Wszystko o czym mówiłem, żę będzie na Evencie Tesli: autko na ustalonej ścieżce, zdalnie sterowane roboty, toster vintage na kółkach (ok to mnie zaskoczyło. Śmiechłem) oraz brak konkretów nie zrobiły wrażenia na inwestorach, którzy już widzieli Waymo i wiedzą, jakim problemem jest wprowadzenie tego na drogi. Więc trudniej wcisnąć kit, że za dwa lata to będzie w masowej produkcji.


A wystarczyło ogłosić okrojoną "ekonomiczną" wersję tej taksówki z kierownicą za 25 tys.


#heheszki #tesla

5a95d362-4836-4292-ab43-8258e8eff060

Komentarze (6)

Wskaźnik ceny do zysku ta spółka ma po tych spadkach na poziomie ponad 56.

To oznacza, że żeby wykupić wszystkie swoje akcje, spółka musiałaby 56 lat zarabiać tyle, co w ciągu ostatniego roku.

Dla porównania Mercedes ma wskaźnik C/Z na poziomie 4,7


Do czego zmierzam - bo wskaźnik C/Z to nie jest żaden święty graal inwestowania, ale pokazuje nam trochę o tym, co rynek uważa o spółce i - w przypadku Tesli - wciąż uważa, że będzie ona robić góry pieniędzy w przyszłości.

Czy rynek ma rację, to się pewnie samo zweryfikuje, natomiast ten spadek patrząc szerzej to jest dla tej spółki trochę pierd

@slawek-borowy Aha, czyli mamy firmę, która właściwie bazuje na hype i nagły spadek jej akcji o 12% (czyli część inwestorów zaczęła sobie z tego zdawać sprawę) to jest pierd...

@slawek-borowy Fundamentalna różnica polega na tym, że Tesla jest klasyfikowana jako firma technologiczna, podczas gdy druga jako producent samochodów. Dlatego obie są wyceniane inaczej i błędne jest robić takie porównanie. Spółki technologiczne są często wyceniane na podstawie „potencjału” i „obietnic”, które zależą od kluczowych wydarzeń bardziej niż od sprzedaży. Czego ten tego zastrzyku nie dostarczył.

Zaloguj się aby komentować