Ostatnimi czasy zaintrygował mnie temat UFO w USA. Obama w popularnym talk show przyznał, że mają nagrania UFO i że są one autentyczne (https://www.youtube.com/watch?v=xp6Ph5iTIgc ). Jedyny problem jest taki, że nie potrafią w żaden sposób wytłumaczyć zachowania tych obiektów. Przy okazji przyznali się że mają ponad 120 nagrań, z czego na jednym z nich obiekt wisiał w powietrzu koło 12 godzin! Podejrzewam że mogli wtedy zebrać dość sporo danych o tym. (https://www.nytimes.com/2021/06/03/us/politics/ufos-sighting-alien-spacecraft-pentagon.html ). Są przypuszczenia że kraje typu Rosja czy Chiny mogły wynaleźć taką technologię. Są one jednak dość mało prawdopodobne, aczkolwiek nie niemożliwe. Są też opinie takie, że to USA chce zatuszować swoją technologię wypierając się tego. Te obiekty są widywane od dość dawna, i ciężko sobie wyobrazić że 20 lat temu jakiemuś krajowi udało się dokonać takiego postępu. Jak chcecie dalszych aktualizacji (a będą) to kliknijcie w piorunka
W książce Ericha von Dänikena pt. "Antyczni kosmonauci" pojawiła się pewna zaskakująca ilustracja. Została ona podpisana jako "Niezwykły rysunek naskalny z Fergany w Uzbekistanie". Przedstawia ona na pierwszym planie uskrzydloną postać w aureoli - jakby anioła - z czymś, co wygląda jak współczesny aparat oddechowy, trzymającą w dłoni krążek z rowkami (krążek z Bajan Kara Uła, również opisywany w tej książce, będący ponoć starodawną pamiątką po przybyszach z kosmosu).
Jeszcze ciekawsze jest to, co znajduje się na drugim planie: lądowanie klasycznego "latającego spodka" i ufoludek z antenkami w skafandrze. Wszystko rzekomo narysowane na skale w zamierzchłej Starożytności. Dla Dänikena było to kolejne potwierdzenie, że Obcy już dawno temu odwiedzali Ziemię.
Przeczytałem tę książkę za dzieciaka i zaraz zacząłem sobie myśleć: w czasach, kiedy Däniken to pisał, istniał jeszcze Związek Radziecki i były trudności z podróżowaniem do Uzbekistanu. Ale przecież obecnie taki rysunek z pewnością stałby się atrakcją turystyczną, co najmniej na miarę geoglifów z Nazca (również opisywanych zresztą przez Dänikena). Internet był jednak wtedy w powijakach i nie mogłem znaleźć żadnych informacji poza innymi książkami na temat dawnych lądowań UFO, które tylko powtarzały lub rozwijały teorie Dänikena.
Przełom nastąpił wraz z upowszechnieniem Internetu. Przypomniałem sobie ten dziwny rysunek z Fergany i poszukałem w Google. Co się okazało? Otóż taki rysunek naskalny po prostu nie istnieje!
Źródłem błędnej informacji jest radziecki magazyn popularnonaukowy "Sputnik" z 1967 r. Tematem numeru były właśnie rozważania na temat kontaktów z istotami pozaziemskimi w Starożytności. Pewien artysta został poproszony o wykonanie grafiki ilustrującej ten temat - jak człowiek z zamierzchłych czasów widziałby lądowanie statku kosmicznego. Jednak w opisie rysunku wkradł się błąd. Został błędnie podpisany jako "rysunek naskalny z Fergany", podczas gdy rzeczywisty rysunek z Fergany został przedtawiony na innej stronie (i nie był już tak szokujący - zwykły szamanistyczny symbol). W następnym numerze "Sputnika" zamieszczono erratę ze sprostowaniem tej pomyłki, ale Däniken o tym nie wiedział (lub nie chciał wiedzieć).
Podaję link do artykułu na ten temat, gdzie pokazano oryginalny rysunek artysty ze "Sputnika" i prawdziwy rysunek naskalny z Fergany, a także wersję rysunku zamieszczoną przez Dänikena w książce (przerobioną, aby wyglądała bardziej starożytnie):