Zima za nami ale pogoda za oknem wciąż pozostawia wątpliwości co do pory roku, by ugasić płomień niezadowolenia wyciągnąłem niezłego bydlaka... ćwiartkę tytoniowego potwora czyli Dior Tobacolor. #conaklaciewariacie #perfumy

Zima za nami ale pogoda za oknem wciąż pozostawia wątpliwości co do pory roku, by ugasić płomień niezadowolenia wyciągnąłem niezłego bydlaka... ćwiartkę tytoniowego potwora czyli Dior Tobacolor. #conaklaciewariacie #perfumy

Amouage Interlude. Zapach poznałem jakieś 3 lata temu kiedy nos nie był wyrobiony i przypiąłem mu łatkę nienoszalnego. Od tamtej pory wąchałem go kilka razy z blotera, ale dzisiaj wleciał na skórę jako, że dostałem próbkę i powiem krótko - roz⁎⁎⁎⁎⁎olił mnie na łopatki. Dzisiaj patrzę na niego zupełnie inaczej, jest niesamowicie bogaty, dostojny, unikatowy i daje klasą na kilometr. Gdyby nie cena to bym już zamawiał. Poczekam na lepszą okazję albo pomyślę nad kupnem klona w międzyczasie chociaż wiem, że podjazdu mieć nie będzie.
Zaloguj się aby komentować