrii w Egipcie wyłowiono kolekcję starożytnych posągów, monet, ceramiki i fragmentów statku handlowego. Urzędnicy twierdzą, że obszar ten mógł być przedłużeniem Kanopu, starożytnego miasta w pobliżu Aleksandrii. Przedmioty pochodzą z czasów panowania egipskiej dynastii Ptolemeuszów, która panowała od 305 do 30 r. p.n.e., oraz z okresu rzymskiego, który zakończył się w 642 r. n.e. Artefakty dostarczają nowych dowodów na to, że obszar ten był „zamożny i rozwijał się” w tym okresie.

Aleksander Wielki założył starożytne miasto na północnym wybrzeżu Egiptu w 332 roku p.n.e. Jak zatem te obiekty znalazły się na dnie Morza Śródziemnego? Historycy uważają, że podnoszący się poziom morza i trzęsienia ziemi zalały Kanop – wraz z pobliskim miastem portowym Thonis-Heraklion – około 1200 lat temu. Ruiny miasta od tamtej pory pozostają pod wodą. Podczas prac poszukiwawczych nurkowie wydobyli kilka dużych posągów, choć wiele z nich było poważnie uszkodzonych.

Zespół odkrył granitową podobiznę nieznanego przedstawiciela dynastii Ptolemeuszów, której brakowało głowy, oraz dolną połowę białej marmurowej rzeźby rzymskiej elity. Inna statua, przedstawiająca sfinksa, zawiera kartusz Ramzesa II, który rządził w latach 1279–1213 p.n.e. – drugim najdłuższym panowaniem w historii starożytnego Egiptu. Wśród innych odkryć znalazły się ceramika, monety i zbiorniki, które służyły do przechowywania wody i hodowli ryb. Ponadto nurkowie odzyskali fragmenty wapiennych budynków, które mogły być domami, firmami lub miejscami kultu. Wykopaliska ujawniły również fragmenty statku handlowego, który przewoził migdały, orzechy włoskie i miedzianą wagę. W pobliżu znaleziono kamienne kotwice, a urzędnicy uważają, że miejsce to służyło kiedyś jako port dla małych łodzi. Jednak zespół pozostawił niektóre z tych przedmiotów, w tym kotwice, pod powierzchnią zatoki.


https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/starozytne-posagi-u-wybrzezy-egiptu/


#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

10773e1e-8262-45a3-a461-fd0877b60e14

Zaloguj się aby komentować

Rzymskie graffiti – to głos zwykłych ludzi sprzed wieków


Na murach starożytnych Pompejów, Herkulanum i innych rzymskich miast archeolodzy odkryli tysiące napisów, które pozwalają zajrzeć w codzienne życie mieszkańców imperium. To tzw. graffiti – krótkie notatki, hasła polityczne, miłosne wyznania, a nawet obelgi. W przeciwieństwie do monumentalnych inskrypcji ku czci cesarzy, owe rysunki i napisy pozwalają usłyszeć autentyczny, często zabawny głos zwykłych Rzymian.

Graffiti zachowane na ścianach Pompejów ukazują niezwykłą różnorodność tematów. Można wśród nich znaleźć reklamy gladiatorskich walk, dowcipy, listy dłużników, a nawet rymowane obelgi. W jednym z napisów pewien mieszkaniec skarży się: Hospes, hic ego sum: miser sum, quia scabiem habeo – czyli: „Gościu, tu jestem: jestem nieszczęśliwy, bo mam świerzb”. Inne z kolei stanowią romantyczne wyznania w rodzaju: Voluptas cum amica est vita („Przyjemnością jest życie z ukochaną”).

Ciekawostką jest również to, że graffiti powstawało nie tylko w prywatnych domach, lecz także w łaźniach publicznych czy przy teatrach. Niekiedy stanowiło formę politycznej agitacji, np. nawoływania do popierania konkretnego kandydata w wyborach lokalnych. Dzięki temu dziś możemy poznać atmosferę życia społecznego prowincjonalnych miast rzymskich z niezwykłą bezpośredniością.


https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/rzymskie-graffiti-to-glos-zwyklych-ludzi-sprzed-wiekow/


#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

a7ea8a4d-a449-4494-91d0-1a7a574d2b3a

@imperiumromanum jakieś te teksty wyszukane, jakby pisali dla potomnych. Gdzie coś bardziej potocznego?
- kto nie skacze ten Germanin
- CWKS Pompeje pany!
- Julka C. daje każdemu
- w Herculanum same dziady

Zaloguj się aby komentować

Zarys historii trądu w antycznym Rzymie

Trąd to choroba, którą wiele osób kojarzy z biblijnymi opowieściami oraz średniowiecznymi wydzielonymi obszarami dla trędowatych. W praktyce jednak, bez odpowiedniej wiedzy mikrobiologicznej jaką posiadamy dziś, zarówno w czasach biblijnych jak i późniejszych, wiele chorób z objawami skórnymi było mylnie interpretowanych jako trąd. Z tą przypadłością, a także innymi dające objawy, musieli radzić sobie także antyczni Rzymianie.

Historia trądu sięga czasów antycznych. Istnieją wzmianki, które przypuszczalnie mogą dotyczyć właśnie tej choroby, odnosząca się do starożytnego Egiptu. Źródłem są często autorzy Greccy i Rzymscy co wskazuje, że we wczesnym okresie ta choroba mogła kojarzyć im się z Egiptem i nie była powszechnie znana na ich terenach.  W podobnym tonie piszą rzymscy encyklopedyści, Aulus Korneliusz Celsus i Pliniusz Starszy żyjący w początkowym okresie cesarstwa. Przyczyny rozprzestrzeniania się trądu w Europie można dopatrywać się w ekspansji Imperium Rzymskiego. Pliniusz wskazuje, że trąd do Italii dotarł za pośrednictwem wojsk Pompejusza Wielkiego, wracającego z misji na wschodzie. Najdokładniejszego opisu choroby w tym okresie dokonał Aretaeus z Kapadocji, grecki lekarz praktykujący w Rzymie. Również Galen opisuje chorobę, która może odnosić się do trądu. Ówcześni lekarze porównywali zmiany skórne występujące w chorobie do ciała słonia co jest dostrzegalne w nazwie choroby, elephenatiasis. Jako metody leczenia trądu zalecania dotyczyły m.in. oliwy, ziół oraz ćwiczeń.

Choć koncepcja trądu jako kary za grzechy, stały element stygmatyzacji trędowatych w innych społeczeństwach, nie była powszechna w antycznym Rzymie, również tam istniały zalecenia izolacji trędowatych od zdrowych mieszkańców, wyraźne m.in. za czasów pierwszego chrześcijańskiego cesarza, Konstantyna Wielkiego nakazującego, który nakazał wydalać trędowatych z miast. Nigdy jednak epidemia trądu w antycznym świecie nie przybrała takich rozmiarów jak w średniowieczu na co wskazują m.in. relacje rzymskiego lekarza z czwartego wieku wskazujące, że również wtedy nie była to powszechnie znana choroba.

To właśnie na przełomie późnego antyku i wczesnego średniowiecza miały powstawać pierwsze kolonie dla trędowatych. Ta metoda w kolejnych stuleciach stała się powszechnym standardem postępowania.

Pod koniec istnienia cesarstwa rzymskiego, zaczęły powstawać przytułki dla różnych grup potrzebujących m.in. dla sierot, podróżnych czy także chorych. Miała być to realizacja idei okazywania miłosierdzia potrzebującym bliźnim. Z czasem uchwały synodów zaczęły zobowiązywać biskupów do zakładania tego typu odpowiedników szpitali. Za panowania cesarza Juliana Apostaty każda chrześcijańska gmina miała mieć taki przytułek co zapoczątkowało istnienie szpitali przy kościołach i parafiach co stanowi popularne rozwiązanie w średniowieczu, także odnośnie szpitali dla trędowatych.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/zarys-historii-tradu-w-antycznym-rzymie/

#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

06b23582-5260-473c-9801-0de595e1e7ff

Zaloguj się aby komentować

Tego dnia w Rzymie

18 września

• 14 n.e. - Tyberiusz został cesarzem rzymskim. Jako władca był kontynuatorem polityki Oktawiana Augusta. Ostatni okres życia Tyberiusza wypełniły procesy, wyroki śmierci, zesłania i uwięzienia przeciwników politycznych.

• 53 n.e. - urodził się cesarz Trajan. Znakomity wódz i administrator, pochodzący z Italiki, który na tron dostał się w wyniku adopcji przez cesarza Nerwę. Za jego panowania cesarstwo rzymskie miało największy zasięg terytorialny, Trajan rozszerzył je o Arabię, Dację, Armenię, tereny nad Eufratem i Tygrysem (prowincje Mezopotamia i Asyria 116). Na zdobytych ziemiach wznosił forty i umacniał fortyfikacje przygraniczne. Rzadko przebywał w Rzymie, sprawując bezpośrednie dowództwo nad wyprawami wojennymi. Trajan przeprowadził reformy wewnętrzne oraz zlecał konstrukcję budowli użyteczności publicznej.

• 96 n.e. - Domicjan został zasztyletowany w pałacu cesarskim w Rzymie, w wyniku spisku pretorianów, cesarskiego urzędnika i cesarzowej Domicji. Podobno cesarz był bardzo podejrzliwy. Niemal zawsze towarzyszyła mu straż. Umieszczał w swoim pałacu wiele luster, aby mógł widzieć to co dzieje się za jego plecami. W spisku, który doprowadził do zabójstwa Domicjana, brał udział prawdopodobnie Nerwa. Po śmierci Domicjana właśnie on został uznany przez senat następcą

Więcej wydarzeń z historii antycznego Rzymu: https://imperiumromanum.pl/tego-dnia-w-rzymie/

#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

799d231a-bdcb-4b23-815a-7745a933a222

Zaloguj się aby komentować

Złota myśl Rzymian na dziś

Horacy (Quintus Horatius Flaccus, 65 - 8 p.n.e.) - poeta liryczny:

"Miło poszaleć w porę"

https://www.imperiumromanum.edu.pl/kultura/zlote-mysli-rzymian/

#imperiumromanum #ciekawostki #historia #cytaty #cytatrzymiannadzis #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #sentencjalacinska #rzym #venividivici #ancientrome

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

b0443237-0a67-4c04-95ec-7302e0d5cb26

Zaloguj się aby komentować

Dobry poganiacz słonia

Niezwykle ważne przy posiadaniu słoni bojowych było zaopatrzenie się w doświadczonych poganiaczy tych zwierząt, czyli kornaków. Ich zadaniem było codzienne dbanie o zwierzę: karmienie, pojenie, czyszczenie, a w razie odniesienia przez nie ran lub w wypadku choroby specjalna pielęgnacja. Oprócz opieki nad słoniem najważniejszą funkcją kornaka było prowadzenie słonia.

Poganiacz dosiadał zwierzęcia na karku. Nie posiadał przy tym żadnych strzemion, a utrzymywał się we właściwej pozycji przez przytrzymywanie się ciała słonia. Wytresowany słoń reaguje i daje się kierować przy zastosowaniu poleceń głosowych i poklepywaniu. Najtrudniejszym zadaniem kornaka było zapanowanie nad słoniem w czasie walki. Gdy zwierzę wymykało się spod kontroli, w użycie wchodził oścień. Dzięki niemu kornak był w stanie zapanować nad rozdrażnionym kolosem. Jeśli kłucie nie pomagało, słoniem dało się jeszcze sterować przez wbicie ościenia w odpowiednio prawe lub lewe ucho zwierzęcia i ciągnięcie. Silny ból zmuszał słonia do zmiany kierunku. W wypadku, gdy wszystkie sposoby zawiodły, a słoń zagrażał własnym oddziałom, kornak miał możliwość uśmiercenia zwierzęcia - wbijał przy użyciu drewnianego młotka metalowy klin pomiędzy kręgi szyjne nieszczęsnego stworzenia i w ten sposób zabijał je na miejscu.

Sposób ten był zapewne ostatecznością, stosowaną tylko w wypadku autentycznego zagrożenia dla losów bitwy. Słoń bojowy był zbyt cenny, aby poświęcać go lekkomyślnie, bez wyraźnej konieczności. Kornacy opiekujący się słoniami indyjskimi byli Hindusami i przybywali wraz ze swymi podopiecznymi ze wschodu. Ponieważ w trakcie walki stanowili oni wyborny cel dla przeciwnika, zapotrzebowanie na nich mogło być nawet większe niż na same słonie. Zawsze jednak zdobycie bestii wraz z jej opiekunem dawało podwójną korzyść tym, którzy nie mogli pozwolić sobie na sprowadzenie nowego tresera z Indii. Poganiacze słoni północnoafrykańskich rekrutowali się zapewne spośród Numidyjczyków lub plemion zajmujących się chwytaniem tych zwierząt.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/dobry-poganiacz-slonia/

#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

81b19023-afe2-4dc2-920a-605b65ca8bf5

Zaloguj się aby komentować

Rzymski fresk ukazujący scenę ukarania tebańskiej królowej Dirke


Rzymski fresk ukazujący scenę ukarania tebańskiej królowej Dirke. Malowidło pochodzi z Pompejów i datowane jest na ok. 30 rok n.e. Obecnie artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu (Włochy).

Według mitu królowa miała zostać przywiązana do rogów zwierzęcia przez braci Amfiona i Zetosa. Historia ta była chętnie przedstawiana w kulturze.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/rzymski-fresk-ukazujacy-scene-ukarania-tebanskiej-krolowej-dirke/

#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

1786fecc-5ae9-44fd-8bb1-89c1402fb634

Zaloguj się aby komentować

Tego dnia w Rzymie

17 września

• 14 n.e. - senat zaliczył Augusta w poczet bogów.

• 260 n.e. - Makrian II i Fulvius Junius Quietus zostali wybrani na współcesarzy rzymskich.

• 456 n.e. - Remistus, rzymski dowódca (magister militum) został oblężony wraz siłami gockimi w Rawennie a potem zabity poza miastem.

Więcej wydarzeń z historii antycznego Rzymu: https://imperiumromanum.pl/tego-dnia-w-rzymie/

#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

6f2226eb-1955-4698-b089-089a71438456

Zaloguj się aby komentować

Złota myśl Rzymian na dziś

Wegecjusz (Publius Flavius Vegetius Renatus, IV wiek n.e.) - pisarz z dziedziny militariów, autor dzieła "O sztuce wojskowej":

"Ten, który nie może polegać zarówno na liczebności, jak i na dzielności swych żołnierzy, jeśli zostanie zmuszony do bitwy, powinien rozpocząć ją swym prawym skrzydłem i usiłować w ten sposób przełamać szyki lewego skrzydła wroga, reszta jego armii winna wówczas pozostawać w sformowana w linię prostopadłą do frontu i rozciągniętą w kierunku tyłów na kształt oszczepu. Jest to szósta formacja"

• łacina: [Qui nec numero militum nec uirtute confidit, si depugnaturus est, de dextra sua sinstram alam hostium pulset reliquis suis porrectis in similitudinem ueri, qui sextus est modus]

• źródło: Wegecjusz, De re militari

https://www.imperiumromanum.edu.pl/kultura/zlote-mysli-rzymian/

#imperiumromanum #ciekawostki #historia #cytaty #cytatrzymiannadzis #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #sentencjalacinska #rzym #venividivici #ancientrome

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

85423e9d-a475-4cce-9569-146e069bd8bc

Zaloguj się aby komentować

Czaszka rzymskiego legionisty

Ciekawe znalezisko z czasów rzymskich, z dzisiejszej Francji. Czaszka rzymskiego legionisty, który poległ w czasie wojen galijskich, około roku 52 p.n.e.

Śmierć była z pewnością natychmiastowa.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/czaszka-rzymskiego-legionisty/

#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

89898e6d-874c-4c05-baf8-e9f78a8033d4

Zaloguj się aby komentować

Grób Aleksandra Wielkiego

Grób Aleksandra Wielkiego już w starożytności był obiektem kultu i celem wypraw. Po dziś dzień nie do końca jest jasne, gdzie się znajdował. Podobno w roku 48 p.n.e. Juliusz Cezar odwiedził grobowiec, w którym złożone było ciało wielkiego wodza macedońskiego. W jego ślady poszedł, po śmierci Kleopatry, jego adoptowany syn - Gajusz Oktawian. Kronikarze wspominają, że na grobie zdobywcy złożył bukiet kwiatów, a nad jego głową kazał umieścić złoty diadem.

Byli także Rzymianie, którzy zazdrościli Aleksandrowi Macedońskiemu sławy i dokonań. Cesarz rzymski Kaligula do tego stopnia zazdrościł Aleksandrowi wyczynów, że zechciał nawet obrabować zwłoki. Legenda mówi, że szpiedzy szalonego cesarza splądrowali grobowiec, wywożąc z niego złoto i klejnoty (sama trumna ze szczerego kruszcu ważyła ponoć 30 ton), a sam Kaligula zerwał brutalnie z piersi martwego dowódcy bezcenny napierśnik.

Wiele lat później inny władca Rzymu - szlachetny cesarz Septymiusz Sewer wyłożył pieniądze na naprawę grobowca. Jednak w 218 roku n.e. jego syn - Karakalla motywowany ciekawością, kazał wyjąć z grobowca tunikę, pas, pierścień i inne drobiazgi Aleksandra. Dokładnie je obejrzawszy, zostawił na zewnątrz trumny.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/grob-aleksandra-wielkiego/

#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

5a683d49-00ba-4648-818a-894d73afd0a6

Zaloguj się aby komentować