Wysłać babę do lasu- tfu, do przyjaciółki na kawę i ploty a i tak wróci z grzybami miał być krótki spacer po lesie, a wróciłam z podartymi rajstopami, mokrymi butami, kleszczem i woreczkiem prawdziwków. Warto było, nie żałuję nic, sosik już się pyrka
@Wido zaraz ja go będe solą sypał, skurwiel mi narobił nadziei bo zaraz po wejściu do lasu go znalazłem xD. całe szczęście trochę zasuszyłem po ostatnim wypadzie, do pierogów i na sosik styknie