Komentarze (9)

@alaMAkota myślę że to jest bardzo zawyżona liczba, ale i tak, że porywali nikt nie neguje. Jebane naziole, oby większość tych dzieci wróciła do rodziców, nie to co z polskimi dziećmi porwanymi przez niemieckie ścierwa.

@Opornik myślę, że to 19 k jest w miarę wiarygodne. Wg artykułu, Ukraińcy mają dokumentację każdego przypadku. 700 k to troszkę za dużo, mam nadzieję. Bo nie wyobrażam sobie jakie cierpienie zgotowano tym dzieciakom oddzielając ich od rodziców i wrzucając gdzieś w ruskie standardy prania mózgu i agresji.

@Opornik byly jakies materialy z nastolatka, o europejskich rysach twarzy, w mundurze armii Korei (tej gorszej). Istnieja obawy ze jakas liczba nastolatek byla czescia deal'u za zolnierzy Kima... Z tego co pisali to byla Ukrainka. ma sa kra

"Rosja deportowała [...]"

Jak rosja mogła deportować dzieci ukraińskie z ukrainy? .... uprowadziła, porwała, itp. itd.

Nie chcę się czepiać ale wiele osób czyta tylko nagłówki i tu by wyglądało jakby był dokonany jakiś normalny proces prawny a nie zbrodnia.

@Javax był reportaż o tym precedensie. "Łupem" padały sieroty. A więc takie, którym zabili rodziców lub takie którym rodziców aresztowali lub zostali po drugiej stronie frontu. Ale były też przypadki karania za antyrusska działalność zabieraniem dzieci wymyślając przy tym pretekst np słabych warunków lokalowych XD. A za działalność antyrusska można uznać wszystko, np nieprzyjęcie paszportu ruskiego.

@alaMAkota Dla mnie chodziło o użycie słowa deportacja w tytule. Słowo które brzmi jak jakiś normalny formalny proces. A jeśli chodzi o sieroty ukraińskie to mogli przekazać ukraińcom w geście humanitarnym. No ale wiadomo, rosja i humanitaryzm.

Zaloguj się aby komentować