Z jednej strony chrześcijańskie wartości, z drugiej mechanika znana z D&D – efekt? Gra wywołała poruszenie zarówno wśród fanów RPG, jak i konserwatystów religijnych.
Oho, widzę że potykasz się o własne nogi i zbyt długi miecz na wyprawę do jaskini... pewnie kupiec Maolorm Cię na niego namówił - wciska go każdemu żółtodziobowi. Uważaj, zaraz wpadniesz na galaretowatą ścianę! Ech, co ja z Tobą mam.
Zamiast tułać się po omacku, lepiej zainwestuj w dobry poradnik. Masz, właśnie na stan magazynowy wrócił taki:
Czy zdołasz przetrwać? Kim się ostatecznie staniesz? Nadchodzi czas próby. Życie toczyło się, jak zwykle, gdy nagle nadeszła fala śmierci i zniszczenia. Na twoich oczach rozpadło się całe społeczeństwo, a armia podjęła daremną próbę obrony poszczególnych miast przed szwendaczami.
Dziś, wraz z garstką innych ocalałych, starasz się za wszelką cenę przetrwać.
Ostatnio poszedłem na pizzę i colę z naszym szefem, a on opowiadał o swoich najśmieszniejszych momentach prowadzenia kampanii DnD... no bo sami przyznacie, że czasem standardowa rozgrywka się zwyczajnie nudzi... przynajmniej z poziomu Mistrza Gry.
Dlatego ostatnio wymyślił na sesji nową zasadę rzucania zaklęć - musisz obrazić starą celu! Jak śmiechnie to od razu wchodzi naturalna 20! Nawet nie będę przytaczał przykładów z rozgrywki, ale powiem jedno - kreatywność graczy nie zna granic xD
Trophy Dark to nie jest takie zwykłe „idziesz, zabijasz smoka, wracasz z łupem”. To jest las, który cię widzi, zna twoje grzechy i czeka, aż się potkniesz. Tu nie ma happy endów, nie ma bohaterów. Są tylko łowcy, co myśleli, że są twardzi, a potem szli po złoto i wracali… no, najczęściej wcale nie wracali.
Idealne na krótkie, ale intensywne sesje – takie, po których siedzisz w ciszy, patrzysz w ścianę i myślisz: "chyba trochę przesadziliśmy".
Ta prostota była zgodna z początkową wizją gry – skupioną na trzech typach: sile, magii i boskim wsparciu. Dopiero później system rozrósł się do kilkunastu klas oferujących unikalne style rozgrywki .
Uwaga! 20% zniżki na kości z serii Smoczy Kapłan z kodem KONAHRIK
Jak zawsze marzyłeś, żeby rzucać jak prawdziwy wyznawca pradawnych smoków, to to jest ten moment. Te kości wyglądają, jakbyś właśnie wyciągnął je z ruin w Skyrimie, a nie z paczkomatu.
Ej, wróciły te świecące kości LED, co były wykupione. Serio, znowu są. Jak ich nie widziałeś w akcji, to wyobraź sobie, że rzucasz D20 i cały stół nagle robi „ooo”, bo one świecą jak małe latarnie. Ładujesz je normalnie przez USB w etui. Wyglądają jak jakieś artefakty z zatopionej świątyni, mega robią robotę jak grasz coś z klimatem – mrok, głębiny, tajemnica.
Nie mówię że musisz, ale jak chcesz mieć coś naprawdę wyjątkowego na stole, to no. Warto.
CIA udostępniła dokumentację dotyczącą gry Collection Deck. Dokumenty te zawierają instrukcje gry oraz przykłady kart, które mogą być pomocne dla osób zainteresowanych mechaniką gry.
Kodzik rycerzeismoki daje -30% na kości z serii Rycerze Okrągłego Stołu i Dziedzictwo Smoków. Czyli klasyka, szlachta, miecze i bestie ziejące ogniem. Klimat jak z bajki, ale promocja całkiem prawdziwa.
Stare krasnoludzkie przysłowie głosi, że jak drzwi Durina stoją zamknięte, to lepiej ich nie dotykać. Ale ty oczywiście musisz wejść. Bo mithril. Bo złoto. Bo „może jeszcze coś tam jest”. A potem siedzisz w ciemności i liczysz, ile razy Balrog zrobił ci z drużyny popiół.
Wejdź do Morii zanim zrobi to ktoś odważniejszy (albo bardziej zdesperowany).
@Dzemik_Skrytozerca czyli jak zazwyczaj- ludzie chca widzieć wszystko jako czarne lub białe, zle vs dobre, podczas gdy w rzeczywistości wszystko jest szare dzięki za artykuł.
KODZIK2138. -50% na serie Smocze Królestwo i Świątynia. Do końca sierpnia.
Nie wiem kto to zatwierdził, ale poszło. Ktoś chyba zostawił bramę do skarbca otwartą i teraz kostki lecą za pół ceny. Magowie spierają się, czy to błąd systemu czy działanie sił wyższych. Nie trzeba zbierać pieczątek, nie trzeba rzucać na sukces. Wpisujesz kodzik2138 i masz -50%.
Do końca sierpnia. Potem ktoś się połapie i będzie po temacie.
Wyobraź sobie RPG, które ma klimat starej szkoły fantasy, ale gra się w to szybko, lekko i bez tony prepów. Wchodzisz na sesję, rzucasz D20, śmiejesz się, potem ktoś ginie w lochu, potem znowu śmiech, ktoś walczy z kaczką-czarodziejem, ktoś rzuca zaklęcie przez przypadek w drużynę, klasyczny bałagan. I tak ma być.
Masz klasy, masz lochy, masz smoki, masz kaczki. Serio. Są kaczki. Rzuty są odwrotnie niż w D&D – jak wypadnie 1, to nie porażka, tylko smok, czyli kryt.
Grasz kim chcesz – od klasycznego wojownika po marynarza-handlarza-filozofa z mieczem.