Wszyscy tak zachwalali system walki w HZD i wiecie co? Najlepszy łuk + perki na max DPS i po cholerę się bawić w jakieś odrywanie części, żywioły i inne cuda. Na co to komu?


#gry #ps5 #horizonzerodawn

Komentarze (7)

dużo radości u banuków dają ogniarze, fajnie tłucze się miśki. polecam szybkie przebieranie i wymianę zwojów pod aktualną maszynę, dynamika zabawy spada ale często ratowało mi to tyłek. Forbidden West na w połowie pauza bo dorwałem Fallouta 4 z dodatkami

Dla frajdy po prostu. Nie zawsze liczy się jak najłatwiejsze przejście gry, tylko jej sobie utrudniania. Co zresztą, według mnie, dobrze świadczy o grze.

@enkamayo no to gdybym odrywał części i używał tych wszystkich rzeczy gra byłaby wtedy łatwiejsza ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale i tak gram na easy bo po co się męczyć? Jedyny typ gier który gram na najwyższym to gry typu stealth choć HZD trochę mechaniki stealth ma w sobie

Męczyć się ma sens, gdy na to masz ochotę. Wtedy to nie nazywa się zmęczeniem, tylko podejmowaniem wyzwań 😉. W niektórych grach też czasem przełączam się na easy, bo chce po prostu przejść dalej i poznać historię czy pooglądać widoczki. Ale jak gra mi się bardzo podoba to właśnie lubię sobie ja utrudniać, żeby się nią dłużej cieszyć. W Forbidden West jeszcze zresztą nie grałem, ale czeka już w kolejce po Cuszimie.

Na początku się trochę rozczarowałem, ale teraz cieszę się już na kolejną sesję. Wizualnie to prawdziwa uczta dla oczu. Mechanika walki jest pierwszorzedna. To właśnie jedna z tych gier, gdzie gram na najtrudniejszym poziomie, żeby jeszcze więcej się tą mechaniką cieszyć. Zresztą w pewnym momencie walki są zbyt łatwe... Skradanie jest dobrze rozwinięte i cieszy.

Fabularnie ciekawe i wciąga. Opowiadanie historii też im wyszło. Więc ogólnie bardzo dobra gra, ale... Trąci takim Assassinem nieco. Fabuła i klimat są poważniejsze, ale dużo podobnych rozwiązań. No i jeśli ci walka nie podejdzie to masz przechlapane, bo gra to właściwie walka. Ale jak ci podejdzie to będziesz się dobrze bawił. Hehe

Zaloguj się aby komentować