Wyliczyłem ze w pół roku na pomoc Ukrainie (żywność) dla uchodźców wyszło 16K (6mc), po rozmowie dzis z szefem zaprzestaliśmy pomocy doświadczeni uprzejmością z strony uchodźców, mógłbym sie rozpisywać na ten temat ale odechciało mi sie…


Było w sumie to troche nie potrzebne, No ale większość restauracji dobrze prosperujących wysyłała te jedzenie…

Czemu jest koniec ? Mamy zwroty, minimum raz bądź trzy razy w miesiącu wraca zupa bądź danie główne, najczęściej jest to miso z tofu i wakame bądź jakis makaron ryżowy w ciemnym sosie z kurczakiem, czemu sie tak dzieje ? Nie wiem.. w tym miesiącu zwrócono nam wszystkie posiłki (3x w tyg wysyłane na bierząco) było to miso i jak w/w makaron ryzowy.

Z tym nie mamy co robić, kto chciał zabrał do domu kto chciał zjadł..


Wyszło ze na minusie z zwrotów jesteśmy około 5k stad takie rozwiązanie.


Było dużo akcji związane z samym przyjmowaniem Dania i jego wymogami cd. Dostarczenia ale szkoda strzępić ryja


23;00 fajnie zacząć wracać do domu z teczka faktur by coś wymyślić na wyprostowanie takiej pomocy w ciągu miesiąca.. k⁎⁎wa j⁎⁎⁎na Mac!


Ta jestem onuca…


#gownowpis #polityka #ukraina

Komentarze (18)

Robisz żarcie dla około 120 osób, jest to jakieś 80litrow zupy do tego posiłek obiadowy wiec jest jakieś 100kg towaru +-


Wysyłasz kierowcę do punktu PCK, albo przyjmą albo nie, była walka o to w czym to dostarczamy (styropian i bemar do zwrotu ofc) nie pasowało czasu nie maja rozlewać itd, poszło w pojemniki lunchowe, gdzie pojemnik jeden 35gr na zupę na główne 80gr, weszliśmy w standardy itd zaczęły sie zwroty, zwroty z PCK ze nikt tego nie chce to leży itd, kierowca wyjeżdżał o 11 wracał o 15 z prawie wszystkimi zupami i daniami głównymi, weszliśmy w pomoc dla uchodźców, mamy dużo klientów z Ukrainy którzy nam ten temat napomknęli, i jeden wielki chuj, podliczając koszta produkcji, dostawy, opakowań, jesteśmy kwotę w plecy ktorej nam nikt nie zwróci a większość jak nie duża jej, jedzenia poszla do wyrzucenia bo PCK nie ma co z tym robić …

@mBank Sytuacja się zmieniła, uchodźcy z Polski wyjeżdzają na zachód, dlatego to jedzenie nie schodzi, plus oni zwyczajnie może nie potrzebują już pomocy.

W UK w collegu u mnie też było sporo uchodźców w tamtym roku i oni teraz pracują i żyją za swoje, znam paru co ogarnęli sobie żyćko. Presja społeczna i ich świadomość odnośnie tej presji wzrosło, nie są chętni brać tak za darmo.

Kurwa ale to czemu nie dadzą innym ? Nie wiem Panu Jankowi ktory o 4 rano standardowo przegląda ten sam śmietnik ?..

Dla nas to był mały foodcost bo sam go liczyłem, po prostu pomoc, ale czemu PCK zwraca towary ?…. No kurwa Mac..

Rozumiem pytanie sam sobie je zadaje, w takim razie po co wiadomość zwrotna żeby przywieźć jedzenie ?…

To nie jest tak ze kucharze maja wiadomość macie gotować na jutro jedzenie, dzwonisz pytasz sie czy trzeba - tak trzeba - kuchnia gotuje cyk żarcie jedzie, potem dostajesz telefon / SMS ze nikt sie nie zgłosił i proszą by kierowca to zabrał bo nie maja z tym co robić …

@mBank Spytaj się czerwonego krzyża, nie bardzo rozumiem gdzie leży wina w randomowych ludziach, lol. Wbrew pozorom jak w Polsce ogarniesz sobie prace z nadgodzinami to nie umrzesz z głodu.

A może zwyczajnie pracują i nie mają jak wziąźć? Powodów jest mnóstwo

Pytałem i wyglada to tak ze nie zawsze restauracje które pomagają wysla wiadomość ze dzis będą, wtedy dzwonią do osób (które najczęściej odbiorą) i pytają jak to bedzie dzis wyglądać, po takim telefonie zazwyczaj żarcie jest gotowe do wywozu w 2h max i jedzie do głodnych ludzi, tyle ze kurwa nie ma odbiorców to po chuj to gotować ?…

Do tego juz doszliśmy, teraz moja w tym głowa by lukę na 5K załatać, jak to jeszcze nie wiem, mysle ze sen dobrze mi zrobi by spojrzeć na faktury trzeźwym wzrokiem i coś wykombinować.


Wkurwiony jestem bo bylo wiele sytuacji gdzie naprawdę nie mieliśmy czasu na te gotowanie a mimo to zawsze stawaliśmy na głowie, zrobiliśmy i je dostarczyliśmy, a teraz jeszcze pierdolenie sie z fakturami …

Mój błąd, człowiek głupi pomoc chciał..

@mBank Tak jak napisał @Nedkely - może ludzie nie odbierają tego jedzenia, bo po prostu nie potrzebują. Znaczna część z uchodźców w Polsce pracuje, pewnie sami gotują w domach albo kupują coś na mieście. Tych którzy muszą korzystać z darmowego żywienia w PCK jest pewnie mniejszość. To wszystko wcale nie musi świadczyć o roszczeniowej postawie, a wręcz przeciwnie - o zaradności i samodzielności.

Zaloguj się aby komentować