Wszyscy tak zachwalali system walki w HZD i wiecie co? Najlepszy łuk + perki na max DPS i po cholerę się bawić w jakieś odrywanie części, żywioły i inne cuda. Na co to komu?
#gry #ps5 #horizonzerodawn
Wszyscy tak zachwalali system walki w HZD i wiecie co? Najlepszy łuk + perki na max DPS i po cholerę się bawić w jakieś odrywanie części, żywioły i inne cuda. Na co to komu?
#gry #ps5 #horizonzerodawn
Męczyć się ma sens, gdy na to masz ochotę. Wtedy to nie nazywa się zmęczeniem, tylko podejmowaniem wyzwań 😉. W niektórych grach też czasem przełączam się na easy, bo chce po prostu przejść dalej i poznać historię czy pooglądać widoczki. Ale jak gra mi się bardzo podoba to właśnie lubię sobie ja utrudniać, żeby się nią dłużej cieszyć. W Forbidden West jeszcze zresztą nie grałem, ale czeka już w kolejce po Cuszimie.
Na początku się trochę rozczarowałem, ale teraz cieszę się już na kolejną sesję. Wizualnie to prawdziwa uczta dla oczu. Mechanika walki jest pierwszorzedna. To właśnie jedna z tych gier, gdzie gram na najtrudniejszym poziomie, żeby jeszcze więcej się tą mechaniką cieszyć. Zresztą w pewnym momencie walki są zbyt łatwe... Skradanie jest dobrze rozwinięte i cieszy.
Fabularnie ciekawe i wciąga. Opowiadanie historii też im wyszło. Więc ogólnie bardzo dobra gra, ale... Trąci takim Assassinem nieco. Fabuła i klimat są poważniejsze, ale dużo podobnych rozwiązań. No i jeśli ci walka nie podejdzie to masz przechlapane, bo gra to właściwie walka. Ale jak ci podejdzie to będziesz się dobrze bawił. Hehe
Zaloguj się aby komentować