Dzisiejsza propozycja na wieczór to opowieść o astronaucie, który kończy swój trzy letni kontrakt na księżycu i wkrótce ma wrócić na ziemię. Niestety nic nie jest tak proste jak mogło by się wydawać...
@dildo_swaggins e tam, nawet jak wiesz, o co chodzi, to można dostrzec wiele detali, które by się pominęło. IMO na więcej odtworzeń. Plus kapitalna OST-ka Mansella.
Bardzo fajny film, dość podobny do filmu "Oblivion" - Niepamięć z Tomem Cruisem, polecam można sobie parę razy obejrzeć, znajdzie się trochę co się pominęło.
Film jest adaptacją poematu o takim samym tytule napisanym w 1956 roku przez Harrego Martinsona.
Opis z wikipedi:
Statek kosmiczny Aniara przewożący ludzi na Marsa, by uniknąć kolizji z kosmicznymi śmieciami wykonuje manewr awaryjny. Podczas manewru, jedna ze śrub niszczy pokrywę reaktora, a w elektrowni wybucha pożar. Ze względów bezpieczeństwa statek pozbywa się paliwa – Aniara zbacza z kursu i nie można nią od tej pory w żaden sposób sterować.
Film nie powala rozmachem, ani kunsztem aktorskim. Może natomiast zainspirować do postawienia paru egzystencjalnych pytań.
Także pojawiają się zarzuty, że jest to niestety nowoczesna szwedzka produkcja, z wszelkimi naleciałościami politycznymi z tego kraju (multikulti, feminizm, silne kobiety ...)
Nie spodobał mi się. Opowieść o ludziach którzy się poddali i tkwili w maraźmie. Scenografia miejscami przypominała centrum handlowe. Takie depresyjne sci-fi.
@krokodil3 ostatnio miałem fazę na takie durne filmy 2000's vibe i obejrzałem jeszcze dziewczynę z sąsiedztwa, no przecież ten upośledzony klimat wczesnych 2000 to jest złoto XD
@Rozpierpapierduchacz jak oglądałem eurotrip niedawno, to myślałem przed tym, że ten film się zestarzeje jak nie wiem i będzie cringe potężny. A tu miłe zaskoczenie i film dalej za⁎⁎⁎⁎sty!
Obejrzałbym jakiś thriller, ale wiecie, z takim mindfuckiem na koniec, takim wyrywającym z kapci. Mój ulubiony film z tego gatunku to chyba Wyspa Tajemnic. Macie jakieś swoje ulubione?