Komentarze (21)
@ziomo_artysta Ja też mam takiego Olympusa tylko mk iii.
W połączeniu z niedrogim (poniżej 1000zł) obiektywem i oprogramowaniem DxO Photo Lab mogę spokojnie wyprodukować fotki o jakości studyjnej.
Grunt to trzaskać RAW i później obrabiać. Aparaty nie mają takiej zaawansowanej obróbki obrazu jak nowoczesne komórki. Z jpg później trudno coś wyciągnąć.
Wiele osób jest pozniej oburzona tym, że kupili lustrzankę, a zdjęcia im wychodzą gorsze niż z iPhona.
@ziomo_artysta @Basement-Chad A telefonem, co może robić RAWy da radę dla początkującego? Nie chcę wydawać kasy na sprzęt, który odłożę na półkę po kilku dniach zabawy. A gdy widzę, co ludzie robią telefonami, to mi trochę gul skacze, że ja tak nie umiem, tylko cykam jakąś popelinę w trybie auto. xD
@kierowca_bombowca Telefonem też można. Są tylko pewne ograniczenia. Telefon ma bardzo małą matrycę, generującą dużo szumu i niezbyt imponującą optykę. Większość jest kompensowana bardzo skomplikowanymi algorytmami. Zazwyczaj to co dostajesz w trybie auto to mocno przetworzona, odszumiona i posklejana seria kilkunastu zdjęć, z HDR i mocno podkręconymi kolorami. Te algorytmy posuwają się nawet do tego, że jak wykryją np. zdjęcie księżyca to w miejsce białej plamy wstawiają z automatu gotowy księżyc. Jak wyplujesz sobie surowego RAWa to nie dasz rady uzyskać nawet w połowie takiego efektu jaki robi automatyczny algorytm. Więc w przypadku komórek raczej tylko tryby auto mają sens + postprodukcja w programie graficznym.
Komórka wypada też dość nędznie przy słabym świetle.
Druga sprawa to optyka. Na szerokokątnym obiektywie jaki jest w większości smartfonów cieżko uzyskać jakąś ładną kompozycję, szczególnie jeśli chodzi o proporcje między pierwszym i drugim planem. Szeroki kąt też słabo nadaje się do portretów. Ale dużo komórek ma już kilka aparatów. Niestety najczęściej jakościowo najlepszy jest ten szerokokątny.
https://www.creativepadmedia.com/wp-content/uploads/2018/07/por4.jpg
@Basement-Chad Dzięki wielkie za wyczerpującą odpowiedź.
W sumie sprawdziłem jak wyglądają nocne RAWy z telefonu - i faktycznie widać szum przy wyższym ISO (nawet wygląda jakby na niebie były ledwo widoczne gwiazdy, choć jest zachmurzone). No ale jeśli ludzie są w stanie siepać RAWy jak zdj. dołączone do komentarza (zakoszone z Reddita), to na początek chyba nie ma sensu kupować aparatu, żeby ogarnąć czy to w ogóle temat dla mnie. Idzie jesień, to się pobawię.
Jakbyś miał do polecenia jakąś lekturę dla laika, co ledwo ogarnia manualne ustawienia, to chętnie rzucę okiem na Twoją sugestię.

Zaloguj się aby komentować

