Zawsze tak jest, pierwsza wiadomość ZAWSZE pochodzi od oszusta :D, no przynajmniej w moim wypadku

Oczywiście zaraz po tej wiadomości, zgłosiłem i jedno konto z miliona przepadło ;d #olx #ebazarek

5151a4a5-e2fb-455a-8ddf-219f701ce1cc
6780a009-2a5a-4ce2-bb81-81bd8877d01e

Komentarze (6)

@WonszZagladyPsa dlatego ja z tego ścierwa przestałem korzystać. Tam dosłownie wszystko już potem wkurwiało- scamerzy, cwaniaki, dziwaki, które same nie wiedziały co chciały, roszczeniowcy, zjeby z oczekiwaniami, że za gówno warte 5 dych przychylę im nieba, oddam najlepiej za darmo, obowiązkowo zafoliowaną nówkę z gwarancją producenta i jeszcze im to przywiozę do domu na drugim końcu Polski. Wystawiam to w uczciwej cenie? Za drogo, "dej tanij bo mom horom curke". Wystawiam po taniości? "A co tak tanio?". Ja jestem przekonany, że jakbym coś za grosza wystawił, to znalazł by się jakiś przychlast, który by wyskoczył z "no jak za grosza to weź mi to darmo oddaj". Kiedyś jeszcze myślałem, żeby dla żartu ustawić cenę typu "wymienię za tabliczkę czekolady", ale zrezygnowałem, jak sobie przypomniałem wszystko wyżej, bo i to by byli w stanie jakoś zjebać.


Aż w końcu stwierdziłem, że czekanie na tego jednego normalnego człowieka nie jest tego warte i jak mam coś, czego chcę się pozbyć, to pytam po znajomych czy nie znają kogoś, kto by to potrzebował, jak nikt nie odpowie, to wywalam to na śmietnik bez żalu i koniec pieśni. Nie mam zamiaru tego magazynować w nieskończoność. Jedna rzecz, gdyby to był nie wiem... obiektyw warty kilka tysięcy, ale szmelc warty może ze 2 stówki i to jak był nowy, to serio nie jest coś wartego moich nerwów i czasu.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Dobrze powiedziane. Wystawiłem starego laptopa za grosze. Zwyczajnie mi niepotrzebny, bo korzystam z stacjonarnego. I odzywa się kolega. Staroć z i7 4/8 rdzenie/wątki. I koleś pyta co i jak, czy w pełni sprawny i czy matryca czy FullHD D z laptopem sprzed jakiś 11 lat. D

Miałem sytuacje, gdzie już po dogadaniu ceny, przyjeżdżał cwaniak i mówi że daje jakieś -30%. xDDDDD

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Spróbuj Vinted. Mam wrażenie, że jest sporo normalniej, a wbudowany mechanizm negocjowania ceny, z kagańcem nie pozwalającym na zaproponowanie oferty na mniej niż bodajże 40% ceny wystawionego przedmiotu, całkiem skutecznie odsiewa januszerstwo i ukróca głupie wiadomości. Ponadto to kupujący sam wybiera metodę wysyłki i za nią płaci. Od siebie polecam, trochę drobnicy tam już sprzedałem

@NiebieskiSzpadelNihilizmu o panie, bardzo lubię takich misiów co to targują się przez telefon a potem na miejscu chcą jeszcze drugi raz. Takim od razu mówię, że cena jest przecież dogadana, po co się więc targował nie oglądając najpierw towaru. Najbardziej mnie wtedy rozbawia argument "no ale przyjechałem i straciłem czas i pieniądze na dojazd". No i co w związku z tym?

@xepo o, to sobie zapamiętam Dzięki!


@WonszZagladyPsa @JackDaniels na takich to już pod koniec zacząłem stosować taktykę odwrotnego negocjatora- jak coś przykładowo kosztowało stówkę, przychodził jaki jełop-trejder, który już na starcie walił tekstem "dej pan za 50 i jestem za godzinę"... to zaczynałem tak samo negocjować. Najpierw w górę, więc on rzucał 50, a ja przykładowo 130- i tak aż się poddał albo zapytał o co chodzi. A wyjątkowo bezczelnych chujków to robiłem ich własną metodą- "dej pan za 50 i jestem za godzinę". No to waliłem- 35. I typ w tym momencie łapał zwiechę, bo chyba mu się matrix wyjebał kto ma jaką rolę w tym przedstawieniu. Z jednym takim zszedłem do chyba złotówki zanim usłyszałem pytanie czy ja jestem poważny. Rozłączył się jak usłyszał w odpowiedzi "a ty?". Tacy debile są zabawni, ale niestety na krótką metę, bo potem jak już odbierasz 10. telefon w sprawie tej samej rzeczy i słyszysz standardowe pierdy, albo pytania, na które odpowiedź jest w opisie, którego ewidentnie nie przeczytał, to po prostu dochodzisz do dwóch wniosków- cała ta jebanina, żeby dostać te wymięte kilka dych zdecydowanie nie jest tego warta i że takich ludzi powinno się utylizować, bo tylko marnują pulę genetyczną.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu kumpel mechanik, który często zmienia auta i jak je potem sprzedaje to przy takich "negocjacjach" zawsze ucina: cena to (przykładowo) 50 tys, ale jak się targujemy to 60

Zaloguj się aby komentować