
Na Dolnym Śląsku ginie proboszcz. Lubiany przez wszystkich ksiądz Zenon miał sporo do ukrycia. Parafianie przymykali oko na luźny stosunek proboszcza do celibatu, a o jego córkach mówili "księżówny". Z zaskoczeniem odkryli jednak, że przez plebanie w Ludwikowicach przechodził szlak przemytniczy świętych figur, osiemnastowiecznych obrazów i barokowych aniołków. Dariusz Nowak, były policjant na swoim kanale "Kryminalny Patrol" odwiedza grób księdza, podejrzewanego o to, że był strażnikiem poniemieckiego depozytu ukrytego w Górach Sowich.