Z jednej strony trochę się zirytowałem, bo prawie się porzygałem. Z drugiej #czujedobrzeczlowiek , bo powiadomiłem pracowników w markecie o towarze przeterminowanym o jakieś 2 miesiące xD
W przypadku zwykłych słodyczy najczęściej jest to jeden kij, trochę się zmienia smak i/albo struktura, ale cukier bardziej wybacza.
Ten przeterminowany "proteinowy" batonik z obrazka był paskudny. Kupiłem go z myślą o różowej (cookie, co złego może się stać), dała mi też spróbować. W smaku przypominało to plastik połączony z zepsutym mlekiem. Przekąska wypluta i wyrzucona.
Datę ważności do tej pory sprawdzałem w wybranych produktach, ale chyba trzeba zacząć robić z tego częstszy nawyk..
Zastanawiałem się czy nie olać tematu i nie zgłaszać, ale szkoda truć ludzi.
#gownowpis

