Z przygód pewnego rosyjskiego agenta w Polsce: Grigorij Braunienko poszedł do lasu, ale ani…
bori
★Mistrz
Z przygód pewnego rosyjskiego agenta w Polsce:
Grigorij Braunienko poszedł do lasu, ale ani borowików, ani podgrzybków, ani nawet opieniek nie było.
– Pewnie nie sezon – pomyślał Braunienko, siadając na zaspie.
#heheszkipolityczne #dowcipy #grigorijbraunienko
