Wystarczy spojrzeć na mapę i nagle staje się to dosyć logiczne. Akurat Kazachstan był bardzo bliskim sojusznikiem Rosji i jego zwrot jest bardzo silny i bardzo bolesny dla kacapii. Wiadomo że populistycznie chciałoby się żeby to wyglądało bardziej efektownie ale jednak polityka rządzi się innymi prawami i na realia geopolityki obecna polityka Kazachstanu zasługuje na przynajmniej niemieszanie jej z błotem
Zaloguj się aby komentować