
Społeczność
Zwierzaki
Zwierzaków zdjęcia wszelakie - z netu i własne. Jeśli jednak wrzucacie znalezione w necie, warto podać źródło :)
Zaloguj się aby komentować
@hejto_pejto @Morrak to prawda. Psa możesz nauczyć każdej sztuczki i to tylko kwestia pracy i cierpliwości, ale ktoś musi Cię nauczyć jak to robić. Jednak jest sporo literatury która pokazuje jak nauczyć psa podstaw wykorzystując jego fizjologię i budowę ciała. Podstawowa zasada to pies na szkoleniu musi być głodny i pierwszy kwadrans spaceru jest dla psa, a nie dla Ciebie.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Śnieg ukazał o ile dłuższą trasę spaceru ma młody pies w porównaniu ze starym

Zaloguj się aby komentować
Góry 15 minut jazdy od domu, a śnieg mogę sobie tylko oglądać na szczytach. I to marny. Najgorsza pogoda, bo po każdym spacerze psy brudne jak sumienie faszysty.

Zaloguj się aby komentować
Stare wojskowe spodnie, do tego wycofana ze służby ciepła przeciwdeszczowa kurtka i żadna pogoda nie powstrzyma nas przed spacerem

Zaloguj się aby komentować
Ot, taka dieta pudełkowa, w pełni mięsna. Tylko ugotować zapomnieli
Trochę #heheszki, trochę #pokazmorde, mocno #pokazkota

Zaloguj się aby komentować
Pozwalacie spać waszym zwierzakom z wami na łóżku?
Zaloguj się aby komentować
Powitajcie moją nową matę grzejną do laptopa (żeby biednemu urządzonku się za zimno nie zrobiło).
Jak nie śpi, to szaleje po domu, łazi za mną i trzeszczy, albo żre. Jest przeboska <3.

Zaloguj się aby komentować
Kot marki wąż rzeczny, bardzo niebezpieczny, stuprocentowa gotowość do ataku osiągnięta!

Zaloguj się aby komentować
Badacze szacują, że jeden na 100 000 wykluwających się żółwi jest albinosem. A tu są dwa z jednego wylęgu.

Zaloguj się aby komentować
Pośledź sobie rekina - na tej stronie znajdziesz interaktywną mapkę, gdzie można podglądać zaczipowane rekiny. Są też ich zdjęcia zrobione przy okazji instalacji trackera, historia tras i sporo fajnych informacji

Zaloguj się aby komentować
Czy możecie może doradzić jakiś sensowny drapak dla kota (taki o wysokości najlepiej do 60cm, ale ze słupkiem, że kot się wyciągnie i może to podrapać jak drzewo i może z jakąś budką)? Taki, żeby był stojący na podłodze, stabilny i nie kosztował kwintyliona cebulionów.
Moja sierść zawsze miała kilka mniejszych, więc nie mam doświadczenia z tymi konstrukcjami o większej skali
Nie wiem, jak długiego masz kota, ale 60cm może być trochę mało, aby tam się zmieściła zarówno budka, jak i słupek.
Licz, że wysokość budki to jakieś 30-40cm. Zostaje Ci 20cm na słupek do drapania.
Ja aktualnie mam takie coś:
Po lekkim tuningu daje radę (było mało stabilne i kot kilka razy to przewrócił)
Zaloguj się aby komentować
Koci wąpierz prawie gotowy na Halloween, tylko skrzydełka wystarczy dodać

Zaloguj się aby komentować
Oto moja Bastet-Szeri.
Jej imię oznacza po staroegipsku "Mała Bastet". Bastet oczywiście była egipską boginią miłości, radości, zdrowia i tańca.
Bastet jakoś mniej więcej rok temu przyniósł mi przyjaciel który pracuje na fabryce. Ktoś ją, i jej brata, tam wyrzucił. Ją udało się złapać niedługo po zauważeniu. Bardzo ciekawie przyglądała się maszynom. Jej brat bardzo się bał, ale na szczęście nic mu się nie stało, po akcji ratunkowej zabrał go do domu jeden z robotników. Mój przyjaciel zabrał Bastet dla mnie, ponieważ wiedział że chcę mieć czarnego kota. A jej właśnie dlatego nikt nie chciał, - bo czarna i kotka.
Kiedy pierwszy raz wziąłem ją na ręce od razu przytuliła swoją małą główkę do mojej piersi i zaczęła mruczeć.
Wszyscy domownicy (czyli babcia i druga kotka Merit, o której innym razem) od razu ją pokochali.
Bastet, kiedy już do mnie trafiła, była ślepa na prawe oko. Weterynarz stwierdził że przebiła sobie tą czarną część oka, którą się widzi, i ona wylała się do tej kolorowej części oka (sorry, nie wiem jak to sie nazywa, ale wiadomo o co chodzi xD ).
Kotka pomimo że je bardzo, bardzo dużo, do tego stopnia że czasami mam wrażenie że byłby w stanie zjeść całą świnię, to prawie w ogóle nie urosła. Poprawka, urosła, ale tylko w szerz ;D Wciąż jest taka malutka jak była kiedy dostałem ją rok temu, a kiedy ona miała ok. 6 miesięcy.
Dzisiaj zjadła obiad z pokrojonej w kostkę surowej piersi kurczaka. Zjadła całą garść, jak zjadła to wyskoczyła na stół i ściągnęła z mojego talerza jajko sadzone i zjadła je na podłodze, później jeszcze wróciła po fasolkę szparagową, ale już jej nie dałem xD
Poniższe zdjęcia przedstawiają omawianą Bastet :D To po lewej zrobiłem dzisiaj, a to po prawej kilka dni po tym jak przyjaciel mi ją przyniósł.
Na koniec dodam że kotka doskonale jest świadoma swego dobrego losu i mam wrażenie że każdego dnia próbuje mi się za to odwdzięczyć. Zawsze rano kiedy się budzę wskakuje na łóżko się ze mną przywitać. Czasem ze mną śpi. Czasem przychodzi jak czytam książki czy siedzę przed komputerem i się przytula, a jak wychodzę i zostawiam kotki same, to miauczą za mną jakby nie chciały żebym szedł. A kiedy wracam, obie mnie witają. Ale może już wystarczy, bo rozpisałem się bardziej niż zamierzałem :D


Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj jedno z ostatnich zdjęć mojej kochanej koci, która dzielnie znosiła miętolenie i głaski przez 15 lat
Nie ma jej na tym padole już od trzech tygodni, ale mimo to nie brakuje jej ani trochę mniej

Zaloguj się aby komentować
Testuję społeczność #zwierzaki. Takiego oto dzika ostatnio znalazłem w jednej agroturystyce xd ma wywalone we wszystko tak samo jak ja w piąteczek o 16 xd

Zaloguj się aby komentować
Kilka dni temu zaczęliśmy nagrywać materiał do filmu o sytuacji psów na wyspie Curaçao (Karaiby). Okazuje się iż w tym relatywnie cywilizowanym kraju pewna cześć populacji nie postrzega psów jako istoty rozumne zdolne do cierpienia. Efektem tego są całe mioty liczące kilka/naście szczeniąt zdychające obok matki która jest na łańcuchu. Są także sytuacje gdzie obroża nie jest zmieniana i psy się duszą miesiącami, po czym mają zdeformowaną szyję... Znajdują się ponoć także wysypiska gdzie często wyrzucane są martwe psy.
Na wyspie jest ok 160 000 mieszkańców i ok 50 000 domostw. Podczas gdy oficjalnie wiadomo o 90 000 psów. Wielu mieszkańców także mieszka w wielorodzinnych domach i wiele rodzin nie posiada psa. Efekt końcowy jest taki iż są domy z trzema, czterema czy nawet pięcioma psami, bez tresury, często bez szczepień i odrobaczania ani kastracji, co po jego wyrzuceniu na bruk lub ucieczce powoduje zapłodnienie bezdomnych samic.
Na wyspie jest obecnie garstka organizacji które starają się rozwiązać sytuację, ratują zwierzaki, starają się edukować populację i niestety także kilka sztuk miesięcznie muszą uśpić gdy pies jest kompletnie niereformowalny, a jest ewidentnie groźny dla otoczenia.
Pracujemy aby stworzyć krótszą i uaktualnioną wersję holenderskiego filmu dokumentalnego o tejże sytuacji, który możecie obejrzeć pod linkiem poniżej (można włączyć napisy oraz w opcjach youtube auto translate na angielski lub polski, choć średnio to wychodzi). Zastrzegam jednak iż niektóre sceny są 18+ i że ja osobiście nie dałem rady obejrzeć całego bo serce się łamie.
Za około dwa tygodnie wydamy własny film w tym temacie i mamy nadzieję iż okaże się że sytuacja uległa poprawie.

Zaloguj się aby komentować
Dziś zapraszam z wizytą do kowala (a w zasadzie całego ich cechu ;)) - znalazłam też parę ciekawych informacji na ich temat.
Kowal bezskrzydły często pojawia się w dużych gromadach u podstawy pni drzew liściastych. Jest gatunkiem zazwyczaj nieszkodliwym dla środowiska (w tym dla ludzi, nie kąsa). Występuje w grupach, co służy jako strategia odstraszania drapieżnych ptaków.
Żywią się opadłymi nasionami (głównie lipy), owocami, a także sokami martwych owadów, chorych gąsienic, dżdżownic, ślimaków[ Sporadycznie spożywają odchody, niekiedy również dochodzi u nich do kanibalizmu. Pokarm wysysają za pomocą kłujki.
Sam kowal rzadko staje się łupem dla innych zwierząt, gdyż jest wstrętny w smaku. Jedynie borsuki czasami żywią się tymi owadami.
Składają jaja do ziemi, mchu lub między zalegające ziemię liście. Larwy wykluwają się w czerwcu, zimują imagines. Wczesną wiosną owady te budzą się i gromadzą w nasłonecznionych miejscach (chociaż ja swoje zdjęcia zrobiłam na początku sierpnia).
Ich kopulacja trwa długo – często ponad 12 godzin, niekiedy nawet do 7 dni. Z tego powodu często kowale spotykane są sczepione tylnymi częściami ciała, stąd bywają popularnie nazywane tramwajami.
(Informacje bezwstydnie ukradzione z wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kowal_bezskrzyd%C5%82y )



Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj Pan Ślimak - takiego ładnego winniczka spotkałam podczas jednego ze spacerów


Zaloguj się aby komentować



