Wybrałem się dzisiaj na #spacer z moim nowym towarzyszem, Leszkiem. Początek był bardzo obiecujący, szedł koło nogi, czasem gdzieś odbiegł na parę metrów, no i że pusto było to go puściłem ze smyczy. Trwało to do pierwszego rowerzysty xD amator dwóch pedałów zachował się bardzo elegancko i się nawet zatrzymał, pytał czy nie wystraszył psa, ja mówię że chyba nie xD jak się okazało, Leszek wykorzystał pretekst roweru żeby po prostu wrócić do samochodu xD skąd wiem? Mimo tego, że pierwszy raz jechał ze mną, na parkingu było dużo aut, on czekał pod moim. Chciałem wyjść jeszcze raz bo Trzy Kopce Wiślane to krótki spacer ale Lecho szybko stwierdził że czas wracać xD pierwszy raz widzę tak leniwego psa, ale w tym roku będę walczył ze swoim i jego lenistwem więc życzcie powodzenia. Teraz czas na relaks z lanym Radegastem

#gory #psy

8315db50-9832-4649-93d7-9509da098775
6bea5bac-1526-4fbc-825b-de3a84684b66

Komentarze (7)

Myślałem że to ta pasta

Jeden z moich kumpli zawsze robi mi ten sam żart kiedy chodzimy po górach - nagle zamiera w bezruchu i zaczyna się gapić w dal jakby coś zobaczył pomiędzy drzewami. Nie odzywa się wtedy ani słowem, tylko czasem rzuca mi krótkie spojrzenie jakby chciał powiedzieć "k⁎⁎wa, stary, widziałeś to?" Zwykle stoję obok niego jak debil i gapię się w to samo miejsce, zastanawiając się, czy coś jest nie tak z moimi oczami. Po chwili on odrywa wzrok i bez słowa wraca na szlak, a ja nie mogę nawet zapytać co zobaczył bo jest psem.

Zaloguj się aby komentować