Wicie, tak sobie myślę, że jak by faktycznie chcieli z CO2 powalczyć w motoryzacji, to by się skończyło codzienne dojeżdżanie do pracy tylko dla tego bo tak.
A dla wielu ludzi dało by się to zoptymalizować. Ja to bym był na telefon z moim naprawianiem CNC i bym czasem jeździł codziennie, a czasem raz na miesiąc do swojego zakładu.
Dla mnie dodatkowa motywacja, aby naprawić raz i dobrze, a nie tylko zaleczyć bo i tak trzeba udawać pracę bo na kamerce kogoś coś boli
Biura to już wgl. mogą siedzieć w domu na bonczy.
Wielu (w tym ja) też by się cieszyło, że nie trzeba codziennie samochodu odpalać, zrywać się w środku nocy z wyra i tak często tankować
A wiecie dlaczego to nie przejdzie? Bo w domach nie ma kamer ^^ Tu nie chodzi o zrobienie roboty i otrzepanie rąk, tylko o bycie pod nadzorem.
Zaloguj się aby komentować