Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego z tych samych składników - mąka, woda, drożdże i sól raz można zrobić bułkę, a można chleb i dlaczego chleb smakuje inaczej niż bułka? I czym jest w zasadzie smak chleba, czym się różni chleb od np. pieczywa w stylu tostowego (zwanego dla zmyły chlebem w krajach anglosaskich)?


W sumie jak to się już wie, to wydaje się oczywiste, ale póki się nie wie to nie jest oczywiste.


Ja w sumie uświadomiłam to sobie niedawno.


Otóż chleb od bułki różni się tym, czym różni się wino od soku z winogron, ogórki kiszone od świeżych, kapusta kiszona od świeżej, a mianowicie do uzyskania swojego smaku wymaga fermentacji (drożdżowej i bakterii kwasu mlekowego). To, co nadaje chlebowy smak chlebowi, to sfermentowana i ukiszona mąka. Dlatego chleba nie da się upiec na szybko, mieszając wszystkie składniki i zostawiając do wyrośnięcia na pół godziny. Podobnie jak wino czy kiszony ogórek, ciasto lub jego część musi odleżeć swoje w wielogodzinnym, szlachetnym, złożonym procesie fermentacji.

Komentarze (32)

@GazelkaFarelka


"Dlatego chleba nie da się upiec na szybko, mieszając wszystkie składniki i zostawiając do wyrośnięcia na pół godziny. "


yyy, tu mogę zgłosić mały sprzeciw. Mój rekord w wyrastaniu chleba to kwadrans i po wypieczenia miał normalnie chlebowy smak xD

@moll Nie będę się z tobą kłócić bo nie próbowałam twojego chleba ale mi nigdy taki chleb pachnący, smakujący i chrupiący jak chleb nie wyszedł na krótkim wyrastaniu na drożdżach. Jadalne, owszem, ale bardziej pieczywo w stylu bułka. A po przefermentowaniu nawet z mąki tortowej wychodzi chleb.

Otóż chleb od bułki różni się tym, czym różni się wino od soku z winogron, ogórki kiszone od świeżych, kapusta kiszona od świeżej, a mianowicie do uzyskania swojego smaku wymaga fermentacji (drożdżowej i bakterii kwasu mlekowego)


Przecież bułki też najczęściej są robione na drożdżach. Różnic doszukiwałbym się bardziej w zastosowanych składnikach ich proporcjach oraz wykonaniu. To bardziej złożona kwestia

@do-aplikacji Tylko do bułki dajesz drożdże tylko po to, aby spulchnić ciasto, na krótki czas, a nie żeby przefermentowało i dajesz w stylu 50 g drożdży na 500 g mąki. Do chleba na rozczynie wystarczy 1 gram drożdży na 500 g mąki, do chleba na zakwasie wystarczy tyle co ich będzie w zakwasie.

@GazelkaFarelka wiesz, nie chodzi o sam czas, tylko o podkręcenie procesu namnażania drożdży w cieście chlebowym.

Robisz to na dwa etapy termiczne i jedno spulchnianie. Na etapie rozczynu woda/mleko w okolicach 36 stopni - taka temperatura dla ciała przyjemnie ciepła, ale nie gorąca. Do tego mąka/cukier w temperaturze pokojowej.

Potem rozczyn do przesianej mąki - jest lepiej napowietrzona i współpracuje z drożdżami.

I na koniec wyrastanie. Tutaj znowu da się podkręcić temperaturą proces. Ciasto zakrywasz bawełnianą ściereczka i stawiasz na misce/foremce wypełnionej wodą w temperaturze 60 stopni - paruje, ale nie zaparza ciasta od spodu.


W ten sposób przy chlebie drożdżowym jak nie chcesz długo czekać jesteś w stanie powyrastać bochenki do 40 minut.


Ciasto nie opada w piecu, nie robi się zakalec, chleb w środku ma ładną strukturę, a z wierzchu pycha skórkę

@GazelkaFarelka no nie właśnie. Masz smak chlebowy, żeby był drożdżowy musisz dać za dużo drożdży w stosunku do mąki

@GazelkaFarelka

Owszem, ale uzyskasz w ten sposób spulchnienie a nie fermentację i zakiszenie.


mylisz pojęcia, spulchnienie to wprowadzenie do struktury ciasta (niekoniecznie chlebowego) dwutlenku węgla. Możesz to zrobić na różne sposoby np. używając drożdży, sody albo dodając białka jaja ubite na sztywno. Dodając drożdże da mąki będzie dochodziło do fermentacji, bo tak działa ich metabolizm

@moll Ja piekarzem nie jestem, ani z zawodu, ani z zamiłowania, ale z nie jednego pieca chleb jadłem

Moim skromnym zdaniem chlebowy smak to smak zakwasu.

Co według mnie robią? Spulchniają.

@Borsuk_z_boru no nie do końca... Poza tym zakwas to też spulchniacz. Tylko nieco inny. Drożdże to wyselekcjonowane szczepy podczas gdy zakwas to bardziej"przypadkowe" bakterie, które zawierają w sobie "dzikie drożdże"… a jak upieczesz chleb pszenny na zakwasie to nie masz posmaku kwaśnego. On bardziej zależy od użytej mąki. Dlatego pieczywo żytnie czy razowe ma bardziej wyrazisty smak od białego chlebka czy bułek

@moll Spulchniają. Wytwarzają dwutlenek węgla żeby zrobić dziury w cieście, w wyższej temperaturze krótki czas wystarczy. W niższej temperaturze przez wiele godzin trawią i rozkładają węglowodany w mące we współpracy z bakteriami kwasu mlekowego.

@GazelkaFarelka i za pomocą jakiego procesu "tylko" spulchniają w wyższej temperaturze i czym się to różni od wielogodzinnej fermentacji?


Bo szczerze, na tyle wypieczonych bochenków to nie zrobiło mi różnicy w smaku wypieku

@GazelkaFarelka skąd w tej dyskusji teraz zakwas, skoro wyszłaś od pieczywa drożdżowego? Ja cały czas o drożdżowym piszę

@moll Czyli do wypieków używa się różnych szczepów drożdży, które dają inny smak? Tak jak w piwie (z tym mam trochę więcej do czynienia)? Utarło mi się, że w sklepach jest jeden popularny szczep drożdży piekarniczych i nie znam innych, więc zawsze traktowałem je po macoszemu. Można dobierać szczep do konkretnych gatunków pieczywa?

@moll O zakwasie sama pierwsza wspomnialaś (że służy tylko do spulchnienia). Piekę i bułki drożdżowe i chleb. Mimo użycia tej samej mąki do obu, po długiej fermentacji z niewielką ilością drożdży wychodzi w smaku kompletnie coś innego, niż po krótkiej półgodzinnej z 100 g drożdży na 1 kg mąki.

@Borsuk_z_boru raczej że sklepowe drożdże też nie są sobie równe, bo w zależności od marki dostaniesz różne szczepy piekarniczych. Chociaż na opakowaniu nikt nie pisze jakie konkretnie są

@GazelkaFarelka o zakwas zaczepił ktoś inny i napisałam czym on jest i jaka jest różnica w stosunku do drożdży, więc Ciebie w zakwas nie mieszałam. I tak, zakwas to inny rodzaj spulchniacza, a jak miałam go inaczej nazwać?


Do spulchnienia ciasta możesz użyć proszku do pieczenia, sody, amoniaku, drożdży lub zakwasu. Jednak w zależności od tego co użyjesz, otrzymasz nieco inny rezultat i strukturę ciasta

@moll Ok, to rozumiem, ale czy są jakieś gatunki pieczywa do których potrzeba konkretnych drożdży, albo sklepy specjalistyczne, gdzie wybiera się spośród dziesiątków szczepów konkretne pod siebie? Bo np. w piwie jest tak, że jak masz konkretny gatunek, to masz kilka (w całym świecie to pewnie nawet kilkadziesiąt) szczepów jakich możesz do niego użyć, bo użycie innych spowoduje smak, który nie leży w definicji gatunku.

@Borsuk_z_boru nie słyszałam żeby do wypieku chleba ktoś tego aż tak pilnował, ale z drugiej strony na razie też tak nie wchodziłam w temat. Mam swoje "wypróbowane" drożdże i staram się ich trzymać. Jeśli ich nie ma, wiem po prostu, że będę musiała poświęcić więcej uwagi wyrastaniu

@Borsuk_z_boru Raczej dobre piekarnie mają własne linie genetyczne zakwasu (drożdże i bakterie kwasu mlekowego) prowadzone czasami nawet podobno od ponad 100 lat. Zawierają także np. linie genetyczne bakterii pochodzące ze skóry piekarza, który wyrabia ciasto. Więc każdy zakwas jest unikatową formułą mikroorganizmów o delikatnie innych właściwościach. Oczywiście można wyhodować różny zakwas, nie tylko lepszy ale i gorszy, to loteria, można też wziąć trochę sprawdzonego od kogoś i samemu go dalej u siebie hodować. Mi się udało wyhodować fatalny, który walił strasznie acetonem i dawał chleb o posmaku zmywacza do paznokci

Zaloguj się aby komentować