Zagadka:
-
na początku stycznia, dałem znać klientowi, że trzeba się szykować na #ksef
-
na początku lutego sobie przypomniał, że trzeba uruchomić jak to nazwał "KSyF"
-
opisałem co trzeba, że zmiana w oprogramowaniu pomocniczym jest prosta, musi tylko zaktualizować program, umówiliśmy się, że zrobi to następnego dnia
-
w połowie lutego, spytał kiedy wprowadzimy zmiany, ale dalej nie zaktualizował programu, przypomniałem, że trzeba to zrobić,
-
w piątek go w końcu zaktualizował, dałem znać, że w sobotę wgrał łatkę, niech sprawdzi przez weekend (to taki typ co pracuje w weekendy), umówiliśmy się, że to zrobi
-
poniedziałek cisza
Jest wtorek, godzina 19:00, w/w klient dzwoni, nie odbieram. Jak myślicie co może chcieć i jak długo go teraz olewać?