Ale jestem dzisiaj padnięty

Społeczność
Rozkminy
Zaloguj się aby komentować
Hm, szperanie w tagach daje ciekawe "historyczne" wyniki. Polecam pobawić się w kopanie.
Zaloguj się aby komentować
Ej @lubieplackijohny mam dla Ciebie dobra wiadomości, w przyszyłam tygodniu wyczekiwany sasin 2.0.
W tym tygodniu przegląd zmian jakie zaszły w stosunku obostrzeń i podsumowanie tygodnia, chyba sie zesram bo nagrywanie jest okay ale weź to potem tnij XD
No i w nowym tygodniu nowa seria wpisów ode mnie
Zaloguj się aby komentować
Zakończyłem właśnie pierwszą część eksperymentu. Czy mimo odmiennych poglądów można porozmawiać bez rzucania mięsem i wyzywania od dzbanów? Otóż można. Wszystko zależy od uczestników dialogu. Widać pewną różnicę w tej sferze pomiędzy wykopem a hejto. Obyśmy dalej utrzymywali ten sam poziom!
Dzięki wielkie! Robicie świetną robotę!

Zaloguj się aby komentować
Uwaga! Post może zawierać treści kontrowersyjne. Dla własnego bezpieczeństwa, nie próbuj go komentować!
Zastanawiam się, czy nie jestem feministą. Wszystkie konflikty i wojny, które miały i mają miejsce były wywoływane przez mężczyzn (a przynajmniej 99%). Religie, które są jednym z głównych punktów zapalnych większości konfliktów nie powstawały w głowach kobiet. W okopach obu wielkich wojen siedzieli mężczyźni, kobiety raczej starały się łatać rannych w wojskowych lazaretach. Mordów i gwałtów na ludności cywilnej też raczej nie dokonują żołnierki(?). Etc, etc.
Może seksmisja wcale nie była taka głupia? Nie zrozumcie mnie źle. Nie chodzi mi o eksterminację mężczyzn! Raczej o to, żeby wziąć pod uwagę fakt, że wojna nie jest domeną kobiet. Więc może, czysto teoretycznie, obsadzić stanowiska odpowiedzialne za prowadzenie konfliktów żeńskim personelem i sytuacja na świecie, przynajmniej pod tym względem nieco by się poprawiła. Rozumiem też, że taka inicjatywa musiałaby zadziałać absolutnie wszędzie w jednym momencie, bo inaczej nie miałoby to sensu.
Tak tylko głośno myślę. Ale skoro stare przysłowie mówi, że "kobieta łagodzi obyczaje", to może warto coś z tym wreszcie zrobić?

Zaloguj się aby komentować
Jak zapewne większość z Was już zauważyła, odszedł jeden z naszych topowych użytkowników @JustMe. Nie mi osądzać jego osobę. Niech pozostanie w naszych sercach jako zabawny tomek, gotów podzielić się ciekawym sztosem, lubiący w grafikę i nie spamujący #anime! Minutą ciszy uczcijmy jego #usunkonto ...
"Spieszmy się kochać tomków, tak szybko kasują konta(...)"
[*]
Zaloguj się aby komentować
Atakują mnie tu... a tak naprawdę jak by zrobił wywiad to by wiedział za mam tam konta ale nie jestem aktywny tam tak jak tutaj. Pierwsza rzecz to odpychającą strona główna ze zwiniętymi wszystkimi wpisami i brakiem miniatur XD

Zaloguj się aby komentować
Obejrzałam sobie mój pierwszy film na YouTube i ostatni.
Normalnie Roller Coster, jak bardzo można sie rozwinąć jak sie chce, i ogólnie jak sie w tym wszystkim poprawiłem. Daleko do ideału ale ciężko o porównanie.
jak ktoś chciałby ze mną o tym podyskutować:
Pierwszy film: https://youtu.be/ohurgJEo55w
Ostatni film: https://youtu.be/m5zdoNtVPVw
Czego nie zorbie o dużo kanałów to robi? Nigdy nie będę usuwał moich starych filmow
Zaloguj się aby komentować
Fragment rozmowy na 112:
-
Proszę pana, ja nie zatrudniam policjantów.
-
To bardzo się cieszę.
Jak to interpretować?
Zaloguj się aby komentować
Czy zastanawialiście się kiedyś...
... chociaż nie. Zapomniałem, że to nie wykop, i mam do czynienia z ogarniętymi ludźmi. Także, bez clickbaitowego wstępu przejdę od razu do rzeczy.
Skąd, a może raczej - dlaczego - biorą się podziały w społeczeństwie? Jeśli normalnym stanem rzeczy są różnice światopoglądowe oraz różne systemy wartości, tak czymś totalnie z d⁎⁎y jest dążenie do umacniania podziałów oraz pogląd, że moja racja jest "najmojsza". Na logikę, gramy do tej samej bramki. Każdy ma prawo być szczęśliwy. Dlaczego więc, zamiast współpracować i dążyć do kompromisów tak zaciekle staramy się bronić swoich wartości, w które święcie wierzymy i za wszelką cenę nie dopuszczamy do siebie myśli, że możemy się mylić?
Czy może sprawdza się stara zasada pewnego macedońskiego władcy - divide et impera - dziel i rządź? Co jest łatwiej przełknąć - całego kokosa, czy może jego wiórki?
Społeczeństwo podzielone to społeczeństwo, którym łatwo rządzić.
Teraz pytanie, czy jesteśmy w stanie coś z tym zrobić? A może prościej - czy chcemy coś z tym zrobić? Czy może przez nabyty konformizm i niechęć do podejmowania wysiłku wolimy mieć wszystko w d⁎⁎ie, byle był hajs na chleb, ciepła woda w kranie oraz dostęp do TV/Internetu?
A tak poza tym, dobrego dnia!

@chusteczka_haftowana cz. 2 piszesz, że " januszeksy, [...] w pipidówkach się utrzymuje i na to nic nie poradzisz - wszyscy solidarnie musieliby rzucić jednego dnia kwitami, wtedy istnieje szansa, że właściciel przemyślałby system płatności." i tutaj całe na biało wchodzą Związki Zawodowe,(albo po prostu wspólnota ludzi, którzy mają taki sam interes - pracować w godziwych warunkach, za godziwe pieniądze) które przez swoje działanie wymagają na pracodawcy okreslone zachowania - pracownicy też chętniej rzucą kwitami bo wiedzą, że mają za sobą Związek zawodowy, który jest (uważam tak, mogę się mylić) dobrem wspólnym , któremu można zaufać.
@chusteczka_haftowana cz. 3 nie uważam, że umowa cywilna jest czasem lepsza dla pracownika - umówmy się, że jest dobra wtedy, kiedy sam pracownik tego chce. Natomiast jest zawsze zła, kiedy warunki pracy nie pasują do zatrudnienia na umowę zlecenia (czy świadczenia usług) a potencjalny pracownik nie ma innego wyjścia (bo albo może pracować w ten sposób, albo może chodzić głodny) i musi przyjąć proponowane warunki. W takiej sytuacji (gdzie pracodawca wykorzystuje warunki jakie panują na danym rynku pracy na swoją korzyść - przenosi koszty zatrudnienia na pracownika) to umowa zlecenia nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ pracownikowi przysługuje mniej praw z tyt. zatrudnienia na umowę cywilno-prawną.
@tymszafa " i tutaj całe na biało wchodzą Związki Zawodowe"
no właśnie tego nie ma - związki zawodowe są tam, gdzie mogą coś ugrać dla siebie, a nie dla pracownika -taki chichot losu, inaczej te januszeksy by przestały istnieć, a są i mają się dobrze.
I tak, umowa cywilnoprawna bywa lepsza dla pracownika, mało tego - w umowie cywilnoprawnej może być zawarty "urlop". Ale w tym momencie (w kontekście korzyści finansowych tak naprawdę dla obu stron) możemy tak mówić wyłącznie o dziele, ponieważ zlecenie, poza osobami ze statusem ucznia/studenta, jest w pełni ozusowane - ostatnio również dla emerytów. Mówisz mniej praw - ale też inny kaliber zobowiązań.
To co w takim razie myślisz o kontraktach menadżerskich, współpracy B2B? Te formy też są w obiegu. Do tego umowy o pracę też nie bywają tak fair jak Ci się wydaje. Obiło Ci się o uszy o umowach z dopełnieniem do pełnego etatu?
Zaloguj się aby komentować
Przybyłem, zobaczyłem i ... posiedzę. Zobaczymy, jak to się rozrośnie.

Zaloguj się aby komentować
Nie cierpię kołczów, ale Jacka Walkiewicza i jego "Wielką moc możliwości" zawsze sobie lubię przypomnieć.
Dobre, budujące słowa.
Rację przyznać muszę, że jakość naszego życia, bardzo zalezy od ludzi którzy Nas otaczają.
Brakuje mi takich ludzi....
@PeBe myślę, że nie tylko Tobie brakuje takich ludzi. W dzisiejszych czasach człowiek człowiekowi wilkiem (a kiwi kiwi, kiwi; zombie zombie, zombie itd.) i ciężko (im jesteś starszy tym gorzej) pozyskać fajnych znajomych, którzy będą i tobie odpowiadali i Ty im. Zmora naszych czasów niestety. Jak coś, to zawsze chętnie popisze
Zaloguj się aby komentować
Dzisiejsze wiadomości jak pewnie zauważyliście sie opóźniają. Komp mi sie dwa razy wyłączył XD
Zaloguj się aby komentować
Przez ostatnie lata nauczyłem się jednej, niezwykle pomocnej, życiowej umiejętności. Umiem dość sprawnie unikać ludzi pasywnie agresywnych i nie wdaję się z nimi w dyskusje - nie warto.
Typową agresję każdy z nas umie rozpoznać. Gdy ktoś Cię zwyzywa, czy użyje gróźb karalnych, to już raczej drugi raz do tej osoby dobrowolnie nie zagadasz
Problem zaczyna się, gdy mamy do czynienia z pasywną agresją i zaszytą manipulacją. Z jednej strony trudno ją rozpoznać, z drugiej, to ona najmocniej zatruwa życie.
Postanowiłem pokazać Wam fragmenty wiadomości, jakie dostałem na Facebooku, a które są lub mogą być pasywnie-agresywne, lub zmanipulowane.
Ten początek zdania to mój ulubieniec. Przykład z życia:
"Czy nie uważasz, że powinieneś opublikować na Facebooku przeprosiny dla wszystkich, którzy poczuli się urażeni Twoim ostatnim wpisem na Facebooku?"
Po pierwsze, każde zdanie rozpoczynające się od "czy nie uważasz, że..." zamień na "Według mnie..."
To nie jest pytanie. Rozmówcy nie obchodzi Twoje zdanie. To jest zakamuflowane stwierdzenie, ze zbytecznym znakiem zapytania na końcu. Rozmówca wyraża jedynie swoje zdanie.
Dlaczego to zdanie jest szkodliwe?
Wyobraź sobie, że Stefan mówi do Marysi:
➤ "Czy nie uważasz, że w czerwonym będziesz wyglądać lepiej?"
oraz wersja druga:
➤ "Według mnie, w czerwonym wyglądasz lepiej"
Druga wersja jest słaba. Marysia może ją odrzucić, bo kim niby jest Stefan, aby miała liczyć się z jego zdaniem?
Pierwsza wersja jest za to całkiem fajna. Nie wyraża otwarcie zdania Stefana, a jedynie (albo 'aż') wsadza do głowy Marysi wątpliwości odnośnie jej wyglądu i to jest szkodliwe.
Wracając do mojego przykładu:
➤ Gdybym uważał, że kogoś za coś powinienem przeprosić, to prawdopodobnie bym to zrobił. Tekst od czytelnika nie jest więc pytaniem, a stwierdzeniem "uważam, że powinieneś przeprosić..."
➤ czytelnik wspomina coś o "ludziach, którzy poczuli się obrażeni". Skąd on wie o istnieniu tych ludzi? Nikt taki się do mnie nigdy nie zgłosił. Czytelnik wyraża więc w zdaniu myśl "ja poczułem się urażony", tylko nie ma odwagi tego napisać.
Ostatnio ktoś napisał do mnie:
"Czy nie boisz się o swoją reputację, publikując takie teorie?"
Po przejściu przez Unknow-translate wygląda to tak:
"Tracisz dobre imię w moich oczach publikując takie teksty"
Problem polega na tym, że mi NIE zależy na dobrym imieniu w oczach tego człowieka (bo go nie znam), dlatego musi się on fałszywie powołać na zagrożenie utraty dobrego imienia w oczach innych ludzi. Skąd on wie, że inni ludzie myślą tak, jak on? Nie wie - to manipulacja.
Rozmowa z ludźmi starającymi się wsadzić Ci do głowy własne myśli i używający przy tym presupozycji ("istnieją obrażeni ludzie") jest stratą czasu. Zazwyczaj nawet nie odpowiadam na takie wiadomości. Ostatnio miałem dobry humor, więc kilku odpisałem - nic dobrego z tego nie wynikło
To zdanie to kultowy sposób kończenia ze mną rozmowy. Używa go praktycznie każda obrażona na mnie osoba.
Przykład:
Zagaduje do mnie kobieta, lat 60+, która prosi o włamanie się na konto jej ex-męża na Facebooku (ja naprawdę takie teksty dostaję
"Myślałam, że zna się Pan na zabezpieczeniach. No cóż.".
Jeśli ktoś używa zwrotu "Myślałem, że X" to znaczy, że właśnie powiedział odwrotność tego zdania. Kobieta ze zdania powyżej po prostu napisała nie wprost, starając się mnie sprowokować:
"Skoro nie włamie się Pan na to konto, to jest to dowód na to, że nie jest Pan ekspertem".
Dziś rano dostałem też tak samo zmanipulowany tekst:
"Myślałem, że ciśniesz po manipulacjach w mediach i wyjaśniasz wiele spraw"
Była to odpowiedź na moją odmowę opublikowania pewnego tekstu, który jest niezgodny z moją wizją świata. Czytelnik stwierdza więc, że popieram manipulację w mediach (lub jestem jej częścią), nie chcąc opublikować tego, co jego zdaniem opublikowane być powinno.
"Jakub, jesteś rozsądnym i inteligentnym człowiekiem i pewnie zazwyczaj nie robisz głupot. Powiedz mi, dlaczego używasz Maca?"
Jest to pokazanie pozornej sprzeczności. Na jednej szali jest rozsądek i inteligencja, na drugiej używanie komputera Mac. Problem w tym, że tutaj sprzeczności nie ma, a jedynie wyrażona jest opinia rozmówcy - według niego osoby inteligentne i rozsądne raczej z Maca nie korzystają.
Taki typ wypowiedzi jest szczególnie wredny, bo za każdym razem, gdy zwracam na niego uwagę rozmówcy, dostaję wyjaśnienie:
"Ale o co Ci chodzi? Przecież to są dwa, zupełnie niezależne od siebie zdania! Moja wina, że Ci się w głowie połączyły i ja się z tego muszę teraz tłumaczyć?"
Niektórzy próbują mi wmówić, że tylko ja tam widzę powiązania.
Zrób prosty eksperyment. Będąc w pracy, jakby nigdy nic, powiedz do koleżanki/kolegi, że masz ochotę na seks. Następnie zapytaj go/ją, czy ma jakieś plany na wieczór.
To są dwa, zupełnie niepowiązane ze sobą zdania. Tak Ci się tylko powiedziały jedno po drugim. Pierwsze mówi o Twoim aktualnym stanie (przecież nie wspomniałeś nic o rozmówcy, tylko mówisz o sobie!), a drugie to ciekawość czy koleżanka/kolega ma plany na wieczór. Inteligentna osoba, oczywiście rozdzieli te zdania jako niezależne, a jeśli jest taka jak Mrugalski, to możesz mieć problem, bo jej się one (zupełnie niesłusznie oczywiście!) skleją w głowie
Mówiąc krótko: nie za często zdarza się, że ktoś wypowiada przypadkowo dwa powiązane ze sobą zdania, w tym jedno wartościujące. To jest manipulacja lub wydanie osądu.
➤ "Piszesz świetne teksty jak na programistę".
Pochwałą byłoby stwierdzenie:
➤ "Podoba mi się Twój tekst"
dopisek "jak na programistę" to taki pstryczek w nos
Nie wierzysz? Prosty eksperyment:
Powiedz do koleżanki z pracy i obserwuj reakcję:
➤ "Pięknie dziś wyglądasz"
a do drugiej:
➤ "Pięknie wyglądasz jak na kobietę w Twoim wieku"
Wypowiadając drugie zdanie, trzymaj gardę i zdejmij okulary jeśli je nosisz.
"To może podeślij mi te Twoje rzeczowe i prawdziwe linki wyjaśniające Twój słuszny punkt widzenia"
Zbyteczne słowa: rzeczowe, prawdziwe, słuszny
Do tego zwrot dystansujący: "te Twoje"
Krótko mówiąc, rozmówca robi sobie z Ciebie żarty. Nie chce żadnych linków i nieważne co mu teraz podeślesz, zostaniesz wyśmiany.
Jak się bronić przed takimi ludźmi?
➤ Na wszelkie pytania "czy nie uważasz..." odpowiadaj szczerze i krótko, czyli: NIE
➤ Na wszystkie "Myślałem, że" nie reaguj. Każdy ma prawo myśleć, co tylko zechce. Te zdania mają Cię tylko sprowokować
➤ Jeśli ktoś wypowie "pozornie niepowiązane ze sobą zdania", zapytaj, dlaczego dodał to pierwsze zdanie, skoro nie jest ono związane z tematem i pozornie zupełnie nic nie wnosi. Tutaj rozmówca zacznie się plątać.
➤ Jeśli dostaniesz pozorną pochwałę, zakomunikuj, że jest to pozorna pochwała, która nijak Cię nie chwali, a momentami nawet Ci ubliża
Odkąd zacząłem unikać ludzi stosujących ten sposób komunikacji, czuję ogromną ulgę. Bycie stale zatrutym przez uszczypliwe komentarze i wypowiadane nie wprost przytyki jest psychicznie szkodliwe.
Nie każdy człowiek komunikujący się w ten sposób robi to świadomie, dlatego warto najpierw zwrócić komuś uwagę na sposób wyrażania się.
Jeśli masz jakieś fajne przykłady pasywnej-agresji lub manipulacji ze swojego życia, to się podziel w komentarzach - zbieram takie kwiatki

@kawak Dobrego tekstu.
Ja się nawet uśmiałem przy dwóch ostatnich. Dobre przykłady, opisy i eksperymenty.
@Unknow Więcej proszę.
Ja się nie umiem odnalezc wśród ludzi i od dobrych kilkunastu lat stałem się zagorzałym przeciwnikiem gatunku ludzkiego. A obecną sytuacja dodatkowo sprzyja rozwojowi mojej mizantropii.
@Unknow Bardzo przyjemnie się czytało. Pożyteczny tekst moim zdaniem. Niestety, chociaż nie przypominam sobie żadnego konkretnego przypadku, boję się, że moje wypowiedzi mogą czasami tak wyglądać. Dzięki za poruszenie tematu. Będę musiał posprawdzać w najbliższych, jak wyglądają wiadomości, które wysyłam.
W mojej rodzinie się często mówiło jak coś ktoś zrobił fajnego, mądrego, dobrego: "A jednak mam mądrą żonę/męża/córkę/syna". I ostatnio wyjechałem tekstem do swojej partnerki, stosując to jako pochwałę i zwróciła mi uwagę, że to średnio tak mówić. W tym dniu otworzyły mi się oczy.
Zaloguj się aby komentować
Taki mały test, shitpostujcie w komentarzu aby miał powiadomienia. Wieczorem powiem wam ile expa z nich wpadło po zaznaczeniu ich jako odczytane.
Na ten moment 50% zawodowca i 20 powiadomien.
Jak wam mija niedziela?
Ja biorę się za dzisiejsze wiadomości
Zaloguj się aby komentować
Wow, ile tu milsza atmosfera niż na wypoku, aż jestem w szoku. Oby tak dalej, potrzeba takiego miejsca!
@adrian-wieczorek i tak wolalbym zeby nie bylo, potem mogloby sie stac tak jak na wykopie, portal od polityki a nie od ciekawostek ze swiata
@NinomaeInanis @adrian-wieczorek nie, nie... Polityka niech się trzyma od nas z daleka. Jest pięknie bez tego dziadostwa - po chorobę frustrować się czymś na co i tak nie mamy wpływu? Oby jak najdłużej udało się taki stan zachować.
Zaloguj się aby komentować
Mam xepo odpalone tak od 10 rano. Do teraz zostało dodanych około 40 postów nic nie wynoszących.
Zaloguj się aby komentować
Wiecie co jest fajne w hejto? ze mam bardzo podobne odczucia będą tutaj jak kiedyś podczas używania Gadu Gadu czy będąc aktywnym użytkownikiem mpcforum, ta przyjemność z User Experience i przyjemność bycia częścią portalu który będzie duży w przyszłości spotęgowana otwartymi użytkownikami którzy tworzą kulturę serwisu propaguje u mnie jeszcze większa aktywność na serwisie na rzecz innych portali społecznych które używam jako "trafic to youtube".
Trzymam kciuki za dalszy rozwój @hejto. Nie schrzancie tego i weźcie na poważnie propozycje nas twórców jak i innych użytkowników
A ja po cichu bardzo mocno trzymam kciuki, żeby ten portal był wolny od polityki i opłacanych klakierów KAŻDEJ opcji politycznej
@PLANTRON O to to - w sieci jest wystarczająco dużo miejsca na przerzucanie się ekhm.. łajnem, Hejto póki co ma wysoki poziom - bradzo podobają mi się tematyczne, wyczerpujące wpisy. Obawiam sie jednak, że jesli zyska na popularności to napływ niezbyt ambitnego kontentu będzie nieunikniony. W moderacji nadzieja
Zaloguj się aby komentować
Krótki opis mojej osoby i zachęta do obserwowania.
Jestem Adrian, 25Y , co zapewne nie było trudne do odgadnięcia. Mieszkam w Niemczech i jestem uczącym sie twórca filmowym. W studiu muzycznym jestem osoba odpowiedzialna za produkcje materiałów filmowych i fotograficznych wszelakiej maści / może sie przełamie i będą vlogi z tego. Jestem twórca kanału YouTube sygnowanym moim imieniem "Adrian Wieczorek- W Niemczech po polsku!"
Na ten moment stałym formatem jest cotygodniowe podsumowanie wiadomości bez zbędnego pierdolenia a także zmiany prawne. W planach są nowe formaty bardziej tematyczne. (Foto)
Poza materiałami z YouTube chciałbym wam zaoferować #qualitycontent z zakresu #produkcjafilmow i #design ( ostatnia seria o percepcji). W ten sposób będą mogl dać wam ciekawy Content który będę musiał sobie przetłumaczyć z Angielskiego/Niemieckiego na polski co utrwali długotrwale moja wiedze.
Jeżeli Ciebie zaciekawiłem to obserwuj moja skromna osobę i
interesują Ciebie tylko poszczególne tematy?
Miłego weekendu!

@lubieplackijohn będzie! Na ten moment walczę z przemeblowanim xD i muszę znowu wiercić, chciałem kupić green screen ale k⁎⁎wa nigdzie nie jest dostępny jako papier w normalnej cenie poniżej 100e :__|

@lubieplackijohn tło do YouTube, mam w planach system roll, w którym będzie green screen co pozwoli wyświetlać mi wiadomości za plecami :3
Zaloguj się aby komentować
Ale mnie ku⁎⁎⁎ca strzeli XD chce greenscreen aby wiadomości mogły ewaluować
@lubieplackijohn jak kupisz barwnik ze sklepu typu "wszystko za 1,50zł" to pewnie by tak to się skończyło
@JustMe to musi być jednolita zieleń
@lubieplackijohn wyjdzie nie za dobrze
Mógłbym kupić molton albo inny materiał ale on będzie wtedy powyginany a nie mam zamiaru cały czas mieć włączonego greenscreen mode xD
Zaloguj się aby komentować