#blackmetal

49
1415

Prawdziwy hinduski zespół prosto z Czech. Z rodowitymi Czechami


Cult of Fire ciągnie ten swój hinduski image już dobre dziesięć lat, ale jak na ostatnim Hellfeście zagrali klasyczne Satan Mentor z debiutu poprzedzającego tę erę, to aż gęsią skórkę miałem. Ostatnich płyt za bardzo od siebie nie odróżniam, ale posłuchać lubię.


#winyle #blackmetal #metal

8c0699c9-73f0-40a7-a51c-c77942089759

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

11 maja 1987 roku na rynku pojawił się trzeci album studyjny blackmetalowej grupy Bathory zatytułowany Under the Sign of the Black Mark. To kolejna płyta w dorobku tej hordy, która ujmuje swoim mrokiem, surowizną i jadowitością. Nic zatem dziwnego, że płyta ta to dziś istny klasyk, która odcisnęła duże piętno na muzyce black metalowej i miała na jej kształtowanie się spory wpływ. Nawet mainstreamowy magazyn „Rolling Stone” umieścił album ją na swojej liście „100 najlepszych albumów w historii muzyki metalowej”. Kompozycje emanują siarką, a co za tym idzie diabelskim klimatem, wśród których są takie perełki jak Woman of Dark Desires, szybkie Equimanthorn czy niesamowicie epickie Enter the Eternal Fire, które było pierwszym zwiastunem tego, co usłyszymy w przyszłości od pana Forsberga. Co tu dużo gadać, to po prostu cholerny klasyk i tyle.


https://www.youtube.com/watch?v=EOWxUYEl-54


#muzyka #metal #blackmetal #bathory

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować