Dyskusja użytkownika NatenczasWojski
Zawsze jak czytam o tych #wypadkidrogowe typu #majtczak #sebastianmajtczak to zastanawiam sie czy kiedyś przeczytam o swoim znajomym.
Wstyd mi pisać ze znam takie osoby, ale idealnie wpisuje sie w schemat tej grupy.
Bogaty ale sam nic nie zarobił, dostał od rodziny działkę ktora sprzedał za 20 mln zl. Większość tych pieniędzy juz przejadł i stracił na nietrafionych inwestycjach. Na imprezach dragi, zawsze najmadrzejszy i wszystko wiedzacy. Jego ulubione teksty to jak z kimś rozmawia to "bo wy, ludzie, to..." albo "ja wam wytlumacze"
Jeździ SQ7 i oczywiście na każdej prostej gaz do dechy, 100-120 na uliczce przy osiedlu to norma.
Juz mu kiedyś powiedziałem żeby sie ogarnął bo jak cos sie stanie i trafi do opinii publicznej to go ludzie zaszczuja.
I w sumie sie nie dziwię, kurde sam takich nie lubię. Bogatych co myślą ze sa ponad prawem. Potencjalnych morderców drogowych.
Ale nie mam pomysłu jak takich utemperowac, chyba ze obowiązkowe czarne skrzynki ktore wysylaja do ubezpieczyciela ocenę bezpieczeństwa jazdy i ktora jest powiązana z kosztem polisy. Przekraczanie prędkości, gwałtowne manewry, mocne przyspieszanie i hamowanie.
