Znalezione na Starym Cmentarzu Żydowskim we Wrocławiu. Ciekawe czy i na ile bliska to rodzina Jeffreya?
#epstein #wroclaw #cmentarz #zydzi

Znalezione na Starym Cmentarzu Żydowskim we Wrocławiu. Ciekawe czy i na ile bliska to rodzina Jeffreya?
#epstein #wroclaw #cmentarz #zydzi

Jeśli końcówkę nazwiska wymawiali "sztajn", to pewnie niespokrewnieni
@skorpion nie znam się, ale kojarzę, że w przypadku polskich emigrantów do USA na przełomie XIX/XX w. zapis i wymowa ich imion i nazwisk była mocno płynna.
@aerthevist Nic dziwnego skoro nikt na zachodzie nie wypowie 'sz'
@skorpion cały myk polega na tym, że to byli Epsztajnowie, ale Amerykanin nie wymówi ci sztajn lub czytając z automatu przeczyta stin i dlatego jest Epstin. Tak samo Błaszczykowski był Blaszykoskim albo po prostu Kubą, bo na zachodzie nie umieją szcz
@ZohanTSW a w Polsce jak trzeba mówić?
@skorpion powinno się mówić tak jak właściciel nazwiska mówi. Zawsze. Jeffrey mówił Epstin.
Niewykluczone że na amerykańskiego się mówi Epstin, a na tego z grobu Epsztajn, mimo że zapisuje się je tak samo
na szybko tylko tyle znalazłem..
a i nazwisko dość popularne

@aerthevist To jedno z najstarszych udokumentowanych i dosyć popularnych nazwisk Żydów aszkenazyjskich. Więc szansa na pokrewieństwo nikła. Nazwisko jest najpewniej odmiejscowe od miasta Eppstein (co oznacza mokrą skałę lub coś koło tego).
Imiona tak coś mało żymiańsko brzmiące się wydawały

@wonsz może dlatego, że w tamtym okresie Wrocław był niemiecki?
@aerthevist a to oni własnej tożsamości nie mają? Czemu nie jakiś Zachariasz czy Szlama? No chyba że to jacyś konwertyci...
@wonsz asymilacja? A przynajmniej jej pozory (w koncu zostali pochowaniu na cmentarzu zydowskim a nie niemieckim).
Zaloguj się aby komentować