Zdjęcie przedstawia wnętrze brytyjskiego bombowca Handley Page Halifax B Mark II, JP321 'V', z dywizjonu 614 RAF, po powrocie z nocnego lotu rozpoznawczego nad Europą środkową. Samolot rzekomo trafiony odłamkami rakiety przeciwlotniczej (chociaż jest to sporne), pomimo uszkodzeń wrócił do bazy Celone niedaleko miasta Foggia we Włoszech. Ze względu na rozległość zniszczeń został wycofany ze służby Dokładna data wykonania zdjęcia nie jest podana. Zdjęcie pochodzi z kolekcji Imperial War Museum.


#fotografia #militaria #fotografiahistoryczna #drugawojnaswiatowa

202a8346-2b1f-408b-9b08-ee07cf9b5dc7

Komentarze (14)

Rakieta przeciwlotnicza?

Obstawiam raczej flaka 88mm.

Aczkolwiek, jak właśnie doczytałem, nasi zachodni sąsiedzi testowali rakiety p-lot, ale nie zdążyli ich wprowadzić do użycia przed końcem wojny.

@kitty95 Ok, ale w opisie mowa o “rakiecie przeciwlotniczej”. Dla mnie to oznacza wystrzeliwanie z ziemi. Nie upieram się, bo historię lubię, ale ekspertem żadnym nie jestem

¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

@Czarmiel na pewno dużo bardziej prawdopodobne, niż to, że trafił na test któregoś z prototypów rakiet Wasserfall albo Rheintochter ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Żeby nie było, osobiście też podejrzewam trafienie klasyczną artylerią p-lot, ale oficjalny podpis zdjęcia w IWM mówi o rakiecie.

Zaloguj się aby komentować