"Wycinanie z korzeniami". Jak wojna doprowadza rdzenne narody Rosji na skraj wyginięcia [PODCAST]

W dzisiejszym podcaście chciałabym poruszyć temat tzw. małych narodów Rosji, czyli odrębnych etnosów, mających po kilka tysięcy przedstawicieli, które są doprowadzane na skraj wyginięcia w wyniku wojny na Ukrainie.


Materiał przedstawi sytuację Sojotów, jednego z subetnosów Buriatów, który ma odrębną historię i język. W całej Rosji jest jedynie 3600 przedstawicieli tego etnosu. Chyba nikogo nie zdziwię pisząc, że "mogilizacja" nie ominęła tego rdzennego narodu, a jej skala i zawziętość wycina całe rodziny i zaczyna zagrażać istnieniu tego małego narodu.


Dodatkowo zostaną przedstawione interesujące informacje związane z niekończącą się, pełzającą mobilizacją, ponieważ wbrew pozorom faza klasycznej mobilizacji skończyła się i obecnie Kreml prośbą, groźbą i podstępem rekrutuje "ochotników" do walki na Ukrainie.


#rosja #ukraina #wojna #andromeda

YouTube

Komentarze (10)

@Czemu Miałem na myśli obszary prowincji i grupy społeczne, wiadomo u nas kraj jest jednym z bardzie jednolitych etnicznie.

ps. Ostatnio zaliczyłem niezłe kombo, gościu chodził po domach namawiał na montaż fotowoltaiki i szukał chętnych na poborowych

Jakoś mi ich nie żal, tych uciemiężonych ludów Rosji. Kiedyś rozmawiałem z Ukraińcem, kierowcą ciężarówki który mnie zagadał, bo szukał nocą otwartego sklepu. Nie miał żalu do Rosjan, każdy wiedział czego się po nich spodziewać, że to sqrvysyny i samo zło, wojna i pożoga. Największy żal miał właśnie do tych "biednych" narodów, których przedstawiciele walczą na Ukrainie. To dobre i bitne wojsko, przy tym okrutne. Mentalność niewolnika, który koniecznie chce pokazać swemu panu, czyli Rosjanom, jaki to on potrzebny i cenny. Te ludy niby jadą z przymusu, ale na Ukrainie każdy chce trochę pomordować, pogwałcić i przywieźć na przepustce do domu plazmę oraz sedes. Teraz ciężko powiedzieć, czy to już teraz mają historyczną szansę aby zrzucić okowy jak Polska po I wojnie światowej, ale mordowanie Ukraińców na pewno ich do tego nie przybliża. Z drugiej strony świat bez nich będzie lepszy, nikt nie potrzebuje prymitywów zaślepionych propagandą i gotowych na rozkaz zabijać na nie swojej wojnie.

Zaloguj się aby komentować