Zżarty zwierz, najprawdopodobniej daniel.


Odkąd w naszym regionie pojawiły się wilki zwierzyna płowa nie ma łatwego życia. I dobrze.


Sam widziałem wilka w lesie tylko raz, robi wrażenie.


druga sprawa, gdzie łeb? Przecież wilk nie zje głowy. Są dwie opcje.


Pierwsza to taka, że ktoś znalazł, wziął, wygotuje sobie i postawi na szafce.


Druga równie prawdopodobna to taka, że jakiś myśliwy wziął na podmiankę. Czym jest podmianka? Myśliwi prowadzą odstrzał redukcyjny. Wiadomo, każdy chciałby strzelić do najładniejszego zwierzaka. A nie powinien. Rozwiązaniem jest podmianka. Strzela do ładnej sztuki, a do oceny oddaje wcześniej przygotowany łeb.


zdjęcie zrobione w styczniu.


#las #lesnapracbaza #pracbaza #blog

3809c8f6-f19f-4d8a-8901-7413ead6046c

Komentarze (10)

@Airbag


Rozwiązaniem jest podmianka. Strzela do ładnej sztuki, a do oceny oddaje wcześniej przygotowany łeb.


Niemożliwe! Żaden myśliwy by tego nie zrobił

Znaleźliśmy głowę dzika. Lubuskie. Szkieletów leżało kilka, przynajmniej pięć. Wszystko obgryzione do gnota, czacha ze wszystkimi zębami i kłami. Wilków w okolicach Torzymia, Garbicza, Debrznicy jest podobno sporo.

@Airbag "Odkąd w naszym regionie pojawiły się wilki zwierzyna płowa nie ma łatwego życia. I dobrze."

Odwieczna wojna pomiędzy leśnikami a myśliwymi. Myśliwi chcą prowadzić rozsądną gospodarkę łowiecką i mieć do czego strzelać, natomiast leśnicy najchętniej by wszystko wybili. Ja rozumiem, że zwierzyna płowa niszczy nasadzenia, grodzić trzeba, stosować środki chroniące przed obgryzaniem, ale powiedz mi, co ma wspólnego znaleziony szkielet z myśliwymi? Zakładasz możliwość, że to mogła być łania?. Albo, że pracownik leśny sprzedał łopaty za wódkę?

@szczelamseczasem ,,ale powiedz mi, co ma wspólnego znaleziony szkielet z myśliwymi? Zakładasz możliwość, że to mogła być łania?. Albo, że pracownik leśny sprzedał łopaty za wódkę "

To, że bodaj dwa dni wcześniej w tym lesie odbywała się zbiorówka.


Jeśli to była łania to patrz pierwszą opcję.


Raczej wątpię, las ten jest odstawiony na boczny tor, więc pracownik leśny nie miałby po co tam iść. Na początku stycznia raczej za zrzutami się nie chodzi.

Nie zrozum mnie źle, rozumiem ideę polowania i nie przeszkadza mi zwierzyna w lesie. Nie rozumiem jednak tego, co odpier#alają myśliwi w Polsce.

@Lubiepatrzec "A może miał na myśli presję drapieżników, która prowadzi do doskonalenia pogłowia zwierzyny płowej?" A na czym owe "doskonalenie pogłowia" miałoby polegać przy takiej ilości wilków w niektórych obwodach? Na "moim" terenie sarny możesz teraz na palcach policzyć. I rozumiem, że dopuszczasz aby "ktoś" wywierał również presję na drapieżniki? Oczywiście celem doskonalenia populacji.

Zaloguj się aby komentować