Zużył mi się wyłącznik w pilocie, a mieszanka jakaś takaś paskudna, że klej CA nie trzymał gumki ukradzionej z innego guzika.
Miałem na chama przylutować mikroswitcha i wyciąć dziurę w gumie, ale natknąłem się na pilota od nawilżacza i powstało rozwiązanie idealne xD
W gratisie guzik zyskał przyjemny klik.
#elektronika #diy
Planeta uratowana od kolejnego elektrośmiecia, a ja 80zl do przodu, bo nie kupuję kolejnego pilota.


