Wkurzała mnie moja stara drukarka. Po 1 była duża po 2 i co najważniejsze nie miała wifi więc jak coś miałem do wydrukowania to musiałem wysyłać maila z plikiem do druku żeby mieć go na kompie, włączać kompa, wyciągać drukarkę, podłączać kabelek itp.


No więc, że za wygodę się płaci to kupiłem sobie drukarkę z wifi za 40zl na olx i właśnie reanimuje kardridż (chociaż wcale jakiś zaschnięty nie był).


#drukarki

b2fdf309-7d32-43cb-90f0-1ae63de304d7

Komentarze (11)

O chłopie miałem szmelc z tej serii. Powiem tak... Katridże wysychają od samego patrzenia. Kiedyś otworzyłem nowy, bo nie drukował, znalazłem materiał na YT o tym jak gość zaleca otworzyć sobie samemu kadridż, bo mu nie uwierzymy. Więc zrobiłem to - zgodnie z filmem w środku gąbka... wyschnięta na wiór w pełnym, fabrycznie kadridżu, już nie mówiąc o rozmiarach przestrzeni katridża na tusz, która stanowiła jego 1/4 reszta to pusty plastik XD


Sprawdzałeś już po napełnieniu? O ile mnie pamięć nie myli, po napełnieniu dalej wskazywała na to że jest pusty. Zwyczajnie, trzeba oprogramowaniem czyścić pamięć, a na zamienniki oprogramowanie kręciło nosem.


Nie polecam i doradzam odesłać to w diabły. Serio, póki pudła nie wywaliłeś.

@cebulaZrosolu zaraz wywalisz to cholerstwo w diabły. Plujki od hp to dzieło szatana generujące wieczne problemy.


Nie wiem jak jest teraz, ale kilka lat temu kupowałem małą laserówkę za 250 zł. Z tonerem na 1000 stron w zestawie. Kupowałem i zamiennikowy toner i działał spoko i oryginalny toner na fakturę i nawet na oryginalnym koszty wydruku to było zero zero nic. No tylko trzeba się pogodzić z brakiem koloru.

@cebulaZrosolu co prawda nie ten model ale mam HP z wifi i ja pitolę, to wifi to tak działa że ja wolę się kablem wpiąć.

Zaloguj się aby komentować