
Zmniejszanie wagi produktów nie jest zjawiskiem nowym, jednak przy tak mocno rosnących cenach zdecydowanie przybrało na sile - mówi Andrzej Faliński, prezes Forum Dialogu Gospodarczego.
#polska #ekonomia #finanse #handel #zakupy #inflacja

Zmniejszanie wagi produktów nie jest zjawiskiem nowym, jednak przy tak mocno rosnących cenach zdecydowanie przybrało na sile - mówi Andrzej Faliński, prezes Forum Dialogu Gospodarczego.
#polska #ekonomia #finanse #handel #zakupy #inflacja
W zasadzie wystarczyłoby wprowadzić nakaz sprzedaży niektórych produktów w stałych rozmiarach, np. 500g makaronu, 1 kg cukru (dziwne, że jeszcze tego nie próbowali zmniejszyć...), to samo masło, mąka.. Ale nikomu nie byłoby to na rękę. Sprzedawcom, bo ludzie jak widzą, że jest drożej, to nie chcą kupować lub kupują mniej, a władzy, bo w taki sposób bardzo wyraźnie widać inflację. Makaron Lubella kosztował po 3 zł/500g w przyzwoitej promocji lub prawie 4 zł/500g w jakichś Lewiatanach lub bez promocji. Potem przyszła inflacja, makaron wystrzelił do 4 zł/500g, niemal chwilę potem do 5 zł/500g, po czym jeszcze dobili ludzi, bo sprzedają o 20% mniej w tej samej cenie (5 zł/400g). Prosta matematyka - rok temu makaron 6 zł/kg, dzisiaj 12,50 zł/kg. Ponad 2 razy drożej.
Zaloguj się aby komentować