#wojna #komputery

Często w kontekście wojny na #ukraina słyszę, że rosjanie są odcięci od dostępu do nowych procesorów, czy ogólnie chipów.


Z ciekawości, jakie możliwości dają te nowe mikroukłady, których nie da się zastąpić starą elektroniką? Czy chodzi po prostu o to, że np. rafinerie czy rakiety były projektowane pod nowe układy, i przystosowanie starych układów to za dużo roboty? A może kwestia wydajności?


Myślałem że na starym procesorze można osiągnąć to samo co na nowym, ale ewentualnie wolniej

Komentarze (3)

Myślę że jest tak, że mają procesor który coś tam działa, nie oznacza że mają inne komponenty. Z tego co tam wyszło to nawet te procesory mają 50 proc odrzutów. Czyli że połowa produkcji leci na śmietnik. Tak nie da się zarabiac. A potem musisz dołożyc pamięci laminaty inne Romy. Wszystko sformatowane minimalnie inaczej. Zobacz ile jest mini komponentów w komputerze. Jest cała masa jakiś przetwornic, cewek tranzystorów, kondensatorów o przeróżnych paramterach i innego gówna i robione jest to przez jakieś dla mnie anonimowe firmy i jest tego cała masa komponentow i firm. Problemów że to nie będzie działac jest kupa bo np jeden komponent ma rezystancję 2 omy za mała, za dużo c⁎⁎j wie.


To wszystko zwiększa koszty a ryzyko że nie będzie działać jest spore. Oczywscie jest możliwe że się to im w końcu uda. 4-5 lat i coś może zacznie dzialac ale to Rosja. Tam połowa inwestycji to łapówki.


Jest sporo historii jak to wydali miliardy na innowacyjność a po kilku latach nic nie osiągnięto i nikt nie wie na co wydano pieniądze i gdzie sa

Zaloguj się aby komentować